![]() |
Tottenhamowi wystarczy remis, żeby pozostać w Premier League w przyszłym sezonie. |
Tottenham przystąpił do ostatniej rundy Premier League z poczuciem niepokoju, którego nie czuł od lat.
Klub z północnego Londynu wciąż trzyma swój los we własnych rękach w walce o utrzymanie, ale wpadka w meczu z Chelsea w środku tygodnia zwiększyła presję na zespół przed meczem z Evertonem.
Podopieczni Roberto De Zerbiego mają obecnie dwa punkty przewagi nad West Hamem i lepszy bilans bramkowy. To oznacza, że Tottenhamowi wystarczy remis z Evertonem, aby zapewnić sobie utrzymanie w Premier League. Jednak słaba forma u siebie w tym sezonie nie pozostawia kibicom Tottenhamu zbyt wielu nadziei.
Tottenham zdobył zaledwie 12 punktów na stadionie Tottenham Hotspur, co jest najgorszym wynikiem w lidze, obok Burnley. To niewiarygodny wynik dla drużyny, która od lat konsekwentnie plasuje się w gronie kandydatów do awansu do europejskich pucharów.
Trudności Tottenhamu wynikają również z niestabilności wewnętrznej. Cristian Romero wywołał kontrowersje, wracając do Argentyny zamiast zostać z drużyną na kluczowy mecz. Tymczasem lista kontuzjowanych wciąż rośnie, a wśród nich są Dejan Kulusevski, Xavi Simons i Wilson Odobert.
Największą przewagą Tottenhamu jest prawdopodobnie historia bezpośrednich pojedynków. Everton zazwyczaj gra bardzo słabo, gdy wyjeżdża do północnego Londynu. „The Toffees” przegrali wszystkie cztery ostatnie mecze wyjazdowe ze Spurs z łącznym wynikiem 1:13.
Obecna forma zespołu prowadzonego przez Davida Moyesa również nie napawa optymizmem. Everton nie wygrał sześciu kolejnych meczów w Premier League i wielokrotnie miał problemy z obroną.
Jednak Spurs rozumieją, że tak chaotyczny sezon jak obecny może łatwo zakończyć się tragedią, jeśli po raz kolejny stracą opanowanie.
James Maddison kiedyś nazwał sezon Tottenhamu „haniebnym”, a już za 90 minut klub z północnego Londynu będzie wiedział, czy nadal utrzymał swoje miejsce w Premier League.
Źródło: https://znews.vn/90-phut-sinh-tu-cua-tottenham-post1653702.html













Komentarz (0)