Arizona staje się „doliną chipów AI”, ale za bardzo wysoką cenę.
Arizona przyciąga inwestycje o wartości ponad 200 miliardów dolarów w półprzewodniki i sztuczną inteligencję, ale za „marzeniem o chipach” kryje się ciśnienie wody, elektryczność i środowisko najgorętszej pustyni Ameryki.
Báo Khoa học và Đời sống•17/05/2026
Arizona przechodzi obecnie bezprecedensową transformację. Ze stanu znanego z rolnictwa , górnictwa i klimatu pustynnego stała się nową amerykańską „stolicą układów scalonych AI”, gdzie ponad 75 firm produkujących półprzewodniki i wiele projektów o wartości ponad 200 miliardów dolarów inwestuje w rozwój globalnego wyścigu w dziedzinie sztucznej inteligencji. Phoenix, największy ośrodek gospodarczy Arizony, jest obecnie nazywany „nową Doliną Krzemową”, a wokół ogromnych kompleksów produkcyjnych układów scalonych Intel, TSMC i wielu innych dużych firm technologicznych ciągle pojawiają się ulice o nazwach Processor Avenue lub Transistor Road.
Największym motorem tego boomu była amerykańska ustawa o chipach i nauce (US Chips and Science Act), program o wartości 52,7 mld dolarów, którego celem było przywrócenie przemysłu półprzewodników do USA po globalnym kryzysie niedoboru chipów na skutek pandemii COVID-19 i zmniejszenie zależności od Azji.
W tym kontekście TSMC staje się punktem centralnym, inwestując w USA kwotę 165 miliardów dolarów, głównie w Phoenix, gdzie ma produkować procesory graficzne AI dla firmy Nvidia, podczas gdy Intel przeznacza ponad 32 miliardy dolarów na budowę nowych fabryk, które będą produkować układy scalone do gier i rozwiązań AI nowej generacji.
Rozkwit branży układów scalonych stworzył dziesiątki tysięcy miejsc pracy w Arizonie, gdzie obecnie w sektorze półprzewodników zatrudnionych jest ponad 33 000 pracowników. Doprowadziło to również do otwarcia przez wiele uniwersytetów kierunków związanych ze sztuczną inteligencją i inżynierią półprzewodników, aby sprostać ogromnemu przyszłemu zapotrzebowaniu na wykwalifikowany personel. Jednak za „gorączką złota związaną ze sztuczną inteligencją” kryją się rosnące obawy o środowisko, ponieważ fabryki półprzewodników zużywają ogromne ilości wody na dotkniętych suszą obszarach pustynnych. Jedna fabryka TSMC zużywa około 4,75 miliona galonów wody dziennie, co odpowiada zapotrzebowaniu ponad 14 000 gospodarstw domowych. Oprócz wody, przemysł układów scalonych jest również krytykowany za stosowanie wielu toksycznych substancji chemicznych, takich jak PFAS – grupa „wiecznych substancji chemicznych”, które w dłuższej perspektywie stwarzają ryzyko zachorowania na raka i zanieczyszczenia środowiska. Jednocześnie rosnący pobór energii elektrycznej dodatkowo wywiera presję energetyczną na Arizonę w obliczu coraz poważniejszego problemu zmian klimatycznych.
Mimo trwającej debaty analitycy uważają, że Arizona nadal będzie odgrywać kluczową rolę w amerykańskich ambicjach w zakresie sztucznej inteligencji, ale to pustynne miasto staje się również wyraźnym symbolem kompromisu między technologią, miejscami pracy i zasobami środowiskowymi w erze układów scalonych opartych na sztucznej inteligencji.
Komentarz (0)