
Havertz (nr 29) strzelił jedynego gola dla Arsenalu - Zdjęcie: REUTERS
Burnley jest jedną z dwóch drużyn, które spadły z ligi przed końcem sezonu i nie mają już absolutnie żadnej motywacji do gry. Mimo to, menedżer Mikel Arteta nadal zachowuje dużą ostrożność na domowym boisku Arsenalu.
Hiszpański strateg niespodziewanie wystawił w tym meczu na pozycji środkowego napastnika Kaia Havertza, zamiast swojego głównego strzelca, Viktora Gyokeresa.
Arsenal nie grał wyłącznie ofensywnie przeciwko znacznie słabszemu przeciwnikowi, lecz zamiast tego postawił na styl gry oparty na posiadaniu piłki i szukaniu okazji przy stałych fragmentach gry.
W 37. minucie Arsenal objął prowadzenie akcją, którą doskonale zna już w tym sezonie – rzutem rożnym.
Saka idealnie dośrodkował do Havertza, który z bliskiej odległości strzelił głową w bramkę, nie dając bramkarzowi Burnley, Maxowi Weissowi, szans na obronę.
Po tym golu Arsenal nadal grał w wolnym tempie i z kontrolą nad piłką, ograniczając możliwości ofensywne Burnley.
Z drugiej strony, drużyna gości była po prostu za słaba. Wobec skrupulatnego stylu gry Arsenalu, Burnley ledwo zdołało wykonać jeden godny uwagi atak.
Mecz ciągnął się w nudny sposób, ku uciesze neutralnych kibiców. Jednak trener Mikel Arteta nadal pokazywał skuteczność swojego „usypiającego” stylu gry.
Arsenal nie popełnił żadnego błędu do końca meczu, a Burnley nie wykazało żadnego zagrożenia. Ostatecznie Arsenal wygrał 1:0.
To zwycięstwo przybliża Arsenal o krok do zdobycia tytułu mistrza Premier League. Mają teraz 82 punkty, o 5 punktów więcej niż ich najbliższy rywal, Manchester City, który dopiero czeka na swój 37. mecz.
Jeśli Manchester City straci punkty w meczu z Bournemouth jutro rano, Arsenal oficjalnie zostanie mistrzem jeden mecz wcześniej. Jeśli Manchester City wygra, strata zmniejszy się do zaledwie dwóch punktów, a rywalizacja będzie emocjonująca aż do ostatniej kolejki.
Źródło: https://tuoitre.vn/arsenal-chi-con-cach-ngoi-vo-dich-1-tran-thang-20260519062142893.htm











Komentarz (0)