
Ostrożny styl gry obu drużyn łatwo prowadzi do dogrywki - Zdjęcie: AFP
W pierwszym meczu na stadionie Metropolitano, należącym do Atletico, obie drużyny zremisowały 1:1, a obie bramki padły z rzutów karnych. Remis w Hiszpanii to znacząca przewaga Arsenalu. Bilet do Budapesztu (Węgry) na mecz z Bayernem Monachium lub PSG jest teraz w zasięgu ręki „Kanonierów”.
Przewaga gospodarzy na Emirates Stadium
Przed decydującym rewanżem Arsenal ma przewagę, grając na Emirates Stadium. Utrzymali niepokonany bilans meczów Ligi Mistrzów 2025-2026, grając u siebie.
Zawodnicy Mikela Artety są w dobrych nastrojach po zwycięstwie 3:0 nad Fulham w zeszły weekend. Arsenal zaprezentował płynną grę, umacniając swoją pozycję na szczycie tabeli przed pogonią za Manchesterem City. Co ciekawe, gwiazdorski napastnik Viktor Gyokeres strzelił dwa gole, odciążając zespół. Tymczasem Bukayo Saka został zmieniony po pierwszych 45 minutach, aby zachować siły na kluczowy mecz z Atletico.
Historia również nie sprzyja hiszpańskiej drużynie. W ostatnich 15 meczach u siebie z hiszpańskimi drużynami w europejskich pucharach Arsenal przegrał tylko raz – z Barceloną w sezonie 2015-2016. W tegorocznej rundzie kwalifikacyjnej Arsenal pokonał również tego samego przeciwnika na Emirates Stadium.
Podczas gdy atak Arsenalu jest w szczytowej formie, defensywa Atletico wykazuje zbyt wiele słabości na wyjazdach. Atletico straciło co najmniej dwa gole w 7 z ostatnich 10 meczów wyjazdowych.
Mecz z łatwością mógłby zostać rozstrzygnięty w dogrywce.
Chociaż Arsenal ma wiele atutów, niedocenianie mentalności Atletico Madryt, dążącego do zdobycia pucharu, zawsze jest kosztownym błędem. Trener Diego Simeone jest mistrzem taktyki i umiejętności „przetrwania” w najtrudniejszych okolicznościach.
Statystyki pokazują, że Atletico awansowało w 6 z 10 meczów fazy pucharowej w europejskich pucharach, mimo remisu w pierwszym meczu u siebie. Kibice Arsenalu prawdopodobnie nie zapomnieli bólu po półfinale Ligi Europy 2017-2018, kiedy Atletico roztrzaskało ich marzenia o zdobyciu tytułu.
Atletico jest również niezwykle dobrze przygotowane pod względem kadrowym. Po zapewnieniu sobie już losu w rozgrywkach krajowych (przegranie Pucharu Króla i zapewnienie sobie miejsca w czołowej czwórce La Liga), Simeone śmiało dokonał 11 zmian w wyjściowym składzie w wygranym 2:0 meczu z Valencią w zeszły weekend.
Kluczowi piłkarze, tacy jak Koke, Antoine Griezmann, Marcos Llorente i Jan Oblak, są w pełni sprawni. W szczególności napastnik Julian Alvarez – który niedawno pobił rekord Lionela Messiego, stając się najszybszym argentyńskim piłkarzem, który zdobył 25 bramek w Lidze Mistrzów – również jest gotowy, by rozczarować londyńską drużynę.

Menedżer Arteta i Arsenal mają wiele atutów - Zdjęcie: REUTERS
Arsenal wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na wieści od Martina Odegaarda i Kaia Havertza.
Arsenal z niecierpliwością oczekuje informacji o stanie zdrowia kapitana Martina Odegaarda i napastnika Kaia Havertza. Choć duet środkowych pomocników, Declan Rice i Martin Zubimendi, zapewnia solidność, brak kreatywności Odegaarda może sprawić Arsenalowi trudności w walce z defensywą gości. Atletico niewątpliwie zastosuje proaktywną strategię kontrataku. Będą cofać się do defensywy, aby przedłużyć impas, osłabiając tym samym siłę fizyczną i psychiczną młodych piłkarzy Arsenalu.
Biorąc pod uwagę napięty charakter meczu o awans do finału i ostrożne podejście obu trenerów, jest wysoce prawdopodobne, że obie drużyny nie będą w stanie rozstrzygnąć meczu w ciągu 90 minut regulaminowego czasu gry. Kibice prawdopodobnie będą świadkami walki, która przeciągnie się do dogrywki. W takim przypadku chwila indywidualnego geniuszu może przesądzić o losach całego sezonu.
Przewidywane składy obu drużyn
Arsenal: Raya; Biały, Saliba, Gabriel, Hincapie; Ryż, Zubimendi; Saka, Eze, Trossard; Gyokeres.
Atletico Madryt : Oblak; Llorente, Pubill, Hancko, Ruggeri; Simeone, Koke, Cardoso, Lookman; Alvarez i Griezmann.
Źródło: https://tuoitre.vn/arsenal-khong-de-xu-atletico-20260505103640855.htm







Komentarz (0)