![]() |
Onana nie ma już miejsca na Old Trafford. |
Po miesiącach niepewności związanych z jego powrotem na Old Trafford, przyszłość Andre Onany zaczyna w końcu wyglądać stosunkowo spokojnie zarówno dla Manchesteru United, jak i dla samego kameruńskiego bramkarza.
Mimo że Inter Mediolan zapłacił za niego 47,2 miliona funtów, 30-letniemu bramkarzowi nigdy nie udało się osiągnąć wymaganej regularności w Premier League.
Według „Daily Mail” , Manchester United nie zamierza już ponownie zatrudniać Onany w przyszłym sezonie. Władze klubu uważają, że trzymanie na ławce bramkarza zarabiającego 120 000 funtów tygodniowo jest nielogiczne, zwłaszcza biorąc pod uwagę silną osobowość i ekstrawagancki styl byłej gwiazdy Interu Mediolan.
W tym kontekście Trabzonspor stał się idealnym wyborem. Od czasu wypożyczenia do tureckiej drużyny we wrześniu ubiegłego roku, Onana szybko odzyskał formę. Odegrał kluczową rolę w awansie Trabzonsporu do finału Pucharu Turcji i wielokrotnie stawał się bohaterem ważnych meczów.
W szczególności jego trzy obronione rzuty karne przeciwko Samsunsporowi w ćwierćfinale całkowicie przekonały zarząd Trabzonsporu. Prezes klubu Ertugrul Dogan publicznie oświadczył, że drużyna chciałaby zatrzymać Onanę, gdyby warunki na to pozwalały.
MU chce obecnie odbudować pozycję bramkarza wokół Senne Lammensa, jednocześnie unikając ryzyka komplikacji w szatni, jeśli Onana wróci jako zmiennik.
Trabzonspor nie jest w stanie wykupić go od razu, ale wypożyczenie wydaje się rozsądnym rozwiązaniem dla wszystkich stron. MU odciążyłoby skład, a Onana mógłby kontynuować grę w bardziej odpowiednim środowisku, wolny od presji związanej z grą w Anglii.
W wieku 30 lat kameruński bramkarz wciąż jest w stanie grać na najwyższym poziomie. Czasami opuszczenie Old Trafford w odpowiednim momencie to najlepszy sposób na uratowanie kariery gwiazdy, od której kiedyś oczekiwano wielkich rzeczy.
Źródło: https://znews.vn/cai-ket-hoan-hao-cho-onana-va-mu-post1652182.html












Komentarz (0)