CZY NOWE POKOLENIE PRZEWYŻSZY?
Wiele osób wyraziło żal, że PSG i Bayern Monachium trafiły do półfinałowego duetu, który wydawał się być bardziej „ciężki” niż ten, w którym zmierzyły się dwa inne zespoły, które nigdy nie wygrały Ligi Mistrzów: Atletico Madryt i Arsenal. Jednak z perspektywy menedżera tegoroczne pary półfinałowe Ligi Mistrzów są znakomite. Intrygujące pytanie brzmi: czy tegoroczna Liga Mistrzów przyjmie to, co stare, i to, co nowe, czy też będzie to „odrzucenie starego i powitanie nowego”?
Ta dekada nie wydała jeszcze prawdziwie wybitnej postaci w światowej kadrze trenerskiej, jeśli kryterium wyboru ma być sukces w Lidze Mistrzów. Przez ostatnie cztery sezony tytuł mistrza Ligi Mistrzów zawsze trafiał do doświadczonego trenera, który już wcześniej zdobył ten tytuł (Luis Enrique, Pep Guardiola i dwukrotnie Carlo Ancelotti). W 2021 roku tytuł zdobył Thomas Tuchel, trener, który, choć nigdy wcześniej nie zdobył mistrzostwa, poprowadził swoją drużynę do finału w 2020 roku.

Ofensywę PSG prowadzi Ousmane Dembele ( po lewej ).
ZDJĘCIE: AFP
W tym sezonie doświadczony trener PSG, Enrique, zmierzy się z Vincentem Kompanym, nowym trenerem Bayernu Monachium, o miejsce w finale. W drugim półfinale zmierzą się weteran Diego Simeone (który trzykrotnie doprowadził Atlético Madryt do finału) i Mikel Arteta, menedżer Arsenalu, który nigdy nie zagrał w meczu o mistrzostwo. Jeśli PSG i Atlético wygrają lub przegrają w półfinale, odpowiedź na to pytanie szybko się pojawi. W przeciwnym razie obserwatorzy będą musieli poczekać na finał, aby poznać ostateczną odpowiedź.
Szkoda, że trener Kompany nie był obecny na pierwszym półfinale, pierwszym meczu pomiędzy PSG a Bayernem. Został zawieszony za linią boczną boiska po otrzymaniu trzech żółtych kartek. Ale to nic. Oczywiście Kompany musiał skrupulatnie przygotować taktykę na zdecydowane zwycięstwo Bayernu na własnym boisku. Kompany jest obecnie uważany za wschodzącą gwiazdę numer jeden w piłce nożnej na najwyższym poziomie. Bayern jest obecnie również głównym kandydatem do tytułu Ligi Mistrzów, mimo że PSG jest obrońcą tytułu.
K ANE KONKURSUJE Z D EMBELE
Zarówno gospodarze, jak i goście są obecnie najskuteczniejszymi strzelcami tegorocznej Ligi Mistrzów (38 bramek, ale Bayern rozegrał o dwa mecze mniej niż PSG). Obaj odnieśli przekonujące zwycięstwa w dwóch ćwierćfinałach z Liverpoolem i Realem Madryt. Atakiem PSG dowodzi Ousmane Dembélé, aktualny zdobywca Złotej Piłki. Atak Bayernu prowadzi Harry Kane, angielski piłkarz z największą liczbą bramek w jednym sezonie od prawie 100 lat. Jest niemal pewne, że zarówno gospodarze, jak i goście będą atakować agresywnie, a kibice neutralni mają pełne prawo spodziewać się emocjonującego festiwalu bramek.
Bayern zawsze jest chętny do ataku, a ich ofensywna sprawność jest tak silna, że potrafią odrabiać straty, nawet gdy tracą trzy bramki, jak w zeszłotygodniowym meczu Bundesligi. Niektórzy uważają nawet ofensywny styl Bayernu za słabość. Grając na wyjeździe ze swoim najsłynniejszym przeciwnikiem w historii Ligi Mistrzów, Realem Madryt, i prowadząc 2:0 w pierwszym meczu, dlaczego Bayern kontynuował atak (i stracił gola) zamiast bronić się, aby utrzymać przewagę? Strategia ofensywna PSG przed jutrzejszym meczem jest równie oczywista. Na co czekają u siebie Dembélé i jego koledzy z drużyny? Dlaczego nie wykorzystać ich atutów?
W tym sezonie forma Dembélé była nieco słabsza w porównaniu z tym, gdy w zeszłym roku zdobył Złotą Piłkę. Ostatnio jednak jest w dobrej formie, w bardzo dogodnym momencie. W środku pola, kluczowy pomocnik PSG, Vitinha, doznał niedawno kontuzji i nie wiadomo, czy będzie gotowy do powrotu. Drobne problemy mieli również Desire Doue, Nuno Mendes i Fabian Ruiz, choć wszyscy już wrócili. Jedynym znaczącym absencją Bayernu z powodu kontuzji jest Serge Gnabry.
Manchester United jest bliski awansu do Ligi Mistrzów po zwycięstwie nad Brentford.
Zarówno gospodarze, jak i goście są w szczytowej formie dzięki możliwości rotacji składów w swoich ligach krajowych. Bayern wygrał Bundesligę, a PSG zawsze otrzymywało wsparcie od organizatorów Ligue 1, aby zapewnić sobie korzystny harmonogram rozgrywek.
Źródło: https://thanhnien.vn/champions-league-cuoc-so-tai-dinh-cao-185260427214646199.htm











Komentarz (0)