Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

„Niesienie wiedzy” w góry, oświetlanie rozległych lasów.

W tych trudnych czasach wielu młodych nauczycieli z prowincji Quang Binh przemierzało góry i lasy, aby dotrzeć do Quang Tri (obecnie obie prowincje połączyły się w jedną, Quang Tri), niosąc naukę czytania i pisania mieszkańcom gór. Ignorując liczne możliwości pracy w bardziej sprzyjających warunkach, chętnie poświęcali młodość, pozostając w szkołach i wioskach. Niektórzy pozostali, poświęcając całe życie rozległym lasom zachodniej części Quang Tri.

Báo Quảng TrịBáo Quảng Trị30/06/2025


„Niesienie wiedzy” w góry, oświetlanie rozległych lasów.

Pani Le Thi Dien i jej mąż mają teraz wiele dzieci i wnuków - Zdjęcie: QH

Poświęć swoją młodość górom i lasom.

Więc, Dong Hoi, Quang Binh / Dong Ha, Quang Tri, dzielimy tę samą ojczyznę/... Wszyscy uczęszczacie do tej samej szkoły/Północ i Południe dzielą tę samą drogę do i z/Teraz wracamy do naszej ojczyzny/Quang Binh i Quang Tri, jednego kochającego domu ”. Są to wersety nauczyciela Nguyen Thanh Chi (urodzonego w 1968 r.), mieszkającego w Hamlet 3B, miasto Khe Sanh, dystrykt Huong Hoa (obecnie gmina Khe Sanh, prowincja Quang Tri).

Usłyszawszy wiadomość o oficjalnym połączeniu prowincji Quang Tri i Quang Binh, pan Chi poczuł się poruszony i napisał te pełne emocji wiersze. „Chociaż jestem synem Quang Binh, od 43 lat mieszkam i kształcę się w górach Quang Tri. Dlatego ta chwila jest dla mnie czymś wyjątkowym. Chcę wyrazić moje uczucia tymi wierszami” – powiedział pan Chi.

W 1982 roku młody Nguyen Thanh Chi z Quang Binh z zapałem podjął pracę w górzystym regionie Huong Hoa. Urodzony i wychowany w trudnych warunkach, ten młody człowiek rozumiał aspiracje biednych uczniów. Dlatego po ukończeniu Dong Hoi Teacher Training College, pan Chi zgłosił się na ochotnika, by „nieść edukację” w góry, mimo że wielu próbowało go od tego odwieść, ponieważ Huong Hoa to święty obszar leśny z niebezpiecznymi wodami.

Niektórzy młodzi ludzie, jak pan Chi, przybywali tu z wielkim entuzjazmem, ale potem pospiesznie wracali do domu, obawiając się malarii, ubóstwa i niedostatku. Choć przewidywał trudności, zanim wyjechał, wyzwania okazały się o wiele większe, niż pan Chi sobie wyobrażał. Tym, co go tu trzymało, była tęsknota za wiedzą w oczach dzieci. Pan Chi miał wrażenie, jakby widział w tych oczach swoje odbicie.

Nie tylko silni, barczyści mężczyźni podążają w góry Quang Tri; ścieżka, którą podążają nauczyciele z Quang Binh, obejmuje również kobiety, choć niskiego wzrostu, obdarzone niezwykłą siłą woli i determinacją. Pani Le Thi Dien (urodzona w 1962 roku) jest jedną z nich. Pani Dien urodziła się i wychowała w Tuyen Hoa w Quang Binh i doświadczyła dni głodu i braku edukacji. Kiedy jej rodzice dowiedzieli się, że jej marzeniem jest nauczanie, dodawali jej otuchy: „Dawaj, córko! Znajdź zawód, żebyś już nigdy nie utknęła w tych górach”.

Ale kiedy ogłosiła, że ​​jedzie do pracy w górach Quang Tri, jej rodzice byli zszokowani. „W dniu, w którym wyjechałam, moi rodzice płakali, czując się, jakby stracili… córkę. Po pewnym czasie ojciec przejechał całą drogę, żeby mnie odwiedzić. Widząc, jak mieszkam w domu krytym strzechą z bambusowymi ścianami, jedząc ryż z ziemniakami i maniokiem… nalegał, żeby mnie sprowadzić z powrotem. Kiedy zapytałam: »Jeśli wszyscy wrócą, kto zostanie, żeby pomóc ludziom?«, w milczeniu puścił moją rękę” – opowiadała pani Dien.

„Niesienie wiedzy” w góry, oświetlanie rozległych lasów.

Pani Phan Thi Phap i jej mąż wspólnie rozpalili na nowo płomień szczęścia w najtrudniejszych chwilach - Zdjęcie: QH

Historie pani Dien i pana Chi to tylko dwie z tysięcy opowieści o nauczycielach z Quang Binh, którzy wybrali górzysty region Quang Tri, aby poświęcić młodość edukacji. Pięćdziesiąt trzy lata temu, po wyzwoleniu Quang Tri, jednym z najważniejszych i najpilniejszych zadań ówczesnego rządu rewolucyjnego była walka z analfabetyzmem. Odpowiadając na wezwanie Partii i rewolucję na Południu, setki kadr, nauczycieli i uczniów z 17 prowincji socjalistycznej Północy zgłosiły się na ochotnika. Wśród nich wielu urodziło się i wychowało w Quang Binh.

Po przybyciu do Quang Tri większość nauczycieli z Quang Binh zgłosiła się na ochotnika do pracy w górzystych dystryktach Huong Hoa i Dakrong, wiedząc, że trudno tam dotrzeć, ale i wrócić. Pokonując początkowe trudności, nauczyciele zbudowali klasy i szkoły, aby dźwięki dzieci uczących się czytać i pisać rozbrzmiewały echem po rozległych górach.

W ciągu dnia uczyli małe dzieci, a wieczorami przyczyniali się do eliminowania analfabetyzmu wśród dorosłych. Stopniowo, z czasem, umiejętność czytania i pisania stała się powszechna wśród tutejszych mieszkańców. Niewielu wie, że w zamian za ten początkowy sukces edukacyjny , nauczyciele ci przelali niezliczone łzy i pot. Niektórzy nawet stracili życie w walce z malarią lub niszczycielskimi powodziami.

Dożywotnie poświęcenie

Odwiedzając dziś górzyste regiony Huong Hoa i Dakrong, nietrudno znaleźć i porozmawiać z nauczycielami z prowincji Quang Binh. Witając gości w swoim schludnym domu niedaleko liceum w Huong Hoa, pan Chi powiedział, że nawet teraz, za każdym razem, gdy słyszy dźwięk bębna oznajmiający rozpoczęcie lekcji, on i jego żona wciąż odczuwają nieopisaną mieszankę emocji. W dawnych czasach, gdy zaczynali pracę w Huong Hoa, nauczyciele tacy jak pan Chi i jego żona, pani Hao, byli dla uczniów niczym „bębny”.

Za każdym razem, gdy widzą pustą klasę, nauczyciele często muszą wracać do domu, a nawet na boisko, aby znaleźć uczniów. W odpowiedzi na tę ciężką pracę słyszą niekiedy szczere, ale bolesne słowa od rodziców i uczniów: „Głód cię zabija, ale głód wiedzy jest w porządku”; „Lubię się uczyć, ale wiedza nie lubi mnie”... Słysząc to, siadają ponownie, cierpliwie wyjaśniają, zachęcają i wszelkimi sposobami „zwabiają” uczniów z powrotem do klasy.

W trakcie rozmowy pan Chi opowiedział, że w 1985 roku został wysłany przez Okręgowy Departament Edukacji i Szkolenia do Hue, aby studiować nauki polityczne na studiach licencjackich. Przypadkowo poznał tam panią Manh Thi Hao, koleżankę ze swojego rodzinnego miasta, która chodziła do tej samej klasy w liceum, a następnie była nauczycielką w górzystym regionie A Luoi w prowincji Thua Thien Hue. Za każdym razem, gdy się spotykali, ich rozmowy o szkole, zajęciach, uczniach… zdawały się nie mieć końca. Po powrocie do pracy po studiach, odręczne listy i wspólne doświadczenia zawodowe nadal ich łączyły.

„Pobraliśmy się z żoną w 1987 roku. Rok później moja żona przeprowadziła się z A Luoi do Huong Hoa ze względu na pracę, a potem urodziły nam się dzieci. Od tamtej pory jeszcze bardziej postanowiliśmy pozostać w tym kraju, jako wyraz wdzięczności” – powiedział pan Chi.

„Niesienie wiedzy” w góry, oświetlanie rozległych lasów.

Nauczyciel Nguyen Thanh Chi i jego żona są oddani sprawie edukacji dzieci w górzystym regionie Quang Tri - Zdjęcie: QH

Podobnie jak państwo Chi, pani Dien, nawet teraz, po cichu dziękuje swojemu bezinteresownemu wyborowi sprzed 44 lat. Rok po rozpoczęciu nauczania w Huong Hoa, miała szczęście poznać pana Tran Minh Thaia, kolegę, mieszkańca wioski, a później bratnią duszę swojego życia.

Razem podróżowali do wielu wiosek, aby szerzyć wiedzę o piśmiennictwie. Później, nawet po przejściu na stanowiska administracyjne i objęciu stanowiska szefa Wydziału Propagandy Komitetu Partii Dystryktu Dakrong, mąż pani Dien pozostał głęboko oddany sprawie edukacji. Pani Dien powiedziała: „Teraz, chociaż oboje jesteśmy na emeryturze, mój mąż i ja nadal jesteśmy czule nazywani przez wszystkich „nauczycielami” i „mentorami”. To chyba najcenniejszy dar dla nas – przyjechać, aby szerzyć wiedzę o piśmiennictwie, a potem zostać, aby przyczynić się do rozwoju tej ziemi”.

Wśród nauczycieli z Quang Binh, którzy udali się na wyżyny Quang Tri, aby nauczać, niektórzy stali się ukochanymi zięciami i synowymi lokalnych wiosek. W wieku 21 lat, z dyplomem ukończenia szkoły średniej Binh Tri Thien Teacher Training High School, Phan Thi Phap (urodzona w 1962 roku), pochodząca z Dong Hoi w prowincji Quang Binh, przybyła do wioski Khe Ngai i ze zdumieniem stwierdziła, że ​​nie ma tam ani budynków szkolnych, ani uczniów.

Tłumiąc swoje lęki, mobilizowała młodych ludzi z wioski do wyjścia do lasu, by ścinać drewno, zbierać strzechę i tkać maty… by zbudować szkołę, a następnie chodziła od drzwi do drzwi, zachęcając dzieci do uczęszczania na lekcje. Ta praca była zbyt ciężka dla młodej kobiety z nizin bez pomocy sekretarza oddziału Związku Młodzieży w wiosce Khe Ngai – Ho Ngoc Vui (urodzonej w 1959 roku).

Później, podczas swojej kariery nauczycielskiej w wiosce i kolejnych zadań w bardziej odległych rejonach, pani Phap znalazła pocieszenie i wsparcie w opiece i uwadze pana Vui. Od tego momentu ich serca stopniowo zaczęły rezonować. „Aby zawrzeć to małżeństwo, pokonaliśmy wiele przeszkód i przestarzałych, zacofanych przekonań. Zostając synową wioski Khe Ngai, stałam się bardziej świadoma swoich obowiązków, pilnie ucząc aż do emerytury. Obecnie zarówno mój syn, jak i córka poszli w moje ślady jako nauczyciele” – wyznała pani Phap.

Dziś dwie prowincje, Quang Tri i Quang Binh, oficjalnie łączą się w jedną. Wiele historycznych obiektów już nie istnieje lub uległo znaczącym zmianom. W nieskończonym cyklu czasu większość nauczycieli z prowincji Quang Binh, którzy przybyli do zaniedbanego regionu Quang Tri dekady temu, porzuciła zawód nauczyciela. Niektórzy z nich cieszą się nadal dobrym zdrowiem, ale inni odeszli, pozostawiając po sobie „pomniki” w sercach miejscowej ludności. Niemniej jednak ich podróż się nie kończy; kontynuują ją ich dzieci i uczniowie.

Płomień wiedzy rozprzestrzeniał się dalej po rozległym lesie.

Quang Hiep

Źródło: https://baoquangtri.vn/cong-chu-len-non-thap-sang-dai-ngan-194707.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Przeżyj wietnamski Tet (Księżycowy Nowy Rok)

Przeżyj wietnamski Tet (Księżycowy Nowy Rok)

Dzień Babci

Dzień Babci

Krajobraz sezonu żniwnego

Krajobraz sezonu żniwnego