„Kopia Gazy”
Pomimo zawieszenia broni wynegocjowanego przez USA, które weszło w życie 17 kwietnia, sytuacja na miejscu przedstawiała zupełnie inny obraz. W komunikacie z 10 maja libańskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że w wyniku izraelskich ataków w południowym Libanie w ciągu ostatnich 24 godzin zginęło 51 osób, w tym dwóch członków personelu medycznego. Szacunkowa liczba ofiar śmiertelnych i rannych w wyniku izraelskich ataków w Libanie od 2 marca wzrosła odpowiednio do 2846 i 8693.

Ugrupowanie zbrojne Hezbollah nieustannie wysyła drony i pociski w kierunku pozycji Sił Obronnych Izraela (IDF). W odpowiedzi „Times of Israel” doniósł, że IDF rozszerzyło swoje naloty na składy broni, centra dowodzenia i strategiczną infrastrukturę transportową w południowym Libanie.
Organizacje międzynarodowe zaczęły nazywać południowy Liban „repliką Gazy”, obserwując przerażający poziom zniszczeń infrastruktury cywilnej. Ponad 1,2 miliona ludzi zostało przesiedlonych, co doprowadziło do najgorszego kryzysu humanitarnego w kraju od dziesięcioleci.
Trudne warunki do pokonania
Walki toczą się w czasie, gdy Liban i Izrael przygotowują się do trzeciej rundy rozmów, która odbędzie się 14 i 15 maja w Waszyngtonie. Ta runda rozmów jest następstwem niepowodzenia Stanów Zjednoczonych w zorganizowaniu trójstronnego szczytu z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu i prezydentem Libanu Josephem Aounem. Oczekuje się, że dyskusje skupią się na rozbrojeniu Hezbollahu, kwestiach granicznych oraz żądaniu Libanu dotyczącym wycofania wojsk izraelskich z południowego Libanu.
Jednak według i24NEWS, Izrael oświadczył, że obecnie nie toczą się żadne rozmowy na temat wycofania wojsk. Izrael utrzymuje, że wycofanie wojsk nie będzie przedmiotem dyskusji, dopóki Hezbollah nie zostanie rozbrojony. Według obserwatorów, negocjacje prawdopodobnie nie zakończą się sukcesem, ponieważ Izrael zadeklarował, że jego głównym celem jest całkowite rozbrojenie Hezbollahu – warunek, na który ta grupa zbrojna z pewnością nigdy nie zaakceptuje.
W wywiadzie dla Al-Arabiya libański premier Nawaf Salam stwierdził, że jego kraj nie wybrał wojny, lecz został wciągnięty w konfrontację między Iranem a Stanami Zjednoczonymi, zauważając, że Izrael kontroluje prawie 90 wiosek w tym kraju.
Według obserwatorów wojskowych , Izrael jest zdecydowany ustanowić strefę buforową bezpieczeństwa o głębokości od 8 do 10 kilometrów w głąb terytorium Libanu, aby chronić ludność na północy. Tymczasem Hezbollah ogłosił wznowienie ataków mających na celu zmuszenie Izraela do wycofania się z terenów okupowanych.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/dam-phan-israel-lebanon-gap-rao-can-lon-post852181.html












Komentarz (0)