![]() |
Mało prawdopodobne, aby Bayern zdecydował się na natychmiastowe wykupienie Jacksona. |
Bayern sprowadził Jacksona do Monachium na roczne wypożyczenie z klauzulą obowiązkowego wykupu, a całkowity koszt może wzrosnąć do ponad 70 milionów funtów. Niemiecki klub będzie musiał zapłacić dodatkowe 56,2 miliona funtów, jeśli senegalski napastnik zaliczy wystarczającą liczbę występów w podstawowym składzie lub rozegra co najmniej 45 minut. Prezes Uli Hoeness ujawnił, że próg transferowy wynosi 40 występów w Bundeslidze i Lidze Mistrzów.
Ale rzeczywistość przeczy tym oczekiwaniom. Jackson ma tylko 6 meczów spełniających kryteria, a nawet przy maksymalnym obłożeniu Bayern ma do rozegrania tylko 33 mecze na dwóch głównych arenach – zbyt mało, aby osiągnąć wymagany limit. Przygotowania Jacksona do powrotu do reprezentacji Senegalu na CAN 2025 w dniach od 21 grudnia do 18 stycznia dodatkowo pogarszają sytuację. Jeśli Senegal zajdzie dalej, może opuścić nawet 5 meczów.
Odejście Jacksona z Chelsea również nie przebiegło gładko. Zeszłego lata Chelsea próbowała w ostatniej chwili wstrzymać transakcję z powodu kontuzji nowego nabytku Liama Delapa, przez co brakowało im napastnika. Jednak agent Diomansy Kamara i kierownictwo Bayernu naciskali na sfinalizowanie transakcji.
Kamara później zasugerował, że relacje Jacksona z Chelsea są „nieodwracalne”, a menedżer Enzo Maresca podobno był niezadowolony z dyscypliny stosowanej przez jego zawodnika. Zapytany, czy Jackson mógłby wrócić do Londynu, Kamara odpowiedział: „Absolutnie nie”.
W Monachium Jackson jest jedynie rezerwowym Harry'ego Kane'a. I dopóki kapitan reprezentacji Anglii jest w formie, szanse 24-latka na rozegranie wystarczającej liczby meczów, strzelenie wystarczającej liczby bramek lub wywarcie wpływu na grę, by przekonać Bayern do jego wykupienia, są praktycznie zerowe. Priorytetem pozostaje Bayern, ale liczby mówią co innego.
Źródło: https://znews.vn/dau-cham-het-cho-jackson-post1606823.html








Komentarz (0)