
Według niego okres od kwietnia do czerwca 2026 roku będzie szczególnie wrażliwy. Z jednej strony, zaognienie konfliktu na Bliskim Wschodzie może w każdej chwili gwałtownie podnieść ceny, z drugiej strony, sezonowe osłabienie popytu może w każdej chwili spowodować ich gwałtowny spadek. Uwięzione między tymi dwiema przeciwstawnymi siłami, ceny ropy naftowej nie zmieniają się już zgodnie z typową logiką popytu i podaży, lecz są coraz bardziej napędzane przez niepokój i sensacyjne nagłówki w mediach międzynarodowych.
Ostrzeżenie Gary'ego Pedersena doskonale odzwierciedla obecną sytuację na globalnym rynku ropy naftowej: brak kierunku i mnóstwo zmiennych. Zazwyczaj wiosna to okres spokoju na rynku ropy naftowej. Zimowe zapotrzebowanie na ogrzewanie już minęło, a szczyt letniego sezonu turystycznego jeszcze nie nadszedł. Jednak w tym roku ten okres spokoju przyćmiła niestabilność geopolityczna . Międzynarodowa Agencja Energii (IEA) prognozuje, że popyt na ropę naftową w drugim kwartale 2026 roku może spaść nawet o 1,5 miliona baryłek dziennie – będzie to największy spadek od czasu pandemii COVID-19.
Tymczasem Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) była bardziej ostrożna, prognozując redukcję jedynie o 500 000 baryłek dziennie. Tak duża rozbieżność w prognozach pokazuje, że nawet organizacje na świecie, które opierają się na analizie danych, mają trudności z precyzyjnym przewidywaniem rynku. Gdy kupujący nie są pewni swoich potrzeb, a sprzedający nie są pewni, ile ropy wydobyć, ceny ropy są bardzo zmienne: gwałtowne wzrosty, po których w ciągu zaledwie kilku sesji giełdowych następują głębokie spadki. Innymi słowy, ropa naftowa nie ma najcenniejszego aktywa dla rynków finansowych: pewności.
Podczas gdy wiele firm kurczy się w obliczu niepewności, Gunvor udowodnił odwieczną prawdę: tam, gdzie jest duża zmienność, tam jest duży zysk. Tylko w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2026 roku Gunvor osiągnął ponad 1,6 miliarda dolarów zysku brutto, co niemal dorównywało całemu zyskowi firmy z 2025 roku. To nie tylko imponujący wynik biznesowy, ale także dowód na to, że profesjonalni inwestorzy korzystają z ekstremalnych wahań cen energii.
Pan Pedersen stwierdził, że Gunvor przygotował się wcześnie na scenariusz konfliktu w Iranie, wyciągając wnioski z poprzednich kryzysów, w których firma została zaskoczona nagłymi wzrostami cen. Rok 2022 to niezapomniany rok dla rynku energetycznego, kiedy konflikt rosyjsko-ukraiński doprowadził ceny gazu do bezprecedensowego poziomu. Dla Gunvor ta lekcja stała się kapitałem strategicznym: przygotuj się na ryzyko, utrzymaj płynność, szukaj okazji do arbitrażu i wykorzystaj zakłócenia na rynku. Gunvor posiada obecnie aktywa o wartości ponad 4 miliardów dolarów w Stanach Zjednoczonych, a rynek ten stanowi około jednej trzeciej całkowitej działalności handlowej grupy.
W obliczu ostatnich, sejsmicznych zmian w sektorze energetycznym, Stany Zjednoczone w coraz większym stopniu stają się światowym zaworem bezpieczeństwa: głównym producentem ropy naftowej, czołowym eksporterem skroplonego gazu ziemnego (LNG) i systemem finansowym wystarczająco rozwiniętym, by przyciągać globalny kapitał. Gdy Bliski Wschód pogrąża się w chaosie, amerykańska ropa naftowa staje się bardziej niezawodna. Gdy Rosja jest objęta sankcjami, amerykański gaz staje się jeszcze bardziej niezbędny. A gdy świat zmaga się z niedoborami mocy przerobowych, amerykańskie rafinerie natychmiast stają się maszynkami do zarabiania pieniędzy.
Konflikt w Iranie poważnie zakłócił dostawy z regionu Zatoki Perskiej, ograniczając moce przerobowe rafinerii na Bliskim Wschodzie i podnosząc ceny oleju napędowego i paliwa lotniczego. Podczas gdy wiele rafinerii w Azji boryka się z niedoborami materiałów, a europejskie rafinerie odnotowują spadek zysków z powodu rosnących kosztów produkcji, rafinerie amerykańskie czerpią podwójne korzyści. Mają dostęp do taniej krajowej ropy naftowej, dodatkowego importu z Kanady i Meksyku oraz sprzedają paliwo po znacznie wyższych cenach międzynarodowych. Według firmy konsultingowej Rystad, marże rafineryjne w USA wzrosły do 20–25 dolarów za baryłkę, czyli prawie dwukrotnie więcej niż na początku marca 2026 roku. Przewagi strukturalne, które Stany Zjednoczone budowały po cichu przez ponad dekadę – od ropy łupkowej i infrastruktury rurociągowej po moce przerobowe – są teraz w pełni wykorzystane.
Na Wall Street, od początku roku, cena akcji ExxonMobil wzrosła o 21%, Chevron o 18%, a akcje grupy firm rafineryjnych, takich jak Valero Energy, HF Sinclair, Marathon Petroleum i Phillips 66, wzrosły średnio o 27%. Dane te stanowią „głos zaufania” inwestorów dla amerykańskiego sektora energetycznego w obliczu globalnych zawirowań. Jednak pomimo dużych sukcesów tych firm, amerykańscy konsumenci nie są odporni na burzę. Ceny benzyny na stacjach benzynowych gwałtownie wzrosły, co zagraża nastrojom wyborców przed wyborami uzupełniającymi w listopadzie.
Według obserwatorów, w perspektywie krótkoterminowej światowe ceny ropy naftowej będą nadal balansować na granicy ryzyka. Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie nasilą się, ceny ropy mogą gwałtownie wzrosnąć z powodu obaw o podaż. Jeśli jednak globalna gospodarka spowolni, a popyt będzie zgodny z prognozami Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), ceny mogą również gwałtownie spaść z powodu nadpodaży. Najbardziej niebezpieczne jest to, że te dwa scenariusze mogą się zrealizować kolejno w tym samym kwartale: wzrost z powodu konfliktu, a następnie spadek z powodu słabego popytu. Kiedy rynek ropy naftowej zmienia się w oparciu o nagłówki wiadomości, a nie o fundamenty ekonomiczne, świat wkracza w okres, w którym rakieta, sankcje lub oświadczenie polityczne mogą być warte więcej niż milion baryłek ropy naftowej wydobytej z morza.
Source: https://baotintuc.vn/kinh-te/dau-mo-buoc-vao-giai-doan-bat-anmoi-20260421151319015.htm











Komentarz (0)