PSG pokonało Bayern Monachium 5:4 na Parc des Princes. W emocjonującym, dynamicznym meczu padło dziewięć bramek. Khvicha Kvaratskhelia i Ousmane Dembélé strzelili po dwie bramki dla PSG, ale Bayern w ostatnich minutach zaliczył mocny powrót, dzięki czemu pierwszy mecz półfinału Ligi Mistrzów UEFA był dziś rano (29 kwietnia) dramatycznym widowiskiem.
Przy takim wyniku rewanż, który odbędzie się za tydzień, będzie bardzo nieprzewidywalny, bo gospodarzem będzie Bayern.

Na ten mecz półfinałowy wszyscy czekali z niecierpliwością, ponieważ zmierzyły się w nim dwie najbardziej atrakcyjne wizualnie drużyny ligi. Oba kluby są liderami w klasyfikacji strzelców, strzelając w tym sezonie 38 goli.
Po dość powolnym początku, podczas którego obie drużyny oceniały się wzajemnie, gra zrobiła się bardziej zacięta, gdy Willian Pacho sfaulował Luisa Díaza w polu karnym, a Harry Kane skutecznie wykorzystał rzut karny, strzelając swoją 54. bramkę w sezonie.
Zaledwie siedem minut później Paris wyrównało, gdy Kvaratskhelia minął dryblingiem Josipa Stanišicia, po czym oddał potężny strzał, który pokonał Manuela Neuera. Był to jego szósty gol w sześciu ostatnich występach w Lidze Mistrzów.
Chwilę później João Neves strzelił gola Bayernowi. Portugalski pomocnik kontynuował serię strzelecką w 30. minucie, wyskakując wysoko i trafiając głową po potężnym strzale z rzutu rożnego Dembélégo. Wynik 2:1 dla PSG.
Rozpoczął się zapierający dech w piersiach pościg. Bayern ponownie wyrównał, a Michael Olise popisał się swoją kunsztowną techniką, wdzierając się w pole karne, a następnie oddał potężny strzał, który pokonał Matwieja Safonowa w 41. minucie.
Gdy wydawało się, że przed przerwą wynik będzie 2:2, Paris Saint-Germain objął prowadzenie po zagraniu ręką Alphonso Daviesa w polu karnym, a Dembélé skutecznie wykorzystał rzut karny. Gospodarze objęli prowadzenie 3:2 po znakomitej pierwszej połowie w wykonaniu dwóch najlepszych drużyn w Europie.

Po przerwie PSG kontynuowało szaleńczą ofensywę. Kvaratskhelia zdobył drugiego gola po dobitce z bliskiej odległości po podaniu Achrafa Hakimiego, a następnie drugiego gola zdobył Dembélé, podwyższając wynik na 5:2 dla Paryża mocnym strzałem w róg bramki.
Wydawało się, że Bayern stracił wszelką nadzieję, ale otrząsnął się i odwrócił losy meczu. Dayot Upamecano strzelił głową gola po rzucie wolnym Joshuy Kimmicha, a zaledwie trzy minuty później Luis Díaz znakomicie opanował długie podanie Kane'a i w 68. minucie oddał potężny strzał w dalszy róg bramki PSG.
To był ostatni gol niezapomnianego wieczoru, a teraz wszystkie oczy zwrócone są na rewanż w Monachium w przyszłą środę. To będzie naprawdę wyjątkowy „wczesny finał”. Bądźcie czujni!
Source: https://baophapluat.vn/dem-bung-no-o-cong-vien-cac-hoang-tu.html











Komentarz (0)