Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

„Wykorzystanie” możliwości odzyskania środków do życia po burzach i powodziach.

Po przejściu tajfunów nr 10 i 11, od Thai Nguyen po Thanh Hoa i Nghe An, tysiące gospodarstw domowych zmagało się z błotem i gruzem, odbudowując dachy, odnawiając pola, ogrody i sklepy, które zostały zalane.

Báo Nhân dânBáo Nhân dân21/05/2026

Thai Nguyen zanurzony w wodzie.
Thai Nguyen zanurzony w wodzie.

Każdy próbuje odbudować się na swój sposób, ale straty powtarzają się z roku na rok. W obliczu coraz dotkliwszych burz i powodzi nadszedł czas na ekonomiczną „tarczę” – mechanizm ubezpieczenia od ryzyka klęsk żywiołowych – aby zapewnić ludziom siatkę bezpieczeństwa w razie katastrof.

Po powodzi - otrząsamy się z błota i podnosimy, ale...

Wciąż prześladują mnie stłumione szlochy pana Trana Van Tuana, właściciela magazynu żywności w okręgu Hoang Van Thu w prowincji Thai Nguyen, w nocy 7 października. Gdy woda zaczęła się podnosić, pan Tuan i jego koledzy nie spali całą noc, przenosząc towary, jeden ładunek za drugim, próbując wydobyć ryż, kukurydzę i mąkę. Ale woda wciąż rosła, wyżej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. W swojej bezradności mógł tylko stać i patrzeć, jak błotnista woda pochłania jego magazyn. „Ściany domu zawaliły się, motocykle, samochody i telewizory są zalane… Wszystko stracone” – płakał.

Kiedy woda powodziowa opadła, Tuan zakasał rękawy i otworzył każdy worek ryżu, próbując uratować to, co jeszcze nadawało się do użytku. Poprosił destylatorów o pomoc w odzyskaniu worków, które nie zostały całkowicie przemoczone; resztę trzeba było wyrzucić – nie nadawały się dla bydła, bo nawet świnie i kurczaki zostały porwane przez wodę. Następnie on i jego krewni wygarnęli błoto z domu, naprawili drzwi i rozmawiali o pożyczeniu kapitału, aby spróbować stanąć na nogi. Ocierając błoto z twarzy, wyszeptał: „Dopóki żyjemy, wciąż mamy szczęście. Mamy o wiele więcej szczęścia niż wielu innych. Ale gdyby istniało jakieś ubezpieczenie od katastrof dla małych firm takich jak moja, byłoby o wiele lepiej… Bo za każdym razem, gdy nadchodzi woda, tracimy wszystko w ten sposób, kto ma siłę, żeby stanąć na nogi?”

Pani Thu Ha, która właśnie spłaciła dług w wysokości ponad miliarda dongów zaciągnięty w wyniku powodzi, jaką w zeszłym roku wywołał tajfun Yagi , bezmyślnie patrzyła na swój sklep o powierzchni 1600 , pokryty teraz błotem po tegorocznej powodzi.

Po południu 10 października na ulicy Ben Tuong w dzielnicy Phan Dinh Phung pani Ha i ponad 30 innych osób pracowicie sprzątało. W chaotycznej przestrzeni przypominającej pole bitwy, niektórzy pracowicie odgarniali błoto, inni myli przedmioty wężami, a jeszcze inne grupy mozolnie wynosiły stosy wiader i pojemników na chodnik. „Muszę pracować bez przerwy, żeby nie patrzeć na pokryte błotem rzeczy; nie wiem, ile czasu zajmie mi ich szorowanie” – powiedziała pani Ha.

Pięć dni temu, gdy spadły ulewne deszcze i woda z górnego biegu rzeki wdarła się do środka, jej rodzina podniosła swój dobytek na wysokość 80 cm, co jest bezpiecznym poziomem, biorąc pod uwagę doświadczenia z rekordowej powodzi w 2024 r., kiedy to woda sięgnęła zaledwie 50 cm.
Nikt jednak nie spodziewał się tak potężnej powodzi w tym roku. Woda podniosła się niewiarygodnie szybko, osiągając trzy metry w ciągu zaledwie jednej nocy. Przez dwa dni później para bezradnie patrzyła, jak woda zalewa wszystko. Kiedy woda opadła, oniemiali. Cały magazyn i część handlowa z artykułami gospodarstwa domowego były pokryte błotem. Ponad połowa ich towarów została porwana przez powódź do rzeki.

„To jest nie do zniesienia” – ubolewała pani Ha. Zeszłoroczna powódź kosztowała jej rodzinę ponad miliard dongów. W tym roku szacuje się, że straty są trzy, a nawet pięciokrotnie większe. Obecnie jej rodzina musi zatrudnić 10 pracowników i 20 krewnych do spryskiwania, mycia i sortowania przedmiotów. Wszystkie nadające się do użytku przedmioty z plastiku i stali nierdzewnej będą sprzedawane z rabatem, aby zrekompensować część strat.

Po przejściu tajfunu nr 10 woda opadła, ale ściany magazynów nadal pokrywała warstwa błota, a powietrze było gęste od zapachu wilgoci, pleśni i rdzy. Pan Le Duy Binh, właściciel zakładu materiałów budowlanych Lam Ne w gminie Nong Cong (prowincja Thanh Hoa), stał pośród stert przemoczonego cementu i zardzewiałej stali. Burza zatopiła ponad 200 ton cementu, 100 ton stali, zalała pięć magazynów i uszkodziła ciężarówki dostawcze. Całkowite szkody w samych magazynach szacuje się na prawie 5 miliardów VND. Pan Binh zaczął od najprostszych zadań: sortowania każdego pakietu, suszenia nadających się do użytku prętów stalowych i podnoszenia każdego worka cementu na wyższy poziom.

Ale pan Binh martwił się nie tylko o magazyn. Martwił się o nadchodzące zamówienia: na rynku stali po burzy panowały niedobory, a wielu klientów zrywało kontrakty z powodu opóźnień. Zaciągnął pożyczkę w banku i u krewnych, zdecydowany kupić więcej stali i cementu, aby importować nowe towary, a jednocześnie uporządkować stary magazyn. Każda decyzja była ryzykowna, ale wiedział, że jeśli pozostanie w miejscu, nikt go nie uratuje. Wieczorami siadał na stercie suszącej się stali, patrząc na podmokłe pola gminy Nong Cong, słuchając szumu pobliskich pomp spółdzielni i czuł, jak wraca mu nadzieja: ludzie wciąż mogą przetrwać i odbudować się z ruin. Teraz, widząc lśniące w słońcu pręty stalowe i robotników wracających do magazynu, uśmiecha się: „Dopóki jest siła, zawód i ludzie, biznes będzie się odradzał , ale potrzebuje też fundamentów, aby stanąć na nogi”.

256b675d5740da1e8351.jpg
Żołnierze pomagają ludziom usuwać błoto po burzach i powodziach. Zdjęcie w artykule | Thanh Dat

Ubezpieczenie od klęsk żywiołowych – siatka bezpieczeństwa zabezpieczająca przed ryzykiem.

Według statystyk, o godzinie 7:00 rano 13 października szacowane szkody spowodowane powodziami i ulewnymi deszczami po przejściu tajfunu nr 11 (Matmo) przekroczyły 8720 miliardów VND, a największe straty – 4000 miliardów VND – poniosła prowincja Thai Nguyen. Do 8 października firma ubezpieczeniowa Bao Viet Insurance odnotowała 372 roszczenia, a szacowane odszkodowania z tytułu tajfunów Bualoi i Matmo wyniosły 119 miliardów VND. Najbardziej ucierpiały ubezpieczenia majątkowe, budowlane i komunikacyjne. Jednak odsetek osób fizycznych i firm, które otrzymały odszkodowania z tytułu ubezpieczenia, był bardzo niski; większość nadal nie ma dokąd zwrócić się o pomoc.

Po burzach i powodziach rodziny takie jak pan Tran Van Tuan i pani Thu Ha, a także biznesmen Le Duy Binh, poniosły ogromne straty materialne – a mimo to nie miały żadnego ubezpieczenia, które mogłoby im pomóc. Ta historia, powtarzająca się po każdym sezonie klęsk żywiołowych, rodzi coraz bardziej palące pytanie: czy nadszedł czas na prawdziwy mechanizm ubezpieczenia od ryzyka klęsk żywiołowych – jako ekonomiczną „tarczę”?

Ubezpieczenie od ryzyka klęsk żywiołowych to nie tylko slogan, ale narzędzie finansowe w sytuacjach kryzysowych i „dźwignia” w odzyskiwaniu źródeł utrzymania. Dr Le Thi Thuy Van, zastępca dyrektora Instytutu Strategii i Polityki Gospodarczej i Finansowej (Ministerstwo Finansów), podkreśliła: „Wzmocnienie zdolności reagowania na klęski żywiołowe i usuwania ich skutków to nie tylko pilna potrzeba, ale także fundament zrównoważonego rozwoju”.

Według Departamentu Nadzoru i Zarządzania Ubezpieczeniami (Ministerstwo Finansów), po tajfunie Yagi pod koniec ubiegłego roku, firmy ubezpieczeniowe otrzymały około 9000 roszczeń o łącznej wartości ponad 7 bilionów VND, podczas gdy straty gospodarcze kraju wyniosły 40 bilionów VND (równowartość 0,15% PKB). Ta rozbieżność pokazuje, że większość osób i firm nie otrzymała odszkodowań, ponieważ nigdy nie wykupiła ubezpieczenia od ognia i wybuchu lub wykupiła jedynie ubezpieczenie od ryzyka burz i powodzi.

Rynek ubezpieczeniowy również ujawnia swoje ograniczenia. Pan Pham Van Dung, współzałożyciel internetowej firmy ubezpieczeniowej IBAOHIEM, przytoczył przykład wielu firm, które po huraganie zostały bez środków, takich jak start-up Ecos – produkujący słomki z owoców i warzyw – którego majątek został niemal całkowicie zmieciony przez powódź, a firma nie otrzymała żadnego odszkodowania, ponieważ nie zdążyła wykupić ubezpieczenia.

Według pana Dunga, Wietnam potrzebuje specjalistycznego produktu ubezpieczeniowego na wypadek burz i powodzi – podobnego do tego, który wdrożyło wiele krajów często dotkniętych klęskami żywiołowymi. Gdyby istniał produkt specjalnie zaprojektowany z rozsądnymi opłatami i odpowiednim zakresem ochrony, ludzie chętniej by się na niego zdecydowali, zamiast pozostawiać ryzyko przypadkowi.

Nadal istnieje poważna przeszkoda w postrzeganiu: wiele osób nadal postrzega ubezpieczenie jako „zbędny wydatek”, kupując je tylko wtedy, gdy jest to konieczne, zamiast traktować je jako inwestycję w ochronę swojego źródła utrzymania. Tymczasem w krajach często dotkniętych klęskami żywiołowymi, takich jak Japonia czy Filipiny, ubezpieczenie od ryzyka katastrof stało się powszechną siatką bezpieczeństwa zarówno dla rolników, jak i małych firm.

Z perspektywy wdrożenia, branża ubezpieczeniowa podjęła pierwsze kroki: Wietnamskie Stowarzyszenie Ubezpieczeniowe, wraz z firmami, wysłało na miejsce zdarzenia urzędników, wypłaciło odszkodowania z góry i rozwiązało formalności, aby przyspieszyć wypłatę – pomagając wielu gospodarstwom domowym uzyskać natychmiastowy dostęp do płynności finansowej, aby móc naprawić domy, kupić nasiona i wznowić produkcję, zamiast zaciągać pożyczki z wysokim oprocentowaniem lub sprzedawać aktywa. Pan Nguyen Xuan Viet, przewodniczący Stowarzyszenia, zapewnił: „Stowarzyszenie zawsze będzie wspierać ludzi i firmy, promując mechanizmy płatności oraz wspierając szybkie i przejrzyste rozpatrywanie roszczeń”.

Jednak, jak ostrzegał ekspert ds. ubezpieczeń Tran Nguyen Dan, obecne produkty i mechanizmy są wciąż niewystarczające: składki ubezpieczeniowe dla gospodarstw rolnych są nadal wysokie w porównaniu z możliwościami małych gospodarstw domowych; zakres ochrony jest wąski; a proces płatności powolny. Zaproponował dotowanie składek ubezpieczeniowych, opracowanie prostych i zrozumiałych produktów oraz wprowadzenie mechanizmu płatności opartego na indeksie, aby ludzie mieli rzeczywisty dostęp do płatności i mogli je otrzymywać w odpowiednim czasie.

Do współpracy włączają się również agencje regulacyjne. Od rozporządzenia w sprawie ubezpieczeń rolniczych po polityki wspierające opłaty dla grup wrażliwych, Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Rolnictwa i Środowiska rozszerzają zakres uczestnictwa, jednocześnie promując model powiązania „ubezpieczenie – kredyt – doradztwo rolnicze”, aby zapewnić obywatelom zarówno ochronę kapitału, jak i ryzyko.

W rzeczywistości, aby ubezpieczenia rzeczywiście mogły „uratować źródła utrzymania” po burzach i powodziach, należy jednocześnie wykonać cztery kluczowe czynności: zaprojektować proste produkty odpowiednie dla każdego obszaru ryzyka; zapewnić dotacje dla ubogich i bliskich ubóstwa gospodarstw domowych; zadbać o szybki i przejrzysty mechanizm płatności; oraz zainwestować w system danych służący ostrzeganiu i ocenie ryzyka w celu zagwarantowania dokładnej i terminowej wypłaty odszkodowań.

Gdy te warunki zostaną spełnione, ubezpieczenie nie będzie jedynie formą rekompensaty, ale stanie się również pomostem, który pomoże ludziom szybciej powrócić na swoje pola, przywrócić łańcuch produkcyjny, a co najważniejsze, odciążyć budżet państwa po każdym sezonie klęsk żywiołowych.

Źródło: https://nhandan.vn/don-bay-phuc-hoi-sinh-ke-sau-bao-lu-post916631.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kolega z pracy

Kolega z pracy

Tradycyjny konkurs tłuczenia ryżu w ramach festiwalu kulturalnego.

Tradycyjny konkurs tłuczenia ryżu w ramach festiwalu kulturalnego.

Zabawa z glebą

Zabawa z glebą