Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dwa życia, jedno wspomnienie Dien Bien Phu

W tych historycznych majowych dniach, w swoim domu w wiosce Dat Tien 2, w gminie Thang Loi, para po dziewięćdziesiątce wciąż troszczy się o siebie i wspiera w każdej chwili swojego życia. W szczególności często siadają razem, wspominając lata młodości i entuzjastycznie służąc w bohaterskiej, ale zaciętej i żmudnej kampanii Dien Bien Phu. Są nie tylko świadectwem pięknych wartości wierności i małżeńskiego oddania, ale także przykładem odwagi, wytrwałości i bezinteresownego poświęcenia dla niepodległości i wolności narodowej. Oto historia pana Le Van Du (urodzonego w 1937 roku) i pani Vu Thi Nien (urodzonej w 1933 roku).

Báo Thanh HóaBáo Thanh Hóa22/05/2026

Dwa życia, jedno wspomnienie Dien Bien Phu

Zadowolone uśmiechy pana Du i pani Nien, którzy mają już ponad 90 lat.

Pan Du i pani Nien pochodzili z tej samej wioski. Poznali się podczas zajęć młodzieżowych w wiosce i gminie. Młody mężczyzna, Le Van Du, był zdrowy, zwinny i entuzjastycznie nastawiony do działań społecznych. Młoda kobieta, Vu Thi Nien, o ładnej aparycji i łagodnej, sympatycznej osobowości, urzekła wielu młodych mężczyzn w wiosce. „Moja żona i ja graliśmy razem w sztukach. Ale w tamtym czasie nie myśleliśmy o miłości ani romansie” – radośnie wspominał pan Du. Obok niego usta pani Nien wygięły się w zadowolonym uśmiechu.

Lata oporu przeciwko francuskiemu kolonializmowi były intensywne. W obliczu rosnącej siły i strategicznej pozycji armii francuskiej w Dien Bien Phu, 6 grudnia 1953 roku Konferencja Biura Politycznego , pod przewodnictwem prezydenta Ho Chi Minha, zatwierdziła plan operacyjny Sztabu Generalnego i podjęła decyzję o rozpoczęciu kampanii w Dien Bien Phu.

Thanh Hoa było odległym obszarem oddalonym od pola bitwy, z wyjątkowo trudnymi drogami, a mimo to było jedną z miejscowości, która zmobilizowała najwięcej zasobów, aby wesprzeć kampanię, a także rozmieściła siły, aby zapewnić, że główna armia i lokalne wojska udaremnią ofensywę wroga na północną część Thanh Hoa i południowo-zachodnią część Ninh Binh .

Historia powierzyła szczególne misje narodowi wietnamskiemu w ogóle, a ziemi Thanh Hoa w szczególności. Podobnie jak pokolenia młodych ludzi w tamtych czasach, pan Du i pani Nien dorastali z powołaniem narodu. Gdy kampania Dien Bien Phu weszła w decydującą fazę, pan Du wstąpił do Młodzieżowych Sił Ochotniczych (TNXP), a pani Nien została cywilnym pracownikiem na linii frontu. „Z całego Thanh Hoa zebraliśmy się w Tho Xuan (dawniej), a następnie maszerowaliśmy tłumnie na północny zachód, odpoczywając w ciągu dnia i podróżując nocą, aby uniknąć poszukiwań i bombardowań przez wrogie samoloty” – wspominał pan Du.

Wierni swojej nazwie, Młodzieżowy Oddział Ochotniczy uosabiał silną wolę i determinację, pokonując wszelkie trudności i przeciwności, mając na celu służenie ruchowi oporu aż do jego sukcesu. Pan Du i jego towarzysze znosili dreszcze wywołane malarią. Stawiali czoła deszczowi i wiatrowi, pospiesznie jedząc posiłki i śpiąc pod plandekami przy drodze. Mimo to ich duchy pozostały wysokie, wola niezachwiana, a kroki pewne, gdy szli naprzód.

W miarę jak droga do Dien Bien Phu zbliżała się, wiele kluczowych punktów, takich jak węzeł Co Noi (Son La) i przełęcz Pha Din (Dien Bien), było bombardowanych przez wroga dzień i noc. Nie mogło to jednak powstrzymać naszych żołnierzy przed natarciem z wolą i determinacją: „Wszystko dla linii frontu, wszystko dla zwycięstwa”. Młodzieżowy Oddział Ochotniczy w tamtym czasie pełnił funkcję „siły naprawiającej drogi”, natychmiast po zakończeniu bombardowania wypełniając leje po bombach i oczyszczając drogę dla pojazdów.

Podczas gdy pan Du i Młodzieżowy Korpus Ochotniczy wytrwale wypełniali kratery po bombach i otwierali drogi pośród rozległych gór północno-zachodniego Wietnamu, pani Nien z entuzjazmem dołączyła do cywilnej siły roboczej, szybko dostarczając prowiant i amunicję na pole bitwy. „W tamtym czasie nie myśleliśmy o niczym innym poza nadzieją na szybkie dostarczenie żywności, prowiantu i amunicji, aby żołnierze mogli spokojnie walczyć z wrogiem. Okoliczności wojny były tragiczne, praca żmudna, a los życia i śmierci niepewny, ale wszyscy trzymali się wiary w dzień zwycięstwa, więc praca była wykonywana z wielkim entuzjazmem” – zwierzyła się pani Nien.

Dwa życia, jedno wspomnienie Dien Bien Phu

Oglądając zdjęcie ze swojej młodości, pan Le Van Du i pani Vu Thi Nien (wieś Dat Tien 2, gmina Thang Loi) byli wzruszeni, wspominając czasy, gdy oboje brali udział w kampanii Dien Bien Phu (1954).

Wśród tych, którzy maszerowali w górę, pan Du i pani Nien mieszkali i służyli w bitwach pod niebem Dien Bien Phu, oboje słysząc odgłosy ostrzału artyleryjskiego niosące się echem z kotliny Muong Thanh. Jednak ze względu na charakter swojej pracy i odmienne zadania, nigdy się nie spotkali. A jednak to oni, wraz z armią i mieszkańcami Thanh Hoa, przyczynili się do chwalebnego zwycięstwa pod Dien Bien Phu, zwycięstwa, które „wstrząsnęło światem i odbiło się echem na wszystkich kontynentach”.

Po zwycięstwie pod Dien Bien Phu, pan Du kontynuował misję swojej jednostki, budując drogę z prowincji Lai Chau do prowincji Junnan w Chinach. W tym odległym miejscu nigdy nie wyobrażał sobie, że będzie na niego czekać kobieta. Ale pani Nien była inna; nieświadomie zakochała się w tym życzliwym, prostym młodym mężczyźnie ze swojej wioski. Po powrocie z pola bitwy pod Dien Bien Phu, pani Nien regularnie odwiedzała dom pana Du, pomagając w pracach polowych i codziennych obowiązkach. Z tego prostego, szczerego uczucia, w 1957 roku oboje wzięli ślub i zbudowali własny dom.

Życie po tym wydarzeniu pozostało trudne. Również w 1957 roku pan Du powrócił do wojska i piastował różne stanowiska w okolicy. W 1965 roku objął stanowisko dowódcy Korpusu Ochotników Młodzieżowych, uczestnicząc w budowie lotniska Sao Vang (obecnie lotnisko Tho Xuan). Pracował również w sprawach cywilnych podczas wojny granicznej na północy w 1979 roku… Jednak pomimo wszystkich zmian pan Du i pani Nien zawsze polegali na sobie, ufając sobie i wspierając się nawzajem w dążeniu do celu. Pani Nien sumiennie prowadziła rodzinę, opiekując się starszą matką i dorastającymi dziećmi. Pan Du ze łzami w oczach powiedział: „Przez całe życie doskonale wypełniała swoje obowiązki i rolę frontu domowego”.

Aby odwdzięczyć się za ciężką pracę i poświęcenia „wielkiego wsparcia z tyłu”, pan Du nieustannie walczył o rozwój gospodarczy. Dzięki bystremu umysłowi i nieustraszonemu duchowi, śmiało otworzył warsztat stolarski, w pewnym momencie tworząc miejsca pracy dla 6-7 robotników, a następnie przeniósł się do cegielni, świadczącej usługi rolnicze… osiągając przy tym niezwykłe rezultaty. Przez wiele lat był uznawany za wzorowego, starszego producenta w gminie i (byłym) powiecie, a w niektórych latach był chwalony na szczeblu wojewódzkim…

Teraz, w swojej ojczyźnie, pan Du i pani Nien cieszą się starością w otoczeniu dzieci i wnuków. Ich wspomnienia mogą nie być do końca nienaruszone, ale ilekroć mówią o Dien Bien Phu, ich oczy rozświetlają się, jakby wracała im młodzieńcza, namiętna i nieugięta natura. Być może sekretem ich szczęścia jest nie tylko niezachwiana lojalność w miłości, ale także harmonia dusz – nieśmiertelny duch Dien Bien Phu.

Tekst i zdjęcia: Thao Linh

Źródło: https://baothanhhoa.vn/hai-cuoc-doi-mot-ky-uc-dien-bien-phu-288077.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Ulice Sajgonu

Ulice Sajgonu

On się nią opiekuje.

On się nią opiekuje.

Pomaganie ludziom przy żniwach

Pomaganie ludziom przy żniwach