Kiedyś uznawane za wydarzenie symboliczne, wybory przewodniczącego klasy w Korei Południowej stopniowo stają się zaciętą rywalizacją, co wyraźnie odzwierciedla presję osiągnięć i dalekosiężny wpływ prywatnego systemu edukacji .
W przeszłości wybór przewodniczącego klasy w Korei Południowej był prostym procesem. Kilku uczniów zgłaszało się na ochotnika, wygłaszało krótką prezentację przed klasą, a pozostali głosowali. Wybrany uczeń nie tylko pomagał nauczycielowi, ale także reprezentował klasę w różnych działaniach. Rola ta miała symboliczne znaczenie, odzwierciedlając zdolności przywódcze i wiarygodność w małej społeczności.
Jednak format znacząco się zmienił. W Seulu jeden z rodziców powiedział: „W klasie mojego syna jest 22 uczniów, ale 15 z nich kandyduje na urząd. Wiele rodzin szacuje, że nawet 70-80% uczniów biega, zamieniając prostą aktywność w prawdziwy wyścig”.
Konkurencja nie ogranicza się do uczniów; jest ona również napędzana przez rodziców. Wielu uważa, że rola przewodniczącego klasy może zapewnić długoterminową przewagę w wynikach w nauce, zwłaszcza w systemie edukacji, który priorytetowo traktuje osiągnięcia i zajęcia pozalekcyjne. To przekonanie przyczyniło się do powstania szkół przygotowawczych, specjalnie przeznaczonych do wyborów przewodniczącego klasy, znanych jako hagwon.
Według rodzica z Gangnam w Seulu, ten trend jest związany ze zmianą stylu wychowania. W wielu rodzinach, w których jest tylko jedno dziecko, rodzice inwestują ogromne środki w jego sukces. Dzieci również chcą być w centrum uwagi od najmłodszych lat.
W regionach słynących z tradycji edukacyjnych, takich jak Daechi-dong, Songpa i Bundang, akademie te oferują kompleksowe kursy szkoleniowe. Uczniowie uczą się, jak pisać przekonujące przemówienia, panować nad mową ciała, dostosowywać ton głosu, a nawet opracowywać strategie kampanii dostosowane do konkretnych warunków panujących w klasie.
Niektóre miejsca oferują również porady dotyczące korzystania z rekwizytów lub budowania wizerunku. Czesne za te kursy waha się od 100 000 do 150 000 wonów za godzinę, a w przypadku korepetytorów prywatnych może sięgać nawet 200 000 wonów.
Jednak nie wszyscy zgadzają się z tym trendem. Matka dwójki dzieci z Nowon-gu w Seulu wyraziła zaniepokojenie: „To wszystko wydaje się przesadną ambicją rodziców. Nawet uczniowie szkół podstawowych są wciągani w tę kosztowną rywalizację. Czy to doświadczenie jest warte presji i wydatków?”
Z perspektywy edukacyjnej wielu nauczycieli ostrzega, że wprowadzenie programów przygotowujących do testów może zaburzyć realizację pierwotnych celów.
Park Jung-min, nauczycielka szkoły podstawowej w Seulu, skomentowała: „Kiedy zewnętrzne wskazówki stają się czynnikiem decydującym, proces nie jest już okazją dla uczniów do wyrażania siebie, ale raczej do podążania za z góry ustalonymi strategiami. Może to osłabiać naturalny rozwój umiejętności przywódczych i pewności siebie”.
Koreańscy nauczyciele spotykają się z presją ze strony rodziców. Wielu z nich aktywnie kontaktuje się z nauczycielami, pytając, dlaczego ich dzieci nie zostały wybrane lub szukając sposobów na zwiększenie ich szans w przyszłości. Aby uniknąć kontrowersji, niektóre szkoły eksperymentują z alternatywnymi modelami, takimi jak rotacja stanowisk kierowniczych lub używanie bardziej neutralnych tytułów zamiast „przewodniczących klasy”.
Profesor Park Joo-hyoung, wykładowca na Narodowym Uniwersytecie Edukacji Gyeongin, powiedział: „Zmiany w wyborach przewodniczących klas są mikrokosmosem konkurencyjnej kultury edukacyjnej. Wraz z pojawianiem się kosztownych programów przygotowawczych rośnie ryzyko nierówności, a uczniowie z zamożnych rodzin mają wyraźną przewagę. Szkoły muszą zapewnić jaśniejsze wytyczne dotyczące kryteriów przywództwa, pomagając uczniom oceniać kandydatów na podstawie odpowiedzialności i zaangażowania, a nie tylko wyglądu czy osiągnięć”.
Źródło: https://giaoducthoidai.vn/han-quoc-mo-lop-day-cach-lam-lop-truong-post775195.html











Komentarz (0)