Obecnie, mimo że jest zajęty ciągłymi poszukiwaniami materiałów budowlanych, za każdym razem, gdy patrzy na dom z gotowym fundamentem, pan Phan Trong Ky (ur. 1960) – wyjątkowo biedna rodzina z wioski Son Phu w gminie Dong Loc – czuje nową nadzieję. Po wielu latach życia w ubóstwie, po raz pierwszy odważył się marzyć o przestronnym, solidnym domu, który chroniłby go przed słońcem i deszczem.


Opowiadając o swojej sytuacji, pan Ky zwierzył się : „Moja żona zmarła przedwcześnie, a ja sam dźwigałem ciężar wychowywania dzieci w ubóstwie. Rodzina ma czworo dzieci, z których troje jest niestety niepełnosprawnych. Chociaż mają własne rodziny, ich życie wciąż jest pełne trudności i nie mogą zbytnio pomóc ojcu. Stary dom jest w złym stanie i został nawiedzony przez dwie silne burze, które spowodowały poważne uszkodzenia dachu i ścian, uniemożliwiając bezpieczne mieszkanie. Zgodnie z oceną mieszkańców wioski, otrzymałem 160 milionów VND wsparcia od przełożonych. To zmotywowało mnie do rozpoczęcia budowy nowego domu. Obecnie staramy się znaleźć więcej środków, aby ukończyć budowę przed Nowym Rokiem Księżycowym Binh Ngo 2026”.
Widząc, jak dom jest stopniowo ukończony po prawie 6 miesiącach budowy, pani Nguyen Thi Canh (urodzona w 1958 roku w wiosce Son Phu) nie kryła radości. Marzenie biednej kobiety o stabilnym miejscu do życia z prawie 100-letnią, często chorującą matką stało się rzeczywistością. Aby stworzyć jej warunki do stabilizacji życiowej, jej przełożeni niedawno wsparli ją kwotą 150 milionów VND na budowę nowego domu.

Pani Canh zwierzyła się: „Od dziecka pierwszy raz trzymałam w ręku tak dużą sumę pieniędzy. Byłam tak szczęśliwa, że się rozpłakałam . Oprócz tego finansowania, samorząd lokalny zmobilizował również wsparcie społeczne, aby zapewnić 4 tony cementu. Mieszkańcy wioski na zmianę poświęcali swoje dni robocze. To uczucie i troska stały się ważną siłą napędową, która pomogła mi zrealizować marzenie o solidnym dachu”.
W domu, wciąż pachnącym świeżą farbą, pan Tran Van Cuong (ur. 1972) – samotny niepełnosprawny mężczyzna z bardzo trudnym życiem w wiosce Tung Lien, ze wzruszeniem wyznał: „Nigdy nie śmiałem myśleć, że będę miał tak solidny dom. Dzięki opiece i pomocy przełożonych, władz lokalnych i sąsiadów, teraz mogę czuć się bezpiecznie, starając się poprawić swoje życie, aby nie zawieść życzliwości wszystkich”.

Wiadomo, że dom pana Cuonga jest wart ponad 300 milionów VND. Oprócz 70 milionów VND wsparcia od przełożonych, pozostałe środki pochodzą z pomocy jego rodziny oraz z pożyczki zaciągniętej na dokończenie budowy domu.
Każdy dom solidarności wybudowany na spalonej słońcem ziemi Dong Loc finansowany jest z wielu różnych źródeł: budżetów prowincjonalnych i lokalnych, Funduszy Pomocy Ubogim na wszystkich szczeblach, wsparcia przedsiębiorstw, filantropów oraz dzielenia się dobrem całej społeczności... Jednak wszystkie one mają ten sam cel: pomóc ludziom w trudnej sytuacji zrealizować marzenie o osiedleniu się i zarabianiu na życie.
Pan Tran Dinh Thang – wiceprzewodniczący Komitetu Frontu Ojczyzny w gminie Dong Loc – powiedział: „Dzięki motto wsparcia państwa, wkładu społeczności i braterstwa ludzi, ruch budowy domów dla ubogich, bliskich ubóstwa i rodzin znajdujących się w trudnej sytuacji, w ostatnich czasach spotkał się z silnym odzewem ze strony ludzi, dzieci z dala od domu, firm i organizacji masowych. Każdy ukończony dom to wspólna radość, dowód głębokiego ducha humanitarnego społeczności i krok w kierunku celu, jakim jest nie pozostawianie nikogo w tyle”.

Dzięki zaangażowaniu wszystkich szczebli i jednoczesnemu zaangażowaniu całego systemu politycznego, ponad 1,6 miliarda VND zmobilizowane w 2025 roku pomogło 25 gospodarstwom domowym urzeczywistnić marzenie o osiedleniu się. Nowe domy to nie tylko schronienie przed słońcem i deszczem, ale także rozpalają wiarę, aspiracje i motywację u wielu osób w trudnej sytuacji życiowej, by miały więcej motywacji i wiary w życie.
Source: https://baohatinh.vn/hien-thuc-hoa-giac-mo-an-cu-cho-nguoi-ngheo-o-dong-loc-post300069.html






Komentarz (0)