Jest to już trzeci raz, kiedy wietnamsko-australijski artysta powraca do kraju, aby przedstawić kaligrafię i malarstwo zen, po dwóch wystawach w 2010 r. w Ho Chi Minh City i Da Lat.

Opowiadając o swojej drodze twórczej, artysta Tram Kim Hoa powiedział, że dla niego malarstwo zen nie kładzie nacisku na formę: „Malarstwo zen koncentruje się na idei, forma jest drugorzędna”. Od lat 90., po okresie zgłębiania zen, stopniowo eliminował kolory, pozostawiając jedynie tusz – wodę – przestrzeń. To uproszczenie stało się jego własnym stylem, zgodnym z filozofią „forma jest pustką, pustka jest formą”.
Wiele prac wykorzystuje kaligrafię kursywną, wybierając słowo lub frazę zen, aby rozwinąć ją w nową kompozycję wizualną. „Thư trong hữu tranh” – słowa stają się obrazami, obrazy powracają do słów – to główny duch tej serii prac.

Jak twierdzi badacz sztuki Quach Cuong: „Tram Kim Hoa wybrał ścieżkę ciszy, rysując czarnym tuszem na białym papierze, świadomy każdego oddechu, i podczas gdy wszyscy szukali obrazów, on szukał jedynie pustej przestrzeni”.
Pusta przestrzeń nie jest odrzuconą częścią, lecz przestrzenią, w którą widz może wejść i kontemplować. Pociągnięcia tuszem – czasem półkoliste, czasem o delikatnej krzywiźnie przypominającej dach góry – otwierają „bezgraniczną przestrzeń”, w której umysł może się wyciszyć.
Tram Kim Hoa nadal wykorzystuje pejzaże, ptaki, kwiaty, liście… ale nie w sposób realistyczny ani personifikowany jak wcześniej. „Uczłowiecza” – wplatając w każdy obraz ludzkie emocje, aby wyrazić znaczenie medytacji.
Dr Mae Anna Pang (Victoria Art Gallery, Australia) skomentowała: „Dzieła Trama Kima Hoa to podróż ku duchowemu oświeceniu, wyrażająca mądrość, prostotę i humor buddyzmu zen”.

Wielu krajowych kuratorów i kolekcjonerów twierdzi, że chociaż sztuka piękna w Ho Chi Minh City rozwinęła się dynamicznie w ciągu ostatnich 15 lat, prezentując różnorodne style i modele, wystawy, które podążają wyjątkową ścieżką koncepcyjną i wizualną, na przykład Zen w życiu, „nadal zdarzają się rzadko”, więc powrót Tram Kim Hoa jest „koniecznym uzupełnieniem” dzisiejszego życia artystycznego.

Obrazy Trama Kima Hoa nie mają na celu afirmacji ani wyjaśniania, są niczym „doświadczenia zen”, którymi dotyka i chce się podzielić z widzem. Czasami jest to „chmura, gałąź bambusa, mała ścieżka, dźwig”…; czasami „myśl, starość, choroba, namiętność”. Widz początkowo ma wiele myśli, ale im dłużej patrzy, tym bardziej pragnie ciszy, stanąć przed pustymi przestrzeniami.
Źródło: https://www.sggp.org.vn/hoi-hoa-va-hanh-trinh-tro-ve-noi-tam-post826106.html






Komentarz (0)