
Jedyny gol Olivera McBurnie'ego w 90. i 5. minucie nie tylko zapewnił Tygrysom awans, ale także otworzył przed nimi strumień przychodów szacowany na ponad 200 milionów funtów (około 250 milionów dolarów) z praw telewizyjnych, sponsoringu, reklam i innego wsparcia ze strony Premier League.
Na Wembley obie drużyny rozpoczęły mecz ostrożnie, ze względu na decydujący charakter spotkania. Middlesbrough nacierało agresywnie, nieustannie wpychając piłkę w pole karne Hull w pierwszej połowie, ale brakowało im precyzji w wykańczaniu akcji. Hull odpowiedziało bezpośrednimi kontratakami, w tym strzałem głową McBurniego, który trafił w poprzeczkę pod koniec pierwszej połowy.
Druga połowa, mimo upału, nadal była zacięta, co znacznie spowolniło tempo gry. Właśnie wtedy, gdy wielu myślało o dogrywce, punkt zwrotny nastąpił w piątej minucie doliczonego czasu gry: Japończyk Yu Hirakawa przedarł się przez lewe skrzydło, a jego dośrodkowanie zostało źle zatrzymane przez bramkarza Sola Brynna, co pozwoliło McBurniemu na zdobycie zwycięskiego gola z bliskiej odległości.
Zwycięstwo Hull jest tym bardziej wyjątkowe, że drużyna właśnie przeszła przez chaotyczny sezon. Rok temu walczyli o uniknięcie spadku z Championship z powodu różnicy bramek, zostali wykluczeni z transferów z powodu trudności finansowych i byli uważani za kandydatów do spadku w sezonie 2025-2026. Jednak pod wodzą trenera Sergeja Jakirovicia Hull zbudował pragmatyczny, zdyscyplinowany styl gry i pokonał szereg silnych przeciwników, aby wywalczyć awans.
Był to również jeden z najbardziej kontrowersyjnych sezonów play-off w angielskiej piłce nożnej. Southampton odpadł z finału po skandalu związanym z nielegalnym podsłuchiwaniem treningów przeciwników, w wyniku czego Middlesbrough otrzymało miejsce w barażach. Właściciel Hull, Acun Ilicali, oświadczył nawet, że pozwie organizatorów, jeśli jego drużyna przegra, twierdząc, że liga niesprawiedliwie potraktowała sytuację.
Dzięki awansowi Hull ma szansę na całkowitą zmianę. W ramach mechanizmu podziału dochodów obowiązującego w Premier League i EFL, nawet w przypadku spadku w pierwszym sezonie, klub nadal otrzymywałby wystarczające „dopłaty spadochronowe”, gwarantujące wysokie dochody przez wiele lat. Pozwoliłoby to Hullowi na odbudowę składu, modernizację infrastruktury i zwiększenie globalnej atrakcyjności komercyjnej.
Z drugiej strony, porażka oznacza, że Middlesbrough pozostaje w Championship po raz dziesiąty z rzędu. Przychody z Championship stanowią zaledwie ułamek przychodów Premier League, klub z północno-wschodniej Anglii ryzykuje konieczność sprzedaży części swoich gwiazd i ograniczenia budżetu, aby zrównoważyć finanse.
Źródło: https://baovanhoa.vn/the-thao/hull-doi-doi-sau-tran-cau-250-trieu-usd-231040.html











Komentarz (0)