
Ptaki stały się dla niego bliskimi towarzyszami w życiu codziennym. Dzień po dniu, dyskretnie chroni i pielęgnuje ekosystem swojego ogrodu, zapewniając stadu ptaków spokojne środowisko.
Połączenie z ptakami
Pan Le Van Chia powiedział, że jego więź ze stadami dzikich ptaków rozpoczęła się około 2006 roku, kiedy pierwsze stado kilkuset czapli przyleciało do ogrodu jego rodziny, obsadzonego drzewami longan, kokosa i mangostanu. Ogród, w którym stosowano niewiele nawozów i pestycydów oraz który charakteryzował się naturalną roślinnością, stopniowo stał się znanym miejscem odpoczynku ptaków. Do połowy 2008 roku liczba ptaków wzrosła do tysięcy, wypełniając cały ogród. Z czasem nie tylko czaple, ale także wiele innych gatunków czapli i dzikich ptaków przybywało tam, aby gniazdować, rozmnażać się i osiedlać.
Chociaż ptaki zmniejszyły plony w sadzie longanów i uszkodziły wiele drzew, pan Chia postanowił zachować sad jako siedlisko dla ptaków. Wierząc, że „dobra ziemia przyciąga ptaki”, starał się chronić środowisko i stworzyć spokojną przestrzeń do życia dla ptaków. Aby chronić ptaki przed polowaniami, on i jego żona wykorzystali swoje oszczędności na budowę ogrodzenia z siatki drucianej wokół sadu.
Pan Chia podzielił się: „Początkowo tylko kilkaset czapli przyleciało spać do ogrodu i tak mi się spodobały, że je zatrzymałem. Po kilku latach stado pozostało, wylatując w ciągu dnia na żer i wracając wieczorem. Kiedy zobaczyłem, jak budują gniazda i rodzą pisklęta, pokochałem ten ogród i jeszcze bardziej się do niego przywiązałem”.
Mając dogłębną wiedzę o zwyczajach życiowych każdego gatunku, pan Chia z entuzjazmem opowiadał o cechach i siedliskach ptaków w swoim ogrodzie. Dzięki jego prostym opowieściom wszyscy mogli poczuć szczególną miłość, jaką stary rolnik żywił do dzikich ptaków przez prawie 20 lat.

Pan Chia powiedział, że ostatnio setki bocianów ślimakożernych i wiele innych gatunków ptaków zadomowiło się w ogrodzie jego rodziny. Każdego popołudnia stado bocianów ślimakożernych powraca, tworząc żywą scenerię w spokojnej okolicy.
Złamane serce, gdy dzikie ptaki zostają zestrzelone.
Pan Le Van Chia powiedział, że jego ogród o powierzchni ponad 2,6 hektara od lat jest częstym celem kłusowników polujących na ptaki. Ostatnio sytuacja ta jeszcze bardziej się skomplikowała, ponieważ liczba ptaków i czapli powracających do ogrodu znacznie wzrosła. Codziennie patroluje ogród, aby monitorować ich warunki życia. W nocy, jeśli usłyszy jakiekolwiek poruszenie ze strony ptaków, natychmiast wstaje, aby sprawdzić, czy ktoś je kłusuje. Zbudował w ogrodzie kilka tymczasowych schronień i patroluje go z latarką, aby zapobiec takim zdarzeniom. Kiedy znajdzie poważnie ranne ptaki lub czaple, zabiera je do środka, aby się nimi zaopiekować, dopóki nie wyzdrowieją, a następnie wypuszcza z powrotem na wolność. Patrząc w stronę drzew, gdzie przebywa stado ptaków, pan Chia zwierzył się: „Mam tylko nadzieję, że ta sytuacja się skończy, aby ptaki i czaple mogły żyć w spokoju i bezpieczeństwie”.
W obliczu trudności, z jakimi borykał się pan Le Van Chia w ochronie naturalnego siedliska ptaków, w 2023 roku wyspecjalizowane agencje zaleciły Komitetowi Ludowemu Prowincji Vinh Long opracowanie planu ochrony obszaru rezerwatu ptaków. Jednocześnie wzmocniono umieszczanie znaków informacyjnych i zakazujących polowań na dzikie ptaki. Niedawno Komitet Ludowy Prowincji Vinh Long zlecił odpowiednim agencjom przeprowadzenie analizy i ocenę aktualnej sytuacji rezerwatu w celu opracowania rozwiązań ochronnych na przyszłość.
Według Departamentu Rolnictwa i Środowiska prowincji Vinh Long, badania pokazują, że liczba ptaków w ogrodzie pana Le Van Chia jest dość duża, a szczyt liczebności czapli w 2018 roku przekroczył 2000. Wiele innych gatunków dzikich ptaków, takich jak bociany białe, bociany ślimakowate, kormorany itp., również stopniowo gromadziło się, aby tam zamieszkać, tworząc różnorodną populację ptaków, którą obserwujemy dzisiaj. Władze oceniają rezerwat ptaków Hai Chia jako obszar o cennych zasobach naturalnych i bioróżnorodności, który wymaga ochrony. Obszar ten ma znaczenie nie tylko ze względu na swoje środowisko ekologiczne, ale także służy badaniom naukowym, edukacji i rozwojowi turystyki w przyszłości.
Według pana Nguyena Van Nhieu, wiceprzewodniczącego Komitetu Ludowego gminy Tra Con, pan Hai Chia od prawie 20 lat poświęca wiele wysiłku na rzecz ochrony rezerwatu ptaków. Pomimo konieczności przeznaczenia dużej części swojego ogrodu na siedlisko dla ptaków, jest on gotów poświęcić korzyści ekonomiczne , aby zachować rezerwat. Władze lokalne wysoko cenią tę cenną pracę. W przyszłości władze lokalne będą nadal z nim współpracować w celu utrzymania i ochrony rezerwatu ptaków, a jednocześnie zwrócą się do odpowiednich departamentów i agencji o wsparcie w ochronie bioróżnorodności i podniesieniu świadomości społecznej w zakresie ochrony dzikiej przyrody i środowiska naturalnego.

Głęboko poruszony uwagą i ochroną, jaką władze poświęcają siedliskom ptaków, pan Le Van Chia powiedział: „Przez wiele lat starałem się zachować to miejsce, aby ptaki i czaple miały spokojne miejsce do życia. Mam tylko nadzieję, że będę wystarczająco zdrowy, aby nadal towarzyszyć ptakom i chronić je, aby mogły żyć spokojnie, wracając tu każdego dnia, by się rozmnażać i odpoczywać”.
Source: https://baotintuc.vn/xa-hoi/lao-nong-danh-26-ha-dat-cho-dan-chim-troi-cu-ngu-20260521160916641.htm











Komentarz (0)