Porównuje się je do otwartego muzeum z wieloma miniaturowymi galeriami pełniącymi funkcję stoisk. Od biżuterii, przez rolki z aparatów, po drewniane meble z ubiegłego wieku… wszystko to zyskuje nowe życie dzięki skrupulatności sprzedawcy.
Pod Mostem Manhattańskim dźwięki młotków, grawerów, szlifierek i misterny wizerunek mężczyzny w zabytkowych okularach… wzbudzają ciekawość każdego przechodnia.
Pan Nico od ponad 20 lat zajmuje się upiększaniem starych przedmiotów, nawet tych, które z biegiem lat stały się brzydkie.
Materiały są różnorodne i łatwo dostępne, zarówno stare, jak i antyczne, zwłaszcza na Brooklynie, gdzie klasyczny europejski styl spotyka się z nowoczesnością. Oczywiście, niezbędny jest zestaw narzędzi składający się z ponad 70 narzędzi do rzeźbienia, szlifowania i piłowania o różnych rozmiarach.

Pan Nico (rzeźbiarz ręczny) powiedział: „Wzory i produkty, które tworzymy, są w całości wykonane z metali pochodzących z recyklingu. Jeśli mamy szczęście, możemy znaleźć antyki. Zazwyczaj graweruję na mosiądzu, miedzi, srebrze, złocie i metalach szlachetnych. Końcówki grawerskie muszą być starannie dobrane. Muszę używać antycznych narzędzi, aby odtworzyć techniki ręczne z czasów starożytnych”.
W tętniącym życiem mieście takim jak Nowy Jork nie ma zbyt wielu okazji, by zatrzymać się i obejrzeć takie rękodzieło, dlatego turyści przyjeżdżają tu nie tylko po to, by coś kupić, ale by zabrać do domu własną pamiątkę.
Ceny gotowych produktów wahają się tu od 20, 30 do kilkuset dolarów, wliczając usługę grawerowania, około 5 dolarów za literę. Od starej biżuterii, takiej jak breloki, pierścionki czy bransoletki, poprzez ręce rzemieślników, każdy odwiedzający może znaleźć dla siebie pamiątkę z osobistym znakiem. To właśnie duchowa wartość, jaką tu odnajdują.
Źródło: https://vtv.vn/mang-gia-tri-moi-cho-do-co-o-cho-do-cu-new-york-100251125161029103.htm






Komentarz (0)