![]() |
Mourinho może rozpocząć karierę menedżera reprezentacji narodowej. Zdjęcie: Reuters . |
Chociaż praca w Benfice nie należy do „superpotężnych” klubów, takich jak Manchester United czy Real Madryt, jest uważana za kluczową pozycję na letnim rynku trenerskim. Według ESPN , obecnie trwają rozmowy na temat zmiany na ławce trenerskiej Estadio da Luz.
W centrum tego scenariusza leży Jose Mourinho. Portugalski trener ma przyjąć ofertę poprowadzenia reprezentacji Portugalii, gdy kontrakt Roberto Martineza wygaśnie po Mistrzostwach Świata w 2026 roku.
Jose Mourinho nigdy nie prowadził reprezentacji narodowej; całą swoją karierę poświęcił piłce klubowej. Jeśli Mourinho przyjmie ofertę objęcia w przyszłości funkcji selekcjonera reprezentacji, będzie to pamiętny kamień milowy w jego znakomitej karierze trenerskiej. Co więcej, ponownie spotka się ze swoim byłym wychowankiem, Cristiano Ronaldo, w barwach reprezentacji.
Mourinho współpracował z Cristiano Ronaldo w Realu Madryt od 2010 do 2013 roku. Pod wodzą Mourinho Ronaldo był u szczytu formy, odgrywając kluczową rolę w zwycięstwie Realu Madryt w La Liga w sezonie 2011/12, zdobywając 100 punktów i bijąc wiele rekordów strzeleckich, co oznaczało jeden z najwspanialszych okresów w ich karierach.
Jeśli Mourinho przejdzie do futbolu międzynarodowego, Benfica będzie musiała znaleźć następcę tego lata. Najbardziej obiecującym kandydatem jest Ruben Amorim. 40-letni strateg poprowadził Sporting CP do dwóch mistrzostw kraju, grając na Estadio Jose Alvalade.
Co ważniejsze, Amorim ma głębokie powiązania z Benficą, gdyż grał dla tego klubu przez dziewięć lat i otrzymywał znaczne wsparcie od decydentów klubu.
Obecnie najczęściej rozważanym scenariuszem jest odejście Mourinho z Benfiki i objęcie funkcji trenera reprezentacji Portugalii lub powrót do klubu piłkarskiego, a Amorim obejmie stanowisko trenera na Estadio da Luz. Byłby to przełomowy moment zarówno dla Benfiki, jak i dla rynku transferowego trenerów tego lata.
Źródło: https://znews.vn/mourinho-sap-dan-dat-ronaldo-post1626936.html










Komentarz (0)