
Tendencja do zwiększania podatków dla bogatych w USA.
Wyższe podatki dla bogatych są tematem coraz częstszych dyskusji w Stanach Zjednoczonych i stają się popularnym trendem w wielu stanach. W zeszłym tygodniu ustawodawcy stanu Waszyngton uchwalili ustawę nakładającą 9,9% podatek na dochody przekraczające milion dolarów. Władze stanowe postrzegają to jako krok w kierunku zrównoważenia systemu podatkowego, rozwiązania problemu wielomiliardowego deficytu budżetowego i rozszerzenia programów wsparcia dla klasy robotniczej.
Przed Waszyngtonem wiele innych stanów wdrożyło lub rozważało wdrożenie podobnej polityki, np. Massachusetts nałożyło 4% podatek na dochody powyżej 1 miliona dolarów, a Minnesota nałożyła 1% podatek na dochody z inwestycji powyżej 1 miliona dolarów.
Jeszcze ambitniejszy jest stan Kalifornia, gdzie rząd zaproponował jednorazowy podatek w wysokości 5% od majątku osób fizycznych posiadających ponad 1,1 miliarda dolarów. Nowe dochody miałyby zostać przeznaczone na budżety stanowe na opiekę zdrowotną, edukację i pomoc żywnościową, które borykają się ze znacznymi niedoborami w wyniku cięć wydatków.
Problem budżetowy i luka dochodowa
Polityka ta nie jest związana wyłącznie z kwestiami budżetowymi; jest ona również podyktowana rzeczywistością – pogłębiającymi się nierównościami dochodów w Stanach Zjednoczonych.
Chuck Collins uważał się za szczęściarza, odziedziczając ogromną fortunę po rodzinnej firmie przetwórstwa mięsnego. Jednak zamiast chronić swój majątek, aktywnie zabiegał o wyższe podatki dla ultrabogatych.
Odegrał kluczową rolę w skutecznym promowaniu wprowadzenia wyższych podatków w Massachusetts dla dochodów powyżej 1 miliona dolarów. Pomysł ten został również wdrożony w wielu innych stanach, takich jak Kalifornia, Maryland, Minnesota, New Jersey i Waszyngton.
Chuck Collins, dyrektor Instytutu Badań nad Polityką i członek organizacji Patriotic Millionaires, powiedział: „Żyjemy w czasach skrajnych nierówności dochodów i bogactwa. Tymczasem stany i gminy potrzebują ogromnych dodatkowych zasobów finansowych. Jakie jest najsprawiedliwsze rozwiązanie? Oczywiste jest, że osoby o największej zdolności płatniczej powinny wpłacać więcej. A osoby z dochodami w wysokości miliona dolarów lub więcej mają największą zdolność płatniczą”.
Badanie przeprowadzone w zeszłym roku przez ekonomistów z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley wykazało, że 400 najbogatszych Amerykanów, na czele z miliarderem Elonem Muskiem, zapłaciło średnią stawkę podatku wynoszącą zaledwie 24% w latach 2018–2020, co jest kwotą niższą od 30% płaconych przez przeciętnego amerykańskiego podatnika.
Głównym powodem jest to, że dochody ultrabogatych pochodzą głównie z zysków kapitałowych i zysków z działalności gospodarczej, które podlegają niższemu opodatkowaniu niż dochody z pracy. Jeśli nie sprzedadzą aktywów, takich jak akcje i nieruchomości, nie będą musieli płacić podatków od wzrostu wartości swoich aktywów. Ponadto polityka rządu USA w zakresie redukcji podatków dla zamożnych również w znacznym stopniu sprzyja tej grupie o wysokich dochodach.
Profesor Emmanuel Saez z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley stwierdził: „Podatek od majątku to najbardziej bezpośredni i skuteczny sposób na dotarcie do ultrabogatych i uczynienie systemu podatkowego bardziej sprawiedliwym na najwyższym szczeblu. Polityka ta ma wielu zwolenników, ale z pewnością spotka się z silnym sprzeciwem miliarderów, którzy mają ogromne wpływy”.
Władze stanowe, które wdrażają lub planują wprowadzenie podwyżek podatków dla zamożnych, oczekują, że te nowe środki znacząco poprawią ich budżety. Stan Waszyngton prognozuje, że nowe dochody podatkowe wygenerują od 3,5 do 4 miliardów dolarów rocznie, podczas gdy Kalifornia przewiduje, że opodatkowanie aktywów najbogatszych miliarderów w tym stanie może przynieść 100 miliardów dolarów.
Kontrowersje wokół polityki podnoszenia podatków.
Szacunki na miliardy dolarów wpływów z nowej stawki podatkowej pokazują, że stany mają wysokie oczekiwania. Wielu jest jednak sceptycznych, argumentując, że rozdźwięk między oczekiwaniami a rzeczywistością może być znaczący.
Na przykład, niedawna analiza projektu podatku od nieruchomości w Kalifornii, przeprowadzona przez Instytut Hoovera, wykazała, że prognozowane dochody w wysokości 100 miliardów dolarów opierały się na nierealistycznych założeniach. Po uwzględnieniu korekt, zespół badawczy oszacował, że rzeczywiste dochody mogą wynieść zaledwie 40 miliardów dolarów, czyli o 60% mniej niż pierwotnie prognozowano.
Nawet ta liczba nie jest wyczerpująca, ponieważ jest całkiem możliwe, że miliarderzy w stanach o rosnących podatkach, takich jak Kalifornia czy Waszyngton, mogliby zareagować na zmiany w polityce, przenosząc się do miejsc o niższych podatkach lub ich braku, takich jak Floryda. W takim przypadku stawki podatkowe mogłyby nawet zmniejszyć całkowite dochody stanu i znacząco wpłynąć na środowisko inwestycyjne.
Przedstawicielka stanu Waszyngton, April Connors, stwierdziła: „Te podatki wypędzą ze stanu zamożnych właścicieli firm, bogatych ludzi, którzy przyczyniają się do rozwoju swoich społeczności. Naprawdę wypędzą z tego stanu innowacyjność, technologię i przedsiębiorców”.
„Ważne jest, aby wyjaśnić, że miliarderzy – najbogatszy 1% – już płacą znaczną część podatków. W samej Kalifornii grupa ta odpowiada za prawie połowę całkowitych dochodów stanu z tytułu podatku dochodowego. Co się więc stanie, jeśli wyjadą? Kalifornia ma już najwyższą stawkę podatku dochodowego w USA. Uważam, że nadal istnieją luki prawne, które należy rozwiązać, takie jak brak opodatkowania zysków czy wykorzystywanie kredytów hipotecznych do udzielania pożyczek. Nie sądzę jednak, aby proponowany nowy podatek był rozsądny. Ta polityka może spowodować, że miliarderzy opuszczą stan, zabierając ze sobą swój majątek” – powiedział Derik Kauffman, przedsiębiorca technologiczny.
Źródło: https://vtv.vn/my-day-manh-danh-thue-trieu-phu-ty-phu-100260318085759944.htm











Komentarz (0)