![]() |
Qin Lingyue i Lin Xiyan – dwoje aktorów „w pełni” opartych na sztucznej inteligencji – grają główne role w dramacie o podróżach w czasie Youhug Media . Zdjęcie: Youhug Media . |
Uruchomienie „Bazy Danych Artystów AI” przez największą chińską platformę streamingową iQiyi, oznaczało kontrowersyjny punkt zwrotny w branży rozrywkowej. Platforma ta umożliwia twórcom treści szybkie wykorzystanie wizerunku artystów za pomocą technologii AI.
Projekt natychmiast spotkał się jednak ze sprzeciwem ze strony opinii publicznej i podmiotów działających na rzecz rozwoju. Wielu obawiało się, że priorytetowe traktowanie zysku przez platformę bezpośrednio narusza prawo jednostek do decydowania o swoim wizerunku i humanistycznych wartościach sztuki.
Efektywność ekonomiczna i „etyka” w sztuce
Wykorzystanie sztucznej inteligencji w produkcji filmowej nie jest już odległą perspektywą, lecz stało się potencjalnie lukratywnym rozwiązaniem ekonomicznym. Dla gwiazd z listy A, z napiętym harmonogramem, sztuczna inteligencja działa jak „ratunek”, pomagając im w realizacji złożonych scen lub uczestnictwie w wielu projektach jednocześnie, bez konieczności fizycznej obecności.
Oferuje to ogromne korzyści producentom, ponieważ pozwala zoptymalizować czas i koszty operacyjne. Technologia ta nie tylko zmniejsza obciążenie fizyczne aktorów, ale także pomaga platformom utrzymać ciągły strumień treści, aby zaspokoić potrzeby odbiorców.
![]() |
Platforma iQiyi uruchamia „Bazę danych artystów AI”. Zdjęcie: The Cover. |
Jednak według badań The Paper, największą przeszkodą pozostają dziś emocje widzów. Większość widzów wciąż oczekuje „człowieczeństwa” i subtelnych gestów prawdziwych aktorów.
Jednak w przypadku gatunków rozrywkowych z prostą fabułą, takich jak romanse czy seriale o prezesach, widzowie czasami potrzebują jedynie zobaczyć twarz swojego idola, aby zaspokoić swoje potrzeby. Wraz z rozwojem technologii sztucznej inteligencji, jej zdolność do przekazywania złożonych emocji będzie stopniowo się poprawiać, sprawiając, że granica między prawdziwymi ludźmi a postaciami wirtualnymi stanie się nieodróżnialna.
W rzeczywistości technologia ta okazała się legalna, jeśli tylko wyrażono na nią wyraźną zgodę. Zmarły hollywoodzki aktor Val Kilmer pojawił się ponownie na ekranie dzięki sztucznej inteligencji w filmie „Deep as a Grave” za zgodą swojej rodziny.
Sedno problemu nie leży w samej technologii, ale w tym, czy artyści są faktycznie gotowi uczestniczyć w procesie „digitalizacji” samych siebie.
Era „kupowania i sprzedawania twarzy”
Pojawienie się baz danych artystów tworzy zupełnie nową branżę: biznes wyglądu. W segmencie filmów krótkometrażowych trend „kupowania i sprzedawania wyglądu” zaczął się po cichu rozwijać.
Wielu chińskich aktorów przekształciło się w „modele AI”. Nie muszą już fizycznie pojawiać się na planie; zamiast tego po prostu przesyłają do systemu zdjęcia i dane identyfikacyjne, a AI zajmuje się resztą.
To przekształca ich twarze w swego rodzaju „cyfrowy towar”, który można wycenić, licencjonować i śledzić jak każdy inny produkt na rynku. Poza branżą filmową, sztuczna inteligencja otwiera również możliwości w reklamie i reprezentacji marki. Gwiazdy mogą teraz realizować kontrakty promocyjne bez trzymania produktu w dłoniach lub stania przed kamerą studyjną.
![]() |
Twarze i tożsamości aktorów i celebrytów stają się coraz częściej cyfrowym „towarem”. Zdjęcie: Scott Sykes/Assurance. |
Rodzi to jednak istotne pytanie o uczciwość i percepcję konsumentów. Czy zaufanie klientów do produktu, który artysta nie ma już bezpośredniego kontaktu z produktem, nadal jest aktualne? „Kupowanie i sprzedawanie twarzy może podważyć zaufanie i emocjonalną więź między idolami a fanami” – stwierdził „The Paper” .
Największym wyzwaniem współczesności jest to, że system prawny nie nadąża za szybkim rozwojem technologii.
Twarz reprezentuje konkretną osobę, a zatem nie jest po prostu rodzajem własności intelektualnej, którą można łatwo zbyć. Bez konkretnych regulacji komercjalizacja tożsamości mogłaby prowadzić do nieprzewidywalnych konsekwencji, w których ludzie stopniowo staliby się cyfrowymi aktywami, będącymi przedmiotem otwartego obrotu.
„Zasady i porządek rynku pozostają niejasne i brakuje w nich elementów definiujących” – podkreślono w dokumencie .
Źródło: https://znews.vn/netflix-trung-quoc-gay-phan-no-post1645996.html












Komentarz (0)