Zwycięzca Ligi Europy, niezależnie od zajmowanego miejsca w lidze, zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie. Należy pamiętać, że to prawo do Ligi Mistrzów jest niezbywalne. Zazwyczaj Premier League ma cztery miejsca w Lidze Mistrzów, przyznawane czterem najlepszym drużynom w końcowej tabeli ligowej. Podobnie jak w przypadku zwycięzcy Ligi Europy, te cztery miejsca również są niezbywalne.

Jeśli Aston Villa zajmie 5. miejsce w Premier League i wygra Ligę Europy, wówczas drużyna z 6. miejsca zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów.
ZDJĘCIE: REUTERS
Anglia otrzymała od UEFA piąte miejsce w Lidze Mistrzów dzięki dobrym wynikom w trzech europejskich rozgrywkach. Kluczowym szczegółem jest to, że to piąte miejsce jest elastyczne i niekoniecznie jest powiązane z konkretną pozycją w lidze. Na przykład, jeśli Aston Villa wygra Ligę Europy i znajdzie się w pierwszej czwórce w Anglii, byłoby to marnotrawstwem, ponieważ mają dwa miejsca w Lidze Mistrzów, ale mogą wykorzystać tylko jedno. Pięć najlepszych drużyn w Anglii (w tym zwycięzca Ligi Europy, Aston Villa) kwalifikuje się do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Jeśli jednak Villa znajdzie się poza pierwszą czwórką, ale wygra Ligę Europy, ma już miejsce w Lidze Mistrzów. Wszystkie drużyny z pierwszej czwórki również się kwalifikują. Piąte miejsce zostałoby wówczas przyznane kolejnej drużynie w rankingu, z wyłączeniem Villi.
Obecnie Villa i Liverpool, które zajmują 4. miejsce, mają tyle samo punktów i znacznie wyprzedzają Bournemouth, które jest na 6. miejscu. Jest niemal pewne, że Villa, Liverpool, Manchester United, Manchester City i Arsenal zapewniły sobie miejsca w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Pozostaje tylko pytanie, czy Villa (która dotarła do finału) wygra Ligę Europy, w którym to przypadku Anglia straci miejsce w Lidze Mistrzów, jeśli Villa zajmie 4. miejsce. Jeśli Villa zajmie 5. miejsce i wygra Ligę Europy, drużyna z 6. miejsca zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów.
Bournemouth, Brentford i Brighton nigdy nie śmiały marzyć o awansie do Ligi Mistrzów. Jednak teraz nadzieja nagle rozgorzała, ponieważ zajmują obecnie pozycje 6-8 (różnica zaledwie jednym punktem) na trzy kolejki przed końcem sezonu. Mecze Fulham z Bournemouth, Brighton z Wolverhampton (oba o 21:00 9 maja) oraz Manchester City z Brentford (23:30) stały się kluczowymi bitwami o utrzymanie, walcząc o szóste miejsce.
Kluczową konsekwencją jest to, że nawet wyścig o tytuł mistrzowski jest mocno zagrożony. Dziś wieczorem Manchester City zmierzy się z nieustępliwym duchem walki Brentford, co utrudni mu zwycięstwo. Jeśli Manchester City nie wygra, Arsenal, jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek, zrobi już ogromny krok w kierunku mistrzostwa. Niespodzianki są nadal możliwe w tej rundzie, zwłaszcza że Manchester City przystępuje do meczu z ciężkim sercem (po stracie punktów w remisie 3:3 z Evertonem). Od początku 2026 roku żadna drużyna nie traciła punktów z pozycji lidera częściej niż Manchester City. Brentford pokonał West Ham 3:0 w poprzedniej rundzie, pomagając Tottenhamowi tymczasowo uniknąć spadku. Teraz mają potencjał, by odebrać punkty Manchesterowi City i pomóc Arsenalowi zdobyć mistrzostwo?
Mecz Liverpoolu z Chelsea, który odbył się dziś o 18:30, zapowiadał się pasjonująco. Jednak Chelsea jest teraz w stanie swobodnego spadku; nawet zwycięstwo oznaczałoby stratę punktową do szóstego w tabeli Bournemouth. Wygląda na to, że cała Premier League liczy na to, że Liverpool pokona Chelsea i utrzyma Villię na piątym miejscu, zapewniając sobie tym samym kolejnego reprezentanta w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.
Źródło: https://thanhnien.vn/ngoai-hang-anh-dua-vao-vi-tri-so-6-18526050819464876.htm












Komentarz (0)