Niełatwe
Wcześniej pozycja numer 1 w bramce reprezentacji Wietnamu U22 była niemal automatycznie przyznawana Trungowi Kienowi. Bramkarz HAGL posiada solidne doświadczenie w V-League, został powołany do reprezentacji Wietnamu i jest uważany przez wielu ekspertów za „bezpieczny” model w bramce.
Jednak sytuacja nagle stała się bardziej skomplikowana, gdy na turnieju Panda Cup 2025 pojawił się Cao Van Binh i wywarł silne wrażenie. W zwycięstwie nad reprezentacją U22 Chin, występ tego bramkarza zmienił całą perspektywę rywalizacji.

Od refleksu, przez koncentrację, po umiejętność panowania nad polem karnym wynoszącym 16m50, twarz Nghe Ana wyraża pewność siebie, jaką rzadko można zobaczyć u bramkarza mającego zaledwie 20 lat.
Warto wspomnieć, że ten występ nie był „chwilowym wybuchem”. Podczas poprzednich turniejów młodzieżowych Van Binh zawsze był uważany za jednego z najbardziej obiecujących bramkarzy w Wietnamie – błyszczał w reprezentacjach U17 i U20, a teraz, w SLNA, nadal dojrzewa, zajmując przekonującą pozycję w wyjściowym składzie.
Pod względem czystej biegłości, Van Binh jest najbardziej godnym przeciwnikiem, z jakim Trung Kien musiał się zmierzyć od wielu lat. Jego obecność sprawia, że pozycja numer 1 w bramce U22 Wietnamu nie jest już „domyślną” historią, jak wcześniej.
Ale mogło być… zamknięte.
Jednak pozornie zacięta rywalizacja dość szybko dobiegła końca. Pomimo znakomitego występu w meczu otwarcia Pucharu Pandy, Van Binh nie wystąpił w pozostałych dwóch meczach. Trener Kim Sang Sik obdarzył Trung Kiena pełnym zaufaniem.
Z perspektywy zawodowej wybór pana Kima nie jest trudny do zrozumienia. Trung Kien to „bezpieczna opcja”: bogaty w doświadczenie zawodowe, stabilny w ciągu ostatnich dwóch sezonów gry w klubie HAGL.

Ważniejszy szczegół: ten bramkarz dostał szansę gry w reprezentacji Wietnamu, co pokazuje, że trener wysoko ceni dojrzałość bramkarza urodzonego w 2003 roku. W kontekście Igrzysk Azji Południowo-Wschodniej, które odbędą się już za kilka tygodni, trener Kim Sang Sik ma pełne prawo stawiać na sprawdzonych zawodników, zamiast podejmować ryzyko i eksperymentować. I to właśnie ten stabilny wybór sprawia, że wiele osób uważa, że pozycja „bramkarza” jest już prawie… przesądzona dla Trung Kiena.
Pozostaje tylko pytanie: czy Van Binh będzie nadal czekał na swoją szansę lub przełamie skrzydła, by zmusić Kim Sang Sika do zmiany decyzji? Bo w piłce nożnej, zwłaszcza na pozycji bramkarza, chwila geniuszu czasami wystarczy, by odwrócić losy meczu, jak na przykład w przypadku Dinh Trieu, który zastąpił Nguyena Filipa w reprezentacji Wietnamu na Pucharze ASEAN 2024.
Źródło: https://vietnamnet.vn/nguoi-gac-den-cua-u22-viet-nam-song-phang-hay-chot-so-2466485.html






Komentarz (0)