Pani Phan Mai Phuong (79 lat), emerytowana urzędniczka Ministerstwa Przemysłu i Handlu , obecnie mieszkająca przy ulicy Hang Bac (Hanoi), córka pułkownika Phan Phaca (1915 - 2009), pełniącego obowiązki zastępcy szefa sztabu Wietnamskiej Armii Ludowej podczas wojny z Francją, opowiedziała nam o swoich wspomnieniach dotyczących zaszczytu spotkania z prezydentem Ho Chi Minhem.
Misja specjalna
„Pamiętam, że ostatniego dnia szkoły w grudniu 1958 roku pani Thang – nasza wychowawczyni klasy 4G w Szkole Podstawowej Nguyen Du (obecnie Szkoła Podstawowa Trung Vuong – ul. Ly Thai To w Hanoi ) – wezwała mnie na stronę i powiedziała: «Jutro rano dokładnie o szóstej ubierz się ładnie i bądź w Ogrodzie Dziecięcym (obecnie Pałacu Dziecięcym) na specjalną misję»”.
Kiedy zapytałam, co to za zadanie, nauczycielka powiedziała, że to tajemnica. Posłuszna nauczycielce, przybyłam punktualnie i zobaczyłam troje innych uczniów, dwóch chłopców i jedną dziewczynkę, którzy również właśnie przyszli. Wtedy oboje byliśmy nieśmiali i naiwni (nie tak otwarci jak teraz uczniowie czwartej klasy) i nie potrafiliśmy się komunikować, wymieniać pomysłami, rozmawiać ani pytać o imiona i nazwiska (dlatego do dziś żałuję, że nie wiedziałam, co się z nimi później stało...), wspominała pani Mai Phuong.

Pani Phan Mai Phuong
ZDJĘCIE: KHAI MONG
Pani Mai Phuong upamiętniła tych czterech uczniów: uczennicę ze szkoły Luong Ngoc Quyen (Hanoi), reprezentującą dzieci chińsko-wietnamskie, oraz ucznia (być może ze szkoły dla uczniów południowowietnamskich w Hai Phong ), reprezentującego dzieci południowowietnamskie.
Drugi uczeń reprezentuje dzieci z Północy. Reprezentując dzieci z całego kraju, uczeń Phan Mai Phuong został poprowadzony przez instruktorów, aby złożyć noworoczne życzenia prezydentowi Ho Chi Minh...
„Kiedy nasza delegacja dotarła do Pałacu Prezydenckiego, zobaczyliśmy prezydenta Ho Chi Minha, prezydenta Ton Duc Thanga i wszystkich przywódców Partii i Państwa” – kontynuowała pani Phan Mai Phuong. „Byliśmy tak szczęśliwi i wzruszeni, że aż drżeliśmy. Rozpoczęły się obchody Nowego Roku. Czwórka z nas stanęła w rzędzie, prezydent Ho Chi Minh stał pośrodku, a przywódcy ustawili się w dwóch rzędach po obu stronach”.
W tym momencie pani Phan Mai Phuong pokazała nam wyblakły egzemplarz gazety „Nhan Dan ” z 2 stycznia 1959 roku, która po ponad 65 latach miała na pierwszej stronie zdjęcie. Na zdjęciu Phan Mai Phuong, uczennica klasy 4G, stała jeszcze niżej niż mikrofon.
„Nie pamiętam, jak życzyłam wujkowi Ho i liderom Partii i Rządu Szczęśliwego Nowego Roku, ale wyraźnie pamiętam, jak wujek Ho przypomniał wujkowi Tonowi (ówczesnemu wiceprezydentowi), gdy wujek Ton przemawiał i doszedł do fragmentu o „…wdrażamy plan…”; w tym momencie wujek Ton zawahał się, a wujek Ho natychmiast przypomniał mu o „pierwszym planie pięcioletnim”. Słysząc to od wujka Ho, byłam bardzo wzruszona, ponieważ nigdy nie spodziewałam się, że prezydent przypomni wiceprezydentowi w tak ciepły i prosty sposób” – powiedziała pani Mai Phuong.
Wszyscy czterej uczniowie siedzieli obok wujka Ho. Wujek Ho siedział pośrodku; dziewczyna pochodzenia chińsko-wietnamskiego podbiegła pierwsza, aby usiąść obok niego. Rozumiejąc sytuację, czwórka uczniów siadała na zmianę, mężczyzna i kobieta, blisko wujka Ho. Phan Mai Phuong siedział na zewnątrz, oddzielony od wujka Ho uczniem po jego lewej stronie.
„Kiedy wychodziliśmy, wujek Ho dał każdemu z nas po dwa cukierki. Zawsze będę pamiętać jego radę, ale byłam zbyt skąpa, żeby je zjeść, więc trzymałam je mocno w dłoni, aż się roztopiły, zanim wróciliśmy do domu. Następnie dałam po jednym każdemu z moich dwóch młodszych braci (Phan Bao Khanh i Phan Tuan Khoi) jako prezent od wujka Ho – były bardzo cenne” – powiedziała ze wzruszeniem pani Phan Mai Phuong.

Pani Phan Mai Phuong (z prawej) życzy Prezydentowi Ho Chi Minhowi szczęśliwego Nowego Roku 1 stycznia 1959 r.
ZDJĘCIE: KHAI MONG
Później pani Mai Phuong miała wiele okazji, by spotkać się z prezydentem Ho Chi Minhem. Były to okazje, gdy wysoko postawieni przywódcy z innych krajów odwiedzali Wietnam, a ona zawsze była wybierana do udziału w dziecięcej delegacji z Hanoi, która składała kwiaty, więc za każdym razem miała okazję spotkać się z prezydentem Ho Chi Minhem.
Ten zaszczyt zmotywował uczennicę z ulicy Hang Bac do jeszcze cięższej nauki i treningu, aby zasłużyć na miano dobrej wnuczki wujka Ho. W rezultacie Phan Mai Phuong była wzorową uczennicą na wszystkich trzech poziomach edukacji: podstawowym, średnim i średnim, i została uznana za „Dobrą wnuczkę wujka Ho”. Na III Zjeździe Partii została również wybrana do dziecięcej delegacji, która przybyła, aby powitać i złożyć kwiaty przed Prezydium.
Musimy uczyć się przez całe życie.
Po ukończeniu studiów, pani Phan Mai Phuong podjęła pracę w Ministerstwie Handlu Zagranicznego (obecnie Ministerstwo Przemysłu i Handlu). Przypadkiem miała okazję uczestniczyć w budowie Muzeum Ho Chi Minha.
Podczas uroczystego otwarcia budynku z okazji setnej rocznicy urodzin prezydenta Ho Chi Minha (1990) Komitet Sterujący Budową Muzeum Ho Chi Minha wręczył jej odznakę i Certyfikat Uznania: „Osoba, która przyczyniła się do budowy Muzeum Ho Chi Minha”.
„Pamiętam, jak moja matka zmarła (w styczniu 1988 roku) w Ho Chi Minh” – opowiadała pani Mai Phuong – „po pogrzebie wróciłam do Hanoi i byłam głęboko poruszona, ponieważ z jakiegoś powodu kierownictwo Muzeum Ho Chi Minha również o tym wiedziało i przywiozło kadzidło, kwiaty i owoce z ogrodu wujka Ho, aby ofiarować je duchowi mojej matki…”
W 2003 roku, po przejściu na emeryturę, pani Phan Mai Phuong brała udział w działalności grupy mieszkaniowej Hang Bac 1 i oddziału partii, później oddziału partii grupy mieszkaniowej nr 1 w ramach komitetu partii okręgu Hang Bac (obecnie okręg Hoan Kiem).
Nawet po przejściu na emeryturę, nadal żyje codziennym życiem z sąsiadami i społecznością, okazując szczere uczucie i miłość. Pomimo podeszłego wieku i pogarszającego się stanu zdrowia, nadal uczestniczy w życiu komitetu partyjnego okręgu i grupy mieszkaniowej.
Pani Phan Mai Phuong powiedziała: „Z głębi serca zawsze ślubowałam podążać za naukami Wujka Ho, podążać za jego światłem przewodnim i zawsze stawiać interesy narodu i ogółu ponad wszystko. Dlatego rozumiem, że „studiowanie i podążanie za myślami, etyką i stylem Ho Chi Minha” to zadanie na całe życie”.
Od dzieciństwa miałem szczęście mieszkać w kolebce rewolucji, w strefie wojny Viet Bac, jadać żołnierskie posiłki i uczyć się dyscypliny, lojalności, uczciwości, wzorowego zachowania, koleżeństwa, posłuszeństwa wobec wujka Ho i zaufania do Partii poprzez styl życia i działania żołnierzy. To przeniknęło do mnie naturalnie, niczym oddychanie świeżym powietrzem…
Pani Phan Mai Phuong
Source: https://thanhnien.vn/nhung-ky-niem-ve-bac-ho-khong-phai-mo-185260517183930307.htm
Komentarz (0)