Właśnie gdy miał wejść do pokoju, żeby odłożyć notes, usłyszał, jak ktoś mówi, jakby podsumowując: „To, co ludzie mówią w internecie o zakazanych strefach, jest prawdą”. Tùng zatrzymał się i zapytał:

- Nam właśnie to powiedział, prawda? Jakie masz dowody, żeby to stwierdzić?

Zaskoczony pytaniem brygadzisty, Nam był lekko zmieszany, ale mimo to wstał i odpowiedział:

Policjanci ruchu drogowego zajmujący się wykroczeniami drogowymi. (Grafika ilustracyjna: qdnd.vn)

- Widziałem sporo podobnych informacji w mediach społecznościowych. Niedawno radiowóz ścigał młodego mężczyznę, który złamał przepisy ruchu drogowego. Kiedy ścigany mężczyzna przyspieszył i wjechał motocyklem do przydrożnego rowu, radiowóz natychmiast zawrócił i odjechał. Kamera mieszkańca wyraźnie nagrała incydent, jednak lokalna policja twierdzi, że nie jest w stanie ustalić, kto prowadził samochód, który spowodował wypadek. To rozwścieczyło internautów, którzy uważają, że policja nie zajmuje się sprawami poza wyznaczonymi strefami.

– Sprawdzasz więc tylko media społecznościowe i nie czerpiesz informacji z gazet głównego nurtu. Po wypadku władze muszą dokładnie zbadać sprawę, zgodnie z odpowiednimi procedurami i przepisami prawa, zanim będą mogły dokładnie ustalić przyczynę i sprawców. Nie mogą od razu wydawać wniosków i komunikatów. W rzeczywistości, tuż po incydencie, policja prowincji Dak Lak nakazała jednostkom współpracę z Prokuraturą Ludową w celu pilnego zbadania sprawy i odwiedzenia rodziny ofiary. 18 kwietnia policja prowincji tymczasowo zawiesiła w obowiązkach majora policji drogowej, a po zakończeniu śledztwa postanowiła pozbawić go tytułu funkcjonariusza policji ludowej, jednocześnie wszczynając postępowanie karne i oskarżając go o przestępstwo „nieudzielenia pomocy osobie w sytuacji zagrażającej życiu”. W tej sprawie Nam został wprowadzony w błąd przez złośliwe osoby w internecie. Czy inni pracownicy fabryki wiedzieli o tych informacjach?

Nikt nie odpowiedział twierdząco, podczas gdy wielu odpowiedziało przecząco. Brygadzista Tung nie mógł powstrzymać się od westchnienia i kontynuował:

- Żałuję, że nasi pracownicy fabryk odmawiają oglądania telewizji, słuchania radia ani czytania oficjalnych gazet, zamiast tego są zaabsorbowani mediami społecznościowymi, poszukują sensacyjnych i tajnych informacji, nie potrafiąc odróżnić prawdy od fałszu. Na Facebooku, Zalo, YouTubie, TikToku... jest wiele reakcyjnych stron, które publikują fałszywe, zniekształcone i oszczercze informacje, mające na celu podważenie Partii, państwa i naszego reżimu. Jednym z najczęstszych zarzutów jest to, że walka z korupcją i negatywnymi praktykami oraz postępowanie w przypadku naruszeń prawa w naszym kraju nadal ma „strefy zakazane” i że „karani są tylko obywatele, a nie urzędnicy”. W rzeczywistości w ciągu ostatnich lat wielu wysokich rangą urzędników w naszym kraju zostało surowo ukaranych za łamanie prawa i dyscypliny. Czy zgadzasz się z tym?

Słysząc, że pracownicy fabryki jednogłośnie odpowiadają „Tak”, brygadzista Tung natychmiast zapytał: „Gdzie więc jest ta strefa o ograniczonym dostępie?”, ale nikt nic nie powiedział.

Następnego ranka, gdy wszyscy przybyli do fabryki, ze zdziwieniem usłyszeli wiadomości z radia. Chociaż brygadzista Tung nic nie powiedział, wszyscy zrozumieli, że przyniósł radio i je włączył.

    Source: https://www.qdnd.vn/phong-chong-dien-bien-hoa-binh/phong-chong-dien-bien-hoa-binh-vung-cam-o-dau-1037080