Na zewnątrz ośrodka egzaminacyjnego Uniwersytetu Narodowego w Ho Chi Minh atmosfera pozostawała napięta, nawet gdy kandydaci weszli do sal egzaminacyjnych.
Wielu rodziców stało skulone w cieniu drzew. Nieustannie spoglądali na zegarki, zerkając w stronę bramy szkoły, czekając na kolejny uspokajający znak, gdy ich dzieci zakończą procedury i wejdą do sali egzaminacyjnej.
Niektórzy rodzice wykorzystali tę okazję, aby zadać sobie nawzajem pytania na temat kierunków studiów, wyników rekrutacji z poprzednich lat oraz programu szkoleniowego szkoły przygotowującej się do nadchodzącego okresu rekrutacji.

Wolontariusze zapewniają rodzicom stałe wsparcie.
ZDJĘCIE: THAI PHUC
W tym czasie wolontariusze nie tylko wspierali kandydatów. Gdy kandydaci zajęli już miejsca w sali egzaminacyjnej, pomagali rodzicom. Niektórzy wskazywali rodzicom chłodniejsze miejsca do siedzenia. Inni pomagali im kupić wodę. Jeszcze inni cierpliwie odpowiadali na pytania dotyczące terminu egzaminu, miejsc odbioru kandydatów i podstawowych informacji dotyczących rekrutacji.
Nguyen Tran Cao Nguyen, student Uniwersytetu Nauki i Technologii w Ho Chi Minh, powiedział, że praca wolontariuszy w dniu egzaminu nie ogranicza się do udzielania wskazówek, podawania wody czy przypominania kandydatom o sprawdzeniu dokumentów. Według Nguyen, rodzice również potrzebują uwagi w trakcie sesji egzaminacyjnej.

Dla rodziców dzień egzaminu ich dziecka to również stresujący okres oczekiwania. Martwią się, czy ich dziecko zdąży ukończyć egzamin na czas i czy zachowa spokój w obliczu pytań egzaminacyjnych.
ZDJĘCIE: THAI PHUC
Nguyen wspominał, że wielu rodziców wykorzystało ten czas oczekiwania na dzieci, aby dowiedzieć się więcej o programach szkoleniowych oferowanych przez szkołę. Niektórzy chcieli wiedzieć, na czym polegają programy. Inni pytali o możliwości rozwoju kariery po ukończeniu szkoły. Niektórzy rodzice byli zainteresowani wynikami rekrutacji z poprzednich lat, aby ocenić szanse swojego dziecka. „Zawsze jesteśmy gotowi wspierać Państwa w miarę naszych możliwości. Mamy nadzieję, że uda nam się zmniejszyć presję zarówno dla kandydatów, jak i rodziców” – powiedział Nguyen.
Truong Kim Huong, studentka Uniwersytetu Nauk Społecznych i Humanistycznych w Ho Chi Minh, powiedziała, że każdy sezon egzaminacyjny wywołuje w niej wiele emocji. Według Huong, za nerwowością kandydatów kryje się ukryty niepokój rodziców.
Huong opowiadał, że niektórzy rodzice przyprowadzili swoje dzieci na salę egzaminacyjną bardzo wcześnie. Nawet po wejściu do sali egzaminacyjnej, nie wychodzili. Niektórzy czekali przy bramie szkoły dość długo. Niektórzy martwili się, że ich dzieci nie zdadzą egzaminu, a inni obawiali się, że ich dzieci stracą opanowanie w obliczu trudnych pytań.

Bez względu na pogodę, całym sercem pomagali rodzicom.
ZDJĘCIE: THAI PHUC
„Było upalnie, ale rodzice wciąż czekali na swoje dzieci. Widząc to, podeszliśmy do nich, żeby zapytać, jak się mają, zaprowadziliśmy ich w chłodne miejsce i uspokoiliśmy. Czasami proste pytanie może pomóc rodzicom poczuć się mniej zmartwionymi” – podzielił się Huong.
Nguyen Diem My, student Uniwersytetu Nauk Społecznych i Humanistycznych w Ho Chi Minh, uważa, że rodzice zmagają się z ogromną presją w okresie egzaminacyjnym. Wielu z nich jest nawet bardziej zestresowanych niż sami kandydaci. Dlatego wolontariusze starają się zachować pogodne nastawienie, mówić łagodnie i jasno wyjaśniać rodzicom potrzebne informacje.
Według My, rodzice często pytają o czas trwania egzaminu, godzinę opuszczenia sali egzaminacyjnej, poczekalnię dla dzieci i sposób sprawdzenia wyników. Pytania te nie są zbyt skomplikowane. Jednak jeśli rodzice otrzymają szybką odpowiedź, będą mniej zestresowani podczas oczekiwania.
Pani Nguyen Thi Mai, matka ucznia liceum Nguyen Cong Tru w Ho Chi Minh, powiedziała, że przebyła spory dystans, aby przywieźć swoje dziecko na egzamin. Obawiając się spóźnienia, oboje wyszli wcześniej. Po wejściu dziecka na salę egzaminacyjną, pozostała przed bramą szkoły, aby poczekać.

Dzięki wsparciu rodziców i wolontariuszy kandydaci twierdzą, że wypadli na egzaminie dobrze.
ZDJĘCIE: THAI PHUC
„Było słonecznie, więc byłam zmęczona. Ale widząc wolontariuszy biegających tam i z powrotem, pomagających kandydatom i ich rodzicom, byłam bardzo wzruszona. Nie przeszkadzało im słońce i z uwagą odpowiadali na wszystkie pytania” – powiedziała pani Mai.

Sezon testów predyspozycji dobiegł końca, co wywołało u rodziców i kandydatów szereg emocji.
ZDJĘCIE: THAI PHUC
Nie tylko rodzice, ale także kandydaci odczuli to wsparcie przed wejściem na salę egzaminacyjną. Tran Anh Thu, uczennica liceum Ly Thuong Kiet w Ho Chi Minh City, powiedziała, że wskazówki od uczniów-wolontariuszy pomogły jej poczuć się spokojniej.
„Byłem trochę zdenerwowany, kiedy po raz pierwszy przybyłem na miejsce egzaminu. Dzięki instruktorom, którzy zaprowadzili mnie do sali egzaminacyjnej, zachęcali mnie i przypominali o sprawdzeniu dokumentów, czułem się mniej zdenerwowany. Egzamin poszedł mi całkiem dobrze” – powiedział Thu.

Źródło: https://thanhnien.vn/phu-huynh-cung-duoc-tiep-suc-mua-thi-185260524135929281.htm











Komentarz (0)