![]() |
Real Madryt został przyćmiony przez starcie Federico Valverde i Aureliena Tchouameni. |
W zeszłym tygodniu piłkarze Realu Madryt dzielnie walczyli w Katalonii, odnosząc zwycięstwo 2:0 nad Espanyolem. Ten wynik był wielkim pocieszeniem, ponieważ uniemożliwił Barcelonie szybkie zdobycie mistrzostwa, a także pozwolił uniknąć tradycyjnego zwyczaju La Liga, jakim jest konieczność stanięcia w kolejce i oklaskiwania nowych mistrzów na Camp Nou.
Mimo że udało się uniknąć tego stresującego rytuału, hiszpański klub królewski musi teraz stawić czoła większemu kryzysowi w swoich własnych szeregach przed El Clasico.
Pęknięcia w szatni
Przed El Clásico duma Realu Madryt ustąpiła miejsca gorzkiemu nastrojowi. Poważna sprzeczka między Federico Valverdem a Aurelienem Tchouamenim, która zakończyła się hospitalizacją urugwajskiego pomocnika, była tragicznym incydentem dla klubu.
Jednak kibiców Realu Madryt boli jeszcze bardziej fakt, że te poufne informacje wewnętrzne zostały ujawnione prasie ze szczegółami przez anonimowe źródło. Dla zespołu, który zawsze stawia na wizerunek i dyscyplinę, pojawienie się kogoś ujawniającego nieprawdziwe informacje jest niedopuszczalną plamą na reputacji.
Sytuacja na tym się nie skończyła, ponieważ plotki o sabotażu wciąż się rozprzestrzeniały, ujawniając negatywną atmosferę panującą w szatni. Doniesienia medialne wskazywały, że Dani Carvajal, Dani Ceballos i Raul Asencio byli wśród zawodników w poważnym konflikcie z trenerem młodzieżowej drużyny, Alvaro Arbeloą. Co gorsza, gwiazda Kylian Mbappe miała rzekomo znieważyć słownie asystenta trenera podczas treningu tylko dlatego, że został złapany na spalonym.
Arbeloa był nawet sarkastycznie nazywany przez swoich zawodników „el cono” (znacznik). Wszystkie te negatywne informacje nagromadziły się w czasie, gdy drużyna poważnie podupadła zarówno pod względem formy, jak i morale.
Atmosfera w klubie stała się duszna niczym tykająca bomba zegarowa, wszelkie zaufanie zniknęło, a każdego zawodnika można było podejrzewać o to, że jest „czarną owcą”.
![]() |
Real Madryt musi przezwyciężyć smutek, aby pokonać Barcelonę. |
Można się spodziewać, że zobaczymy charakter drużyny na Camp Nou.
W obliczu tej tragicznej rzeczywistości Real Madryt desperacko pragnie uzdrawiającego zwycięstwa. Zdobycie trzech punktów przeciwko takim rywalom jak Oviedo w 36. kolejce, Sevilla w 37. kolejce czy Bilbao w 38. kolejce nie zadowoli kibiców. Jedynym sposobem na uratowanie dumy jest przekonujące zwycięstwo nad Barceloną na własnym boisku.
Jeśli Real Madryt pokona Barcelonę i zepsuje świętowanie na Camp Nou, całe zażenowanie w szatni na chwilę opadnie. Wtedy czyn drużyny, polegający na odłożeniu na bok gorzkich konfliktów, by pokonać odwiecznego rywala, zostanie uznany za epicki wyczyn. Jednak, aby osiągnąć to słodkie ukojenie, muszą stawić czoła niezwykle trudnemu wyzwaniu.
Niezależnie od obecnej formy obu drużyn, Barcelona zawsze była dla Realu Madryt najbardziej problematycznym przeciwnikiem. W zeszłym sezonie, pod wodzą Hansiego Flicka, Barcelona zaprezentowała przytłaczającą siłę, pokonując Real Madryt we wszystkich trzech rozgrywkach krajowych. Obecnie forma katalońskiej drużyny jest znakomita, niczym południowe słońce, co stanowi jaskrawy kontrast dla słabego i wyczerpanego stanu drużyny gości.
Oczywiście, droga do zwycięstwa nie jest jeszcze całkowicie zamknięta dla drużyny w białych koszulkach. Kibice wciąż mają powody do nadziei, jeśli spojrzą wstecz na pierwszy mecz z początku sezonu. Wtedy gwiazdy Realu Madryt odłożyły na bok różnice, grały twardo i zdominowały grę, pokonując Barcelonę 2:1. W tym meczu Real Madryt pokazał przewagę, osiągając wskaźnik oczekiwanej liczby bramek (xG) na poziomie 3,63, znacznie wyższy niż 1,03 przeciwnika.
Największym pytaniem jest teraz, czy drużyna ma siłę, by odłożyć na bok swoje ego i odbudować ducha walki, zwłaszcza że dostępność Tchouameniego i Valverde po bójce wciąż nie jest potwierdzona. Być może bardziej realistyczne jest oczekiwanie, że Real Madryt nie poniesie druzgocącej porażki w dniu, w którym Barcelona będzie świętować mistrzostwo fajerwerkami.
Source: https://znews.vn/real-madrid-tim-thuoc-chua-lanh-truoc-barca-khac-gi-leo-cot-mo-post1650311.html













Komentarz (0)