To nadal Cristiano Ronaldo.
Wieczorem 19 maja (czasu wietnamskiego) trener Roberto Martinez sfinalizował wstępny, 27-osobowy skład Portugalii na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Jeden zawodnik zostanie skreślony z listy przed upływem terminu ustalonego przez FIFA, czyli 30 maja.

Ronaldo zostanie pierwszym piłkarzem w historii, który wziął udział w sześciu Mistrzostwach Świata.
Tego lata centralnym punktem „Europejskiego Selecão” w Ameryce Północnej pozostaje Cristiano Ronaldo. 41-letni gwiazdor, który wygrał Euro 2016, nadal jest postrzegany jako duchowy przywódca i techniczny „motor” portugalskiej reprezentacji. Choć nie utrzymuje już tak dynamicznej formy, jak w szczytowym okresie, CR7 wciąż udowodnił swoją wartość, strzelając 8 bramek i zapewniając sobie zwycięstwo w Lidze Narodów 2024-2025.
Obecnie napastnik urodzony w 1985 roku prowadzi na liście zawodników z największą liczbą występów w reprezentacji mężczyzn (226 razy). Jest również jedynym zawodnikiem, który strzelił gola na 5 mistrzostwach świata. W listopadzie ubiegłego roku Ronaldo potwierdził w CNN , że to „zdecydowanie” jego ostatnie mistrzostwa świata. Po ponad dwóch dekadach poświęcenia, trofeum Mistrzostw Świata to jedyny brakujący element w znakomitej karierze CR7.
Połączenie kreatywności i kontroli.
Trener Roberto Martinez poszukuje również zawodników, którzy będą w stanie dzielić się obowiązkami z Ronaldo na każdej pozycji, unikając w ten sposób wywierania zbyt dużej presji na 41-letniego napastnika. W ataku „Europejscy Selecão” mają wielu zawodników dysponujących szybkością i umiejętnościami technicznymi, takich jak Rafael Leao, Francisco Conceição i Francisco Trincão. Ta grupa zawodników ma potencjał, by przełamywać schematy gry, pasując do dynamicznego stylu gry, który buduje Martinez.

Reprezentacja Portugalii liczy na zdobycie tytułu mistrza świata w 2026 roku, co będzie prezentem pożegnalnym dla legendarnego zespołu CR7.
W pomocy Portugalia oferuje idealne połączenie kreatywności i kontroli. Vitinha i Joao Neves wnoszą młodzieńczą energię, a Bruno Fernandes pozostaje „mózgiem” w działaniu systemu. Po znakomitym sezonie w Manchesterze United z 21 asystami, aż do 37. kolejki Premier League, pomocnik urodzony w 1994 roku ma odegrać decydującą rolę w dążeniu Portugalii do dalszych awansów w rozgrywkach.
Z kolei dwaj inni piłkarze Premier League, Joao Palhinha i Matheus Fernandes, nie znaleźli się na liście, ponieważ Tottenham i West Ham walczą w tym sezonie o uniknięcie spadku.
Jeśli chodzi o obronę, trener Roberto Martinez ma całkiem sporo dobrych opcji. Duet Ruben Dias i Goncalo Inacio zapewnia solidność w środku obrony, a Nuno Mendes jest obecnie uważany za najlepszego lewego obrońcę na świecie.
Na prawym skrzydle Diogo Dalot, Nelson Semedo i Joao Cancelo będą zaciekle walczyć o miejsce w podstawowym składzie na Mistrzostwach Świata w 2026 roku. Tę rolę mógłby również pełnić Matheus Nunes z Man City, który w tym sezonie Premier League grał na prawym skrzydle u Pepa Guardioli.
W bramce Diogo Costa jest niemal pewny pierwszego bramkarza dzięki swojej stabilnej formie, która pomogła Porto w niedawnym zwycięstwie w lidze portugalskiej. Za nim stoi doświadczony Jose Sa i inni rezerwowi, tacy jak Ricardo Velho i Rui Silva. Prawdopodobnie Velho lub Silva nie znajdą się w ostatecznej kadrze.
W fazie grupowej drużyna trenera Roberto Martineza zmierzy się z Demokratyczną Republiką Konga, Uzbekistanem i Kolumbią. Grupa ta jest uważana za stosunkowo korzystną dla Portugalii.
Źródło: https://nld.com.vn/ronaldo-san-sang-cho-ky-world-cup-cuoi-cung-19626051921573526.htm











Komentarz (0)