![]() |
Arsenal zapewnił sobie awans do finału Ligi Mistrzów. Zdjęcie: Reuters . |
W rewanżowym meczu półfinałowym, rozegranym wczesnym rankiem 6 maja na Emirates Stadium, Arsenal zapewnił sobie zwycięstwo 1:0 nad Atletico Madryt dzięki bramce Bukayo Saki. Gol zdobyty pod koniec pierwszej połowy przypieczętował remis 2:1 w dwumeczu. To ważny kamień milowy, ponieważ Arsenal wraca do finału Ligi Mistrzów po raz pierwszy od porażki z Barceloną w 2006 roku.
Zaraz po ostatnim gwizdku stadion Emirates rozgorzał świąteczną atmosferą. Race, fajerwerki i szaleńcze świętowanie wypełniły powietrze, od trybun po murawę. Pod wodzą trenera Mikela Artety, Arsenal odpadł już dwa lata temu w ćwierćfinale, a w zeszłym sezonie w półfinale z PSG. Dlatego awans do finału tym razem miał ogromne znaczenie.
Jednak Rooney, który wygrał Ligę Mistrzów z Manchesterem United w 2008 roku, uważa, że Arsenal musi zachować maksymalne skupienie.
„Świętowali trochę za dużo przed zdobyciem tytułu” – skomentował w telewizji były napastnik reprezentacji Anglii. Według Rooneya, doświadczenie pokazuje, że różnica między finałem a zdobyciem tytułu jest bardzo duża.
![]() |
Rooney ostrzega Arsenal. |
Rooney bronił następnie napastnika Viktora Gyokeresa, który w tym sezonie był często krytykowany. „Gyokeres nie jest tak błyskotliwy jak niektórzy inni napastnicy, ale wykonuje całą ciężką pracę i odegrał kluczową rolę w dzisiejszym zwycięstwie Arsenalu” – powiedział były gwiazdor Manchesteru United.
Z kolei były piłkarz Arsenalu, Theo Walcott, wyraził współczucie dla radości swojego dawnego klubu. Podkreślił, że wielu kibiców, a nawet obecnych piłkarzy, nigdy nie było świadkami finału Ligi Mistrzów, w którym Arsenal grał, więc wybuch emocji był zrozumiały.
„Atmosfera była niesamowita. To historyczny moment dla całego pokolenia” – powiedział Walcott.
Rywalem Arsenalu w finale będzie PSG lub Bayern Monachium. Mecz odbędzie się w Budapeszcie 30 maja.
Źródło: https://znews.vn/rooney-arsenal-dung-voi-an-mung-post1649139.html













Komentarz (0)