
„Podczas ostatniego treningu doszło między nami (Valverde i Tchouameni) do nieporozumienia. Podczas kłótni przypadkowo uderzyłem czołem o stół, co spowodowało niewielkie skaleczenie, które wymagało wizyty w szpitalu. Kolega z drużyny mnie nie uderzył. Nie chciałem też wchodzić z nim w konflikt. Być może uwierzyliście w historię o walce między mną a Tchouamenim, ale tak nie było” – podzielił się Valverde w mediach społecznościowych.
„W szatni klubowej takie rzeczy są normalne. Rozwiążemy to wewnętrznie, bez upubliczniania sprawy. Najwyraźniej ktoś za tym stoi, celowo wyolbrzymiając sprawę. Jestem gotowy współpracować z klubem i moimi kolegami z drużyny, jeśli uznają to za konieczne” – podkreślił Urugwajczyk.
„Dramat”, który wstrząsnął hiszpańską piłką nożną, wybuchł wieczorem 7 maja (czasu w Hanoi ). Marca, gazeta blisko związana z Realem Madryt, poinformowała, że Valverde i Tchouameni pokłócili się na boisku treningowym. Incydent był na tyle poważny, że Valverde doznał urazu głowy, stracił przytomność i musiał zostać przewieziony do szpitala, jak donoszą hiszpańskie media.
Następnie hiszpańskie media społecznościowe nadal rozpowszechniały wiadomość, że Valverde musiał opuścić boisko treningowe Realu Madryt na wózku inwalidzkim. Tchouameni miał uderzyć swojego kolegę z drużyny w głowę. Informacja ta wywołała szok i alarm w świecie piłki nożnej. Do incydentu doszło zaledwie trzy dni przed meczem El Clasico, wywołując chaos w szatni Realu Madryt. Wcześniej pojawiły się plotki o bójce Rudigera i Carrerasa na boisku treningowym Realu Madryt.
Według doniesień „Marca”, Valverde i Tchouameni byli w konflikcie od ostatnich treningów, co wynikało z agresywnych wślizgów Tchouameniego. Valverde odpowiedział wówczas podobnymi wślizgami.
Source: https://tienphong.vn/tat-ca-da-bi-lua-trong-cau-chuyen-tchouameni-danh-valverde-post1841584.tpo









Komentarz (0)