
W Teheranie nieustannie eksponuje się broń, aby wyrazić zdecydowaną ideologię w obliczu ciągłych gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa o potencjalnym wznowieniu wojny z Iranem, jeśli negocjacje się załamią, a Iran nie zrezygnuje z kontroli nad Cieśniną Ormuz.
Te pokazy broni odzwierciedlają realne zagrożenie, przed którym stoi Iran: prezydent Trump mówił o możliwości użycia siły przez siły amerykańskie w celu kontrolowania irańskich zapasów wysoko wzbogaconego uranu. Amerykański przywódca powiedział również, że wysłał broń kurdyjskim bojownikom, aby uzbroić antyrządowych demonstrantów.
Występy te miały również na celu uspokojenie i zachęcenie osób o radykalnych poglądach, a także podniesienie morale społeczeństwa w czasach wielkiej niepewności, naznaczonych masowymi zwolnieniami, zamykaniem firm i rosnącymi cenami żywności, leków i wielu innych dóbr.
Wysłanie komunikatu o zwiększeniu uzbrojenia radykałów mogłoby pomóc rządowi zapobiec nowym protestom przeciwko reżimowi po fali demonstracji, które wstrząsnęły krajem w ostatnich latach.
„To konieczne, aby przeszkolić wszystkich obywateli, ponieważ obecnie jesteśmy w stanie wojny. Każdy musi być gotowy i umieć posługiwać się bronią, jeśli zajdzie taka potrzeba” – powiedział 47-letni Ali Mofidi, mieszkaniec Teheranu, który uczestniczył w szkoleniu z zakresu obsługi broni wieczorem 20 maja.
Przez wiele miesięcy państwowa telewizja wielokrotnie wzywała Irańczyków do przyłączenia się do „Dżanfady”, czyli sił „ludzi gotowych poświęcić swoje życie”.
W pewnym momencie radykalni działacze zachęcali rodziny, których synowie mieli zaledwie 12 lat, do wysyłania ich do Gwardii Rewolucyjnej w celu służby na punktach kontrolnych.
Urzędnicy państwowi twierdzą, że ponad 30 milionów ludzi w Iranie – kraju liczącym około 90 milionów mieszkańców – zgłosiło się na ochotnika, wypełniając formularze online lub rejestrując się na dużych zgromadzeniach, wyrażając gotowość do poświęceń dla reżimu. Nie ma oznak mobilizacji na dużą skalę, takiej jak ta, której doświadczyła Ukraina przed rozpoczęciem przez Rosję specjalnej operacji wojskowej w 2022 roku, kiedy to rząd rozdał karabiny cywilom, a ludzie masowo produkowali koktajle Mołotowa.
Jednakże w programach telewizyjnych na żywo pojawiało się wiele publicznych komunikatów i prezenterów z bronią, mających na celu mobilizację i podniesienie morale społeczeństwa.
„Patrząc wstecz na moment, w którym się zaciągnąłem, zdaję sobie sprawę, że tak naprawdę nie myślałem o zagrożeniach na linii frontu. W tamtym czasie, jak wszyscy inni, myślałem tylko o Iranie. Moje życie mogło się skończyć, ale Iran przetrwał i to było najważniejsze”.
Na niedawnym wiecu zorganizowanym przez rząd Iranu, w którym wzięły udział plemiona koczownicze, można było zobaczyć ludzi uzbrojonych w różnorodną broń, od karabinów Lee-Enfield po muszkiety.
Jednakże w tygodniach kruchego zawieszenia broni większość pokazów broni miała miejsce w stolicy Teheranie, a nie na terenach wiejskich – w miejscach, gdzie tradycyjnie broń przechowuje się w pomieszczeniach.
Podczas demonstracji wieczorem 19 maja w Teheranie kobiety i mężczyźni zostali podzieleni na oddzielne klasy. Hadi Khoosheh, członek ochotniczej milicji Basidż, zademonstrował, jak posługiwać się karabinem typu Kałasznikow ze składaną kolbą.
„Na koniec kursu szkoleniowego osoby, które go ukończą, otrzymają kartę zwaną „Janfada”, potwierdzającą, że odbyli podstawowe i elementarne szkolenie w zakresie obsługi tego rodzaju broni palnej i są upoważnieni do jej używania, gdyby, nie daj Boże, coś złego stało się w naszym kraju” – powiedział Khoosheh.
„Z pewnością stawimy czoła (Amerykanom) i nie ustąpimy ani o cal. Niezależnie od tego, czy przybędą z morza, czy z lądu, nadal będziemy stać pod naszą flagą” – powiedział Mofidi podczas sesji szkoleniowej.
Source: https://tienphong.vn/ten-lua-xuat-appear-giua-le-cuoi-iran-len-day-cot-toan-dan-post1845112.tpo











Komentarz (0)