![]() |
Bramkarz Jakub Surovcik upadł na boisku po trafieniu racą. |
Czeska piłka nożna właśnie była świadkiem jednej z najbardziej chaotycznych nocy od lat, kiedy derby pomiędzy Slavią Praga i Spartą Praga zostały przerwane w ostatnich minutach.
Slavia Praga prowadziła 3:2 i była o krok od zapewnienia sobie mistrzostwa. Jednak w siódmej minucie doliczonego czasu gry, setki kibiców gospodarzy niespodziewanie wbiegły na murawę Eden Areny z racami, wywołując chaos.
Liczne race zostały rzucone bezpośrednio na boisko, podczas gdy część chuliganów rzuciła się w stronę sektora kibiców Sparty Praga i rzucała race i inne przedmioty na przeciwną stronę boiska.
Chaotyczna sytuacja zmusiła graczy obu drużyn do ucieczki do tunelu w poszukiwaniu bezpieczeństwa.
Bramkarz Sparty Praga, Jakub Surovcik, został podobno zaatakowany podczas zamieszek. Upadł na boisku, a później głośno wyraził swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych.
„To niedopuszczalne, żeby ktoś podbiegał do mnie, groził mi i atakował mnie podczas meczu. Podejmę kroki prawne” – napisał Surovcik na swojej stronie internetowej.
Według doniesień lokalnych mediów, zaatakowano również piłkarza Sparty Praga i członka sztabu medycznego drużyny gości.
Warto zauważyć, że wielu pozostałych na trybunach fanów Slavii Praga również odwróciło się od tej grupy ekstremistów, ponieważ ich drużynie brakowało zaledwie kilku minut do wygrania mistrzostwa.
Początkowo sędzia zdecydował o tymczasowym zawieszeniu meczu, ale potem oficjalnie anulował wynik. Piłkarze Sparty Praga szybko wsiedli do autobusów i opuścili stadion.
Prezes Jaroslav Tvrdík przyznał, że drużynie mogą grozić surowe kary, a nawet ryzyko przegranej walkowerem, mimo że jest o krok od zdobycia mistrzostwa.
Źródło: https://znews.vn/thu-mon-do-guc-vi-bi-tan-cong-bang-phao-sang-post1650265.html












Komentarz (0)