Światowe ceny ropy naftowej
O godzinie 6:00 rano 14 stycznia cena ropy Brent wynosiła 78,32 USD/baryłkę, co oznacza wzrost o 0,91 USD/baryłkę, a cena ropy WTI wynosiła 72,76 USD/baryłkę, co oznacza wzrost o 0,74 USD w porównaniu z wczesnym rankiem.
Konflikt na Bliskim Wschodzie nie wykazuje oznak wygasania, podobnie jak zamknięcie libijskiego pola naftowego Sharara o wydajności 300 000 baryłek dziennie, co spowodowało zakłócenia w dostawach. Czynniki te przyczyniły się do wzrostu cen ropy Brent i WTI w tej sesji handlowej.
Ceny ropy naftowej na świecie nadal rosły dzisiaj, 14 stycznia. (Zdjęcie ilustracyjne)
Według agencji Reuters, ceny ropy wzrosły pod koniec weekendowej sesji handlowej z powodu przekierowania wielu tankowców przez Morze Czerwone. Stało się to po tym, jak Stany Zjednoczone i Wielka Brytania rozpoczęły ataki powietrzne i morskie na cele Huti w Jemenie (po atakach na statki ugrupowania wspieranego przez Iran).
Analitycy i eksperci branżowi zauważają, że chociaż zmiana trasy statków prawdopodobnie spowoduje wzrost kosztów i wydłużenie czasu transportu ropy, to na razie nie ma to wpływu na dostawy.
Analitycy i eksperci branżowi dodają, że wzrost cen ropy nie jest aż tak duży.
„Chociaż brak transportu morskiego przez Morze Czerwone… stwarza problemy z transportem niektórych dostaw ropy naftowej, wpływ na fizyczny rynek ropy naftowej był jak dotąd minimalny” – powiedział Matt Stephani, prezes firmy doradztwa inwestycyjnego Cavanal Hill Investment Management.
Matt Stephani uważa również, że jeśli konflikt rozszerzy się na drugą stronę Półwyspu Arabskiego, rynek ropy naftowej może zareagować znacznie mocniej.
Spółki tankowcowe Stena Bulk, Hafnia (HAFNI.OL) i Torm (TRMDa.CO) poinformowały o podjęciu decyzji o zatrzymaniu wszystkich statków zmierzających w kierunku Morza Czerwonego.
Morze Czerwone to ważny szlak komunikacyjny między Europą a Azją, obsługujący około 15% światowego ruchu morskiego. Zmiana trasy tankowców wokół RPA również podniosłaby stawki frachtowe, ponieważ statki pokonują dłuższe trasy.
Jednakże szef Zarządu Kanału Sueskiego, Osama Rabie, poinformował, że ruch w obu kierunkach odbywa się normalnie i nie ma dokładnych informacji o zawieszeniu ruchu wodnego z powodu wydarzeń na Morzu Czerwonym.
Chiny również wsparły ceny ropy naftowej, kupując w 2023 r. rekordową ilość surowca, ponieważ popyt odbił się po spadku wywołanym pandemią, pomimo trudności gospodarczych w największym na świecie konsumencie energii.
Po stronie podaży, firma świadcząca usługi dla przemysłu naftowego Baker Hughes podała, że liczba amerykańskich platform wiertniczych – wskaźnik przyszłego wydobycia – spadła w tym tygodniu o dwa do 499.
Ceny benzyny krajowej
Aktualnie obowiązuje krajowa cena detaliczna benzyny na dzień 14 stycznia 2024 r., obowiązująca zgodnie z sesją korekcyjną z godziny 15:00 dnia 11 stycznia przez Ministerstwo Finansów - Przemysłu i Handlu.
Dokładniej, cena benzyny E5 RON 92 wzrosła o 35 VND/litr, do 21 041 VND/litr; cena benzyny RON 95 wzrosła o 19 VND/litr, do 21 935 VND/litr.
Podobnie cena oleju napędowego wzrosła o 339 VND/litr do 19 707 VND/litr; cena nafty wzrosła o 374 VND/litr do 20 331 VND/litr, a cena mazutu wzrosła o 320 VND/kg do 15 815 VND/kg.
Krajowa cena detaliczna benzyny na dzień 14 stycznia 2024 r. zostanie zastosowana zgodnie z sesją korekcyjną z dnia 11 stycznia o godz. 15:00 przez Ministerstwo Finansów – Ministerstwo Przemysłu i Handlu. (Zdjęcie ilustracyjne: Cong Hieu)
W tym okresie zarządzania Ministerstwo Przemysłu i Handlu - Ministerstwo Finansów podjęło decyzję o utworzeniu funduszu stabilizacji cen oleju opałowego, a nie benzyny, oleju napędowego i nafty; i nie wykorzystywaniu funduszu do finansowania wszystkich produktów benzynowych.
Dokładniej rzecz biorąc, fundusz stabilizacji cen oleju opałowego ustalono na poziomie 300 VND/kg (jak w poprzednim okresie), a nie wydzielono żadnego funduszu na benzynę, olej napędowy i naftę.
Od początku roku do ostatniej sesji korygującej dziś po południu ceny benzyny uległy 40 korektom, w tym 22 wzrostom, 15 obniżkom i 3 bez zmian.
PHAM DUY
Źródło






Komentarz (0)