Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Rozgrzewająca ludzka życzliwość pośród rozległego lasu.

Przez cztery dni w głębokim, zimnym, deszczowym lesie setki policjantów i żołnierzy z gminy Bac Quang, straż pożarna i ratownictwo (policja prowincjonalna), we współpracy z innymi służbami i lokalną ludnością, niestrudzenie podążały za każdym śladem i każdą wskazówką, nawet najmniejszą, w paśmie górskim Nam Ma (część pasma górskiego Tay Con Linh), aby odnaleźć pana Trieu Chan Ta – mężczyznę, który poszedł do lasu w poszukiwaniu ziół leczniczych, a następnie tajemniczo zniknął.

Báo Tuyên QuangBáo Tuyên Quang14/05/2026

Umiejętności poszukiwawcze są kluczowe dla przetrwania.

Około godziny 7:00 rano 8 maja pan Trieu Chan Ta opuścił swój dom w Hamlecie 1, wiosce Viet Tan 2, w gminie Bac Quang, aby udać się do lasu w poszukiwaniu *Thien Nien Kien* (rodzaju zioła leczniczego), które mógłby sprzedać handlarzom. Dla mieszkańców terenów górskich zbieranie ziół leczniczych w lesie to znany sposób na dorobienie do pensji. Sam pan Ta był już wcześniej wielokrotnie w tym lesie.

Grupa poszukiwawcza na zmianę niosła pana Ta przez 2 km górskim szlakiem, aby sprowadzić go do domu.
Grupa poszukiwawcza na zmianę niosła pana Ta przez 2 km górskim szlakiem, aby sprowadzić go do domu.

Wyjeżdżając, pan Ta zabrał ze sobą telefon komórkowy, psa i kilka narzędzi powszechnie używanych przez miejscowych do prac leśnych, takich jak nóż i maczeta. Ponieważ planował zostać w lesie tylko jeden dzień, nie zabrał ze sobą zbyt wiele jedzenia. Jednak do wieczora nie wrócił. Wielokrotne telefony pozostawały bez odpowiedzi, co wywołało panikę w rodzinie i obawy, że stało się coś złego. W rezultacie zgłosili sprawę lokalnym władzom i policji. Tej samej nocy policja gminna, milicja, członkowie wiejskiej grupy bezpieczeństwa Viet Tan 2 i mieszkańcy natychmiast podzielili się na kilka grup, aby przeszukać chroniony obszar leśny w podobszarze 285 – gdzie pan Ta zazwyczaj udawał się po zioła lecznicze.

W rozmowie z reporterami, szef policji gminy Bac Quang, Hoang Van Chuyen, powiedział: „Po otrzymaniu zgłoszenia od pani Phan Mui Mui (żony pana Ta), niezwłocznie podjęliśmy profesjonalne działania we współpracy z innymi służbami, aby zorganizować poszukiwania. Jednak teren w rejonie poszukiwań jest niezwykle nierówny, z gęstym lasem pierwotnym, wieloma głębokimi wąwozami i ciągłymi ulewnymi deszczami, co znacznie utrudnia poszukiwania. Poszukiwania polegały na chodzeniu po śliskich ścieżkach, często kończąc się upadkami, a jednocześnie na poszukiwaniu śladów i ciągłym głośnym wołaniem, aby osoba zaginiona, jeśli nadal przytomna, mogła usłyszeć. Ulewny deszcz szybko zatarł ślady stóp, co jeszcze bardziej utrudniło poszukiwania. Wiele ekip poszukiwawczych musiało polegać na bardzo drobnych wskazówkach, takich jak złamane gałęzie, ślady na pniach drzew i skałach, ślady stóp wciąż odciśnięte na mokrej ziemi lub ślady psa, który towarzyszył panu Ta, aby śledzić jego ruchy”.

Promyk nadziei pojawił się po trzech dniach bezowocnych poszukiwań rankiem 11 maja, kiedy mieszkańcy wioski Thanh Binh odkryli nagranie z rodzinnej kamery, na którym widać mężczyznę spacerującego po osiedlu. Trieu Sanh Tong (syn pana Ta) osobiście obejrzał nagranie i potwierdził, że to jego ojciec. „Wtedy upewniliśmy się, że pan Ta po prostu się zgubił i nic mu się nie stało” – dodał Hoang Van Chuyen, komendant policji gminy Bac Quang.

Ekipa poszukiwawcza na zmianę niosła pana Ta przez ponad 2 kilometry górską ścieżką, aby sprowadzić go do domu.  Tekst i zdjęcia: Van Long
Ekipa poszukiwawcza na zmianę niosła pana Ta przez 2 kilometry górskiego szlaku, aby sprowadzić go do domu. Tekst i zdjęcia: Van Long

Natychmiast przywódcy gminy polecili ekipom poszukiwawczym rozszerzyć poszukiwania na obszar lasu Nặm Ma. Według pana Tònga, ekipa podążała śladami psa przez około 1 km, ale ślady zniknęły z powodu ulewnego deszczu. „W tym czasie wszyscy praktycznie tylko szli i mieli nadzieję. Ekipa musiała się rozdzielić i przeszukać każdy obszar, każdy głęboki wąwóz, nieustannie wołając imię zaginionej osoby” – relacjonował pan Phàn Giào Khuôn, członek ekipy poszukiwawczej.

Około godziny 16:40 11 maja, po wielu godzinach wędrówki przez las, funkcjonariusze znaleźli pana Ta odpoczywającego przy wodospadzie Vang Khoeo w wiosce Tan Tien w górach Nam Ma, około 3 km od jego domu, w stanie wyczerpania. „Kiedy zobaczył, że przyjechaliśmy, mój ojciec padł ze zmęczenia” – powiedział Trieu Sanh Tong głosem zdławionym emocją.

Ludzka życzliwość ogrzewa serca pośród zimnej, deszczowej dziczy.

To, co poruszyło wiele osób w tym incydencie, to nie tylko bezpieczne odnalezienie zaginionej osoby, ale także duch wzajemnego wsparcia wśród mieszkańców wyżyn Bắc Quang. Przez wiele dni setki miejscowych zgłaszało się na ochotników, aby pomagać władzom w gęstym lesie podczas deszczowej, wietrznej i mglistej pogody. Niektórzy porzucili pracę w rolnictwie, a inni nie spali całą noc, aby szukać razem z ekipą poszukiwawczą. Wiele grup zabrało ze sobą lunch, wodę i płaszcze przeciwdeszczowe, rozstawiając tymczasowe schronienia w lesie, aby kontynuować poszukiwania następnego ranka. Pomimo zimnego deszczu, mgły i śliskiego terenu, wszyscy wytrwali w lesie, mając nadzieję na odnalezienie i bezpieczne sprowadzenie pana Tá.

Pham Van Tuyen, wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego gminy Bac Quang, powiedział: „Pomimo bardzo złej pogody, wiele osób nadal dobrowolnie brało udział w akcji od wczesnego rana do późnej nocy. Niektórzy nie znali rodziny ofiary, ale mimo to aktywnie pomagali, ponieważ w górach panuje przekonanie, że gdy ktoś ma kłopoty, cała społeczność powinna połączyć siły, aby mu pomóc”.

Radość ekipy poszukiwawczej po odnalezieniu pana Ta.
Radość ekipy poszukiwawczej po odnalezieniu pana Ta.

W ciągu czterech dni poszukiwań, Komitet Ludowy gminy Bac Quang zmobilizował ponad 1100 osób, a około 300 osób dziennie przeszukiwało las. Gmina zorganizowała osiem grup poszukiwawczych oraz zapewniła niezbędne pojazdy, sprzęt i zapasy żywności.

Pan Ta został znaleziony w lesie, ponad 3 km od swojego domu. W chwili jego odnalezienia, członkowie ekipy poszukiwawczej byli przepełnieni radością i ulgą. Po wielu dniach niemal całkowitego braku pożywienia, jego stan zdrowia pogorszył się i nie był w stanie samodzielnie chodzić. Musieli go na zmianę nieść ponad 2 km śliskiej górskiej ścieżki, aby bezpiecznie sprowadzić go do podnóża góry. Chociaż często przebywał w lesie, z powodu deszczu i gęstej mgły pan Ta stracił orientację i nie był w stanie opuścić lasu, aby wrócić do domu. Po znalezieniu miał jedynie drobne zadrapania na nogach i rękach od drzew leśnych oraz kilka ugryzień pijawek i komarów. Wszystkie jego rzeczy zniknęły, z wyjątkiem psa, który był z nim.

Pan Ta bezpiecznie powrócił do rodziny, ku ogromnej radości krewnych i sąsiadów. Jego zdrowie i nastrój stopniowo wracają do normy po otrzymaniu opieki. Komitet Partyjny i władze gminy Bac Quang natychmiast przybyły, aby wesprzeć i zapytać o stan zdrowia pana Ta. Poszukiwania pana Trieu Chan Ta zakończyły się szczęśliwie i pomyślnie. Deszcz i chłód nie zniechęciły sił i ich solidarności. Co więcej, historia ta oddaje piękny obraz ducha i odpowiedzialności „Służby Ludowi” lokalnego Komitetu Partyjnego, rządu i sił operacyjnych, a także rzuca światło na człowieczeństwo mieszkańców górskich terenów – gdzie setki ludzi były gotowe stawić czoła niebezpieczeństwu, mając na celu jedynie sprowadzenie jednego obywatela bezpiecznie do domu.

Tekst i zdjęcia: Van Long

Źródło: https://baotuyenquang.com.vn/xa-hoi/202605/tinh-nguoi-am-ap-giua-dai-ngan-60971a1/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wybieram NIEPODLEGŁOŚĆ

Wybieram NIEPODLEGŁOŚĆ

Rocznica A80

Rocznica A80

Wizyta na cmentarzu męczenników.

Wizyta na cmentarzu męczenników.