Starcie dwóch londyńskich rywali, West Ham i Tottenham, było dość zacięte, ale trwało tylko do pierwszej połowy, zanim „Spurs” zdobyli przewagę i zapewnili sobie przekonujące zwycięstwo 3-0 w drugiej połowie.

Nowy nabytek Xavi Simons grał i przyczynił się do zwycięstwa.
Pierwsza połowa zakończyła się remisem.
Zachęcony entuzjazmem kibiców, West Ham rozpoczął mecz pewnie, od samego początku naciskając, by zaskoczyć przeciwników. Zespół Grahama Pottera miał kilka szans dzięki kombinacjom na skrzydłach, ale brakowało mu precyzji w wykończeniu akcji.
Tottenham stworzył też najlepszą szansę w pierwszej połowie, gdy w 18. minucie Cristian Romero skierował piłkę głową obok bramkarza Madsa Hermansena, ale VAR uznał, że argentyński obrońca popełnił wcześniej faul.

Bramka główkowa Cristiana Romero nie została uznana przez VAR.
Przełom nastąpił na początku drugiej połowy. W 47. minucie, po rzucie rożnym wykonanym przez nowego nabytku Xaviego Simonsa, Pape Sarr wyrwał się w kierunku dalszego słupka i z bliskiej odległości skierował piłkę głową do siatki, otwierając wynik spotkania dla Tottenhamu. Zanim West Ham zdążył się pozbierać, doznał kolejnego dotkliwego ciosu.

Pape Sarr otworzył wynik spotkania z Tottenhamem, strzelając groźną bramkę głową.
Niesprawiedliwa czerwona kartka
W 54. minucie kapitan Tomáš Souček otrzymał czerwoną kartkę za niebezpieczny faul na João Palhinhi. Grając w dziesiątkę, West Ham szybko się załamał.

Dziewiętnastoletni napastnik Lucas Bergvall świętuje gola, który podwoił prowadzenie.
Trzy minuty później Lucas Bergvall skierował piłkę głową do siatki po mocnym strzale głową po asyście Romero, podwajając prowadzenie. W 64. minucie 19-letni szwedzki gwiazdor stworzył okazję Micky'emu Van de Venowi, który oddał decydujący strzał w polu karnym, przypieczętowując zwycięstwo drużyny Thomasa Franka 3:0.

Środkowy obrońca Van de Ven (37) strzelił gola z klasą, jak na prawdziwego napastnika przystało.
Przez resztę meczu Tottenham celowo zwalniał tempo, ale utrzymywał lepszą kontrolę nad piłką. West Ham był bezradny w próbach wyrównania i poniósł dotkliwą porażkę na swoim własnym boisku, London Stadium.

Tottenham rośnie po odejściu prezesa Daniela Levy'ego.
Dzięki temu zwycięstwu Tottenham utrzymał równą formę i awansował do grupy lidera, co dało mu tymczasowo drugą pozycję za Arsenalem, z taką samą liczbą punktów jak poprzednik, ale gorszym bilansem bramkowym.
Tottenham wyraźnie buduje impet przed kolejnym etapem sezonu. Z kolei West Ham spadł na ostatnie miejsce w tabeli, co zwiastuje trudny sezon dla menedżera Grahama Pottera, jeśli wkrótce nie poprawi wyników i morale zespołu.
W kolejnym londyńskim derbowym meczu rozegranym pod koniec pierwszego dnia czwartej kolejki Premier League, Chelsea straciła punkty, mimo że Cole Palmer i Moises Caicedo pomogli „The Blues” wyrównać, a następnie wyjść na prowadzenie 2:1 w 61. i 85. minucie. Gospodarze, Brentford, odrobili straty i wyrównali na 2:2 w doliczonym czasie gry (90+3) dzięki bramce Fabio Carvalho.
Źródło: https://nld.com.vn/tottenham-nhan-chim-west-ham-3-ban-tran-derby-london-19625091406162146.htm
Komentarz (0)