Tama pękła, nie odważę się zostać w domu.
Przed burzą, na wale Ha Thanh, w gminie Tuy Phuoc, w prowincji Gia Lai (dawniej dystrykt Tuy Phuoc, prowincja Binh Dinh), setki żołnierzy 573. Brygady Obrony Powietrznej, 5. Okręgu Wojskowego Ministerstwa Obrony Narodowej pilnie tworzą pilny, intensywny rytm, jakby wchodzili w prawdziwą kampanię.

Odcinek wału rzeki Ha Thanh biegnący przez wioskę Van Hoi 1 został zmyty podczas burzy na głębokość 90 metrów.
ZDJĘCIE: DUC NHAT
Opalone twarze żołnierzy były pokryte potem. Niektórzy pospiesznie zgarniali piasek do worków, inni garbili się, niosąc go do podnóża wału, a jeszcze inni tłoczyli się, by pozbierać kawałki betonu zniszczone przez powódź. Wszyscy ścigali się z czasem, gdyż zbliżał się deszcz wywołany przez burzę nr 15.
W dniach 18-20 listopada historyczna powódź przerwała wiele wałów przeciwpowodziowych poniżej rzeki Ha Thanh, powodując zalanie tysięcy domów w gminie Tuy Phuoc (prowincja Gia Lai ). Wał przeciwpowodziowy rzeki Ha Thanh, biegnący przez wioskę Van Hoi 1, został zniesiony na odcinku 90 metrów. Betonowa droga na wale została rozbita i rozrzucona przez powódź.
W wiosce Luat Le wał rzeki Cat został również przerwany o 30 metrów, tworząc u podnóża wału przepaść o głębokości 5 metrów. Betonowa droga na wale, będąca jedyną drogą dojazdową dla mieszkańców wioski, została zmyta przez powódź.

Żołnierze w pośpiechu nieśli worki z piaskiem, aby załatać uszkodzoną groblę.
ZDJĘCIE: DUC NHAT
Gdy woda przebiła się przez mur, wdarła się prosto na tereny mieszkalne, porywając wszystko na swojej drodze. Wiele murów i budynków zostało zburzonych, a bydło i uprawy zostały porwane.
Ponad tydzień po powodzi pani Vo Thi Thanh (69 lat, mieszkanka wioski Luat Le) wciąż drży na wspomnienie. Około godziny 1:00 w nocy 19 listopada obudził ją głośny wybuch. Kiedy wstała, woda już wlewała się do domu. Ludzie krzyczeli, że tama pękła. Zdążyła tylko wspiąć się na antresolę, żeby się schronić.
Kilka minut później woda nadal wlewała się do środka. Antresola również została zalana i pani Thanh musiała wezwać pomoc. Ekipa ratunkowa zabrała ją kajakiem w ciemną noc. Kiedy wrócili, meble w domu były pokryte błotem i prawie nic nie nadawało się do użytku. Woda w studni była zanieczyszczona, a prądu nie przywrócono.

Pani Thanh nie odważyła się spać w domu, w nocy chodziła spać do domu swoich krewnych.
ZDJĘCIE: DUC NHAT
Wał był przerwany, więc pani Thanh nie odważyła się spać w domu. Przed zapadnięciem zmroku poszła do domu krewnego po drugiej stronie wału, aby poprosić o tymczasowe schronienie, i wróciła do domu rano.
Mieszkańcy Luat Le nie tylko stracili wał, ale także jedyną drogę. Ponieważ wał był wyżłobiony, motocykle i samochody nie mogły się poruszać. Każdy, kto musiał się wydostać, musiał brnąć przez błotnisty piasek, który utworzyła powódź.
Aby zasypać dwa uszkodzone wały, potrzebnych jest około 20 000 worków z piaskiem.
Podobnie jak wielu mieszkańców wsi, pani Pham Thi Hoa wciąż musi przejść przez nowo powstałą mieliznę, aby dotrzeć do głównej drogi, ponieważ jedyna droga została zmyta przez powódź. Codzienne robienie zakupów i dojazdy dzieci do szkoły również wiążą się z wieloma trudnościami i niedogodnościami.
„Mieszkańcy wsi chodzili przez cały tydzień. Nie mamy możliwości, aby sami odbudować wał, ponieważ jego objętość jest zbyt duża. Kiedy żołnierze przyjechali, aby odbudować wał, mieszkańcy wsi byli bardzo szczęśliwi. Tylko wojsko może wykonać te ogromne zadania” – powiedziała pani Hoa.

Opalone, spocone twarze podczas udziału w misji „kontroli zasobów wodnych”
ZDJĘCIE: DUC NHAT
W obliczu zbliżającej się burzy nr 15, Dowództwo 5. Okręgu Wojskowego natychmiast zmobilizowało 573. Brygadę Obrony Powietrznej do rozmieszczenia sił reagowania kryzysowego. Od 25 listopada 200 oficerów i żołnierzy otrzymało rozkaz opuszczenia terenu, z czego 100 bezpośrednio łatało dwa uszkodzone wały.
Do wypełnienia dwóch uszkodzonych wałów potrzebnych było około 20 000 worków z piaskiem. Każdy worek ważył około 30 kg. Łączna waga odpowiadała 600 tonom piasku, który należało ułożyć w stosy, związać, zagęścić i zabezpieczyć, tworząc tymczasowe wały przeciwpowodziowe.
Podpułkownik Duong Tien Doan, zastępca komisarza politycznego 573. Brygady Obrony Powietrznej, poinformował, że jednostka zgromadziła tysiące worków ziemi i piasku, aby utworzyć fundamenty i nasypy, zapobiegające przedostawaniu się wody do terenów mieszkalnych nad rzeką Ha Thanh. Wymagano ukończenia projektu przed nadejściem burzy.

Wał przeciwpowodziowy uformował się stopniowo wyłącznie dzięki sile ludzkiej.
ZDJĘCIE: DUC NHAT
Oczekuje się, że do końca 27 listopada tymczasowe łatanie nasypu zostanie ukończone, co pozwoli mieszkańcom poradzić sobie z nadchodzącymi ulewnymi deszczami.
Oprócz wzmocnienia zniszczonych wałów, Brygada 573 otworzyła również tymczasowe drogi, oczyściła błoto i ziemię oraz wsparła lokalne władze w pomaganiu ludziom w powrocie do stabilnego życia.
Młodzi żołnierze na zmianę nosili worki z piaskiem na ramionach. Niektórzy stali w błocie po kostki, inni mieli tylko czas, żeby napić się kilku łyków wody przed powrotem do pracy. Wszyscy starali się jak najszybciej zakończyć swoją misję przeciwpowodziową, aby ochronić ludzi przed burzami.

Wszyscy starają się jak najszybciej opanować sytuację związaną z wodą, aby chronić ludzi przed burzami.
ZDJĘCIE: DUC NHAT
Źródło: https://thanhnien.vn/truoc-bao-so-15-viec-khong-lo-chi-quan-doi-moi-lam-noi-185251127125944728.htm






Komentarz (0)