Jak donosi brytyjski dziennik The Telegraph, w opuszczonych podziemnych tunelach głęboko pod centrum Londynu mieści się siedziba Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO), która dowodzi wojskami w symulowanej wojnie z Rosją.
W oświetlonej na czerwono części stacji metra Charing Cross, która zawsze jest zamknięta dla publiczności, na laptopach i ekranach wyświetlane są informacje o rozmieszczeniu wojsk rosyjskich i NATO, plany ataków oraz względna siła sił obu stron.
Żołnierze w mundurach w podziemnych bunkrach analizują góry danych, aby znaleźć słabe punkty w wojskowym aparacie prezydenta Rosji Władimira Putina.
Żołnierze w kwaterze głównej NATO, pod dowództwem Wielkiej Brytanii, zgromadzili ogromną ilość informacji, oszacowali równowagę sił i prawdopodobieństwo zwycięstwa obu stron, a dowódca NATO doszedł do wniosku, że Europa powinna obawiać się potęgi armii rosyjskiej.
„Jeśli porównuje się żołnierzy na podstawie cech fizycznych, różnice są nieznaczne i nie przeszkadza mi to. Rosjanie są jednak doświadczonymi wojownikami, ponieważ od dawna toczyli wojnę i z nią żyli” – powiedział brytyjski generał broni Mike Elviss.
Mike Elviss jest dowódcą Sojuszniczego Korpusu Szybkiego Reagowania (ARRC), jednej z dwóch sił szybkiego reagowania NATO i potencjalnie pierwszej siły, jaką sojusz zachodni wysłałby przeciwko wojskom rosyjskim, gdyby podjęły próbę ataku na NATO.
Po pełnym rozmieszczeniu ARRC z siedzibą w Wielkiej Brytanii będzie składać się z około 60 000 żołnierzy, w tym dywizji armii brytyjskiej oraz podobnych liczebnie jednostek z Włoch, Kanady i Szwecji.
Stała siedziba ARRC mieści się w pobliżu Gloucester i zatrudnia około 500 osób, z których ponad połowa to obywatele brytyjscy. Oprócz nich pracują także przedstawiciele 21 krajów partnerskich.
Według brytyjskiego generała armia rosyjska jest obecnie znacznie groźniejsza niż cztery lata temu, gdy rozpoczynała „specjalne operacje wojskowe” na Ukrainie.
„Są przyzwyczajeni do wyzwań związanych z konfliktami ostatnich czterech lat. To groźny przeciwnik” – stwierdził brytyjski generał, zajmujący wysokie stanowisko w NATO.
Dodał, że sojusz zachodni nie jest obecnie gotowy na konfrontację z żadnymi wojskami, które Rosja mogłaby zmobilizować przeciwko NATO, gdyby na Ukrainie osiągnięto zawieszenie broni.
Jednak ćwiczenia wojskowe i analizy rodzą pytanie: jaki mają one związek ze starymi tunelami przy stacji metra Charing Cross?
Według generała porucznika Mike'a Elvissa, zanim siły NATO podejmą jakiekolwiek działania, muszą upewnić się, że przetrwają w obliczu zagrożenia ze strony rakiet balistycznych.
Centra dowodzenia NATO mogą stać się głównym celem rosyjskich rakiet dalekiego zasięgu i dronów, dlatego konieczne jest umieszczanie centrów dowodzenia pod ziemią i rozproszenie sił w różnych lokalizacjach.
Jeszcze niedawno typowy wojskowy ośrodek dowodzenia tej wielkości znajdował się pośród morza namiotów nad ziemią, ale teraz jest pod ziemią.
Źródło: https://giaoducthoidai.vn/tuong-anh-nato-nen-biet-so-nga-post778893.html













Komentarz (0)