Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Rzeźby przedstawiające „muskularne” karaluchy przyciągają turystów w Japonii.

Brązowa statua karalucha o wysokości 1,7 metra, wyrzeźbiona z użyciem mięśni przypominających zapaśnika sumo, przyciąga turystów do górskiej wioski w mieście Nara w Japonii.

ZNewsZNews19/05/2026

Posąg Gokiburitena (boga karalucha) w świątyni Rinsenji w prefekturze Nara w Japonii, 2 marca.

Gigantyczna, brązowa statua karalucha z umięśnionymi ramionami i pozą przypominającą zapaśnika sumo staje się atrakcją turystyczną w słabo zaludnionej górskiej wiosce na zachodzie Japonii, donosi Kyodo .

Posąg, nazwany „Gokiburiten”, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „bóg karaluchów”, został wzniesiony w świątyni Rinsenji w wiosce Kamikitayama w mieście Nara ponad 25 lat temu. Początkowo służył jako pomnik upamiętniający tego szkodnika. Dziś posąg stał się osobliwą atrakcją turystyczną, przyciągającą turystów z całej Japonii i wielu innych krajów, przyczyniając się do ponownego zainteresowania społeczności wiejskiej zmagającej się ze spadkiem liczby ludności.

Kamikitayama znajduje się około dwie godziny jazdy na południe od miasta Nara, w górzystym, zalesionym terenie. Tuż przy wejściu do świątyni Rinsenji odwiedzający napotkają 1,7-metrowy, brązowy posąg karalucha, stworzenia będącego na wpół człowiekiem, na wpół owadem. Rzeźba ma sześć kończyn, w tym cztery potężne, wyciągnięte ramiona i dwie nogi mocno osadzone na ziemi.

Rzeźbiarz posągu to 72-letni Hiroo Amano z prefektury Gifu. Powiedział, że chciał przełamać konwencjonalny wizerunek karaluchów, tworząc karalucha, który „wygląda na naprawdę silnego”. Inspirację czerpał z dramatycznych ruchów w tradycyjnym teatrze kabuki, włączając rytuały do ​​areny sumo. Dlatego posąg ma raczej teatralny i symboliczny wygląd niż realistyczną reprezentację. Amano stworzył również miniaturowe miasto wewnątrz brzucha posągu, aby odwrócić perspektywę między ludźmi a karaluchami.

Tuong gian,  Nhat Ban anh 1

Panoramiczny widok na gigantyczną statuę karalucha na terenie świątyni Rinsenji w mieście Nara w Japonii, 2 marca.

Rzeźbę zamówiła firma Sono, zajmująca się konserwacją budynków z siedzibą w Osace, która od ponad 30 lat zajmuje się zwalczaniem szkodników i rocznie obsługuje ponad 2000 przypadków eksterminacji karaluchów. Ryozaburo Minamisono, 84-letni założyciel firmy, powiedział, że pomysł zrodził się z chęci „stworzenia czegoś niezwykłego i szalonego”.

Minamisono utrzymuje długoletnie i bliskie relacje z byłym opatem świątyni Rinsenji. Ta więź doprowadziła do sprowadzenia posągu do świątyni w listopadzie 2000 roku. Z czasem posąg „boga karalucha” stopniowo stał się unikalnym lokalnym symbolem. Regularnie odwiedzają go liczne grupy młodych turystów, a do tej odległej wioski z ciekawości przyjeżdżają również zagraniczni goście z Chin i Polski.

Miho Kojima, żona byłego arcykapłana świątyni, powiedziała, że ​​mieszka z posągiem od czasu jego instalacji. Z biegiem lat była świadkiem napływu coraz większej liczby osób z innych miejsc, które przekształcały cichy teren świątyni w miejsce spotkań towarzyskich i rozmów. „Ten posąg jest dla mnie źródłem motywacji” – powiedziała.

Według pani Kojimy, projekt pomaga również nawiązać kontakt z lokalnymi mieszkańcami i turystami z zewnątrz, co sprawia, że ​​spotkania z nimi w starzejącej się i podupadającej wiosce stają się coraz rzadsze. Po ponad 25 latach powierzchnia posągu stała się gładsza i bardziej lśniąca dzięki czasowi i wielokrotnym dotknięciom ze strony odwiedzających.

Pani Kojima zachęcała zwiedzających, aby podchodzili do posągu w spokojnym tempie i doceniali go jako dzieło sztuki.

Źródło: https://znews.vn/tuong-gian-co-bap-hut-khach-o-nhat-ban-post1652473.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Jadę na TET (Księżycowy Nowy Rok) do domu mojej babci.

Jadę na TET (Księżycowy Nowy Rok) do domu mojej babci.

Ryba

Ryba

Słońce zachodzi.

Słońce zachodzi.