|
Myśląc o bohaterach historycznych, często myślimy o ich chwalebnych dokonaniach. Są jednak tacy, którzy decydują się na cichy, a zarazem inteligentny i odważny wkład w historię. Pan Ba Quoc jest jedną z takich osób.
Jako wybitny oficer wywiadu, przyczynił się do przełomowych momentów historycznych i w 1978 roku został odznaczony przez państwo tytułem Bohatera. Jednak to nie sam tytuł czynił go wyjątkowym, ale jego wytrwałość, inteligencja i niezwykła odwaga, które przejawiał w cichym poświęceniu. W trakcie swojej kariery piastował wiele stanowisk, zaczynając jako oficer wywiadu w czasie wojny, następnie oficer wywiadu, a ostatecznie kierując wywiadem wojskowym po wojnie.
Urodzony w Hanoi , Ba Quoc był przeznaczony do służby wywiadowczej. Dzięki swojemu patriotyzmowi i pomysłowości dokonał czynów, których wielu nie potrafiłoby sobie wyobrazić. Podczas wojny z USA był jednym z nielicznych, którym udało się zinfiltrować pozornie niedostępne twierdze – Pałac Prezydencki i Centralną Agencję Wywiadowczą wroga. Zgromadzone przez niego tajne dokumenty były nie tylko informacjami wywiadowczymi, ale „niewidzialną bronią”, która zmieniła bieg wojny.
Książka „Tajemniczy generał wywiadu i jego niezwykłe misje” ujawnia misje, które wydają się istnieć tylko w filmach, ale w rzeczywistości zostały wykonane przez prostego i skromnego człowieka. Jedną z najbardziej pamiętnych misji była ucieczka sekretarza generalnego Nguyena Van Linha (późniejszego sekretarza generalnego partii) i dziewięciu członków Komitetu Strefy Specjalnej Sajgon-Gia Dinh przed schwytaniem przez tajnych agentów, a także uratowanie księcia Norodoma Sihanouka przed zamachem…













Komentarz (0)