Na ganku stał drewniany stół. Stary pan Thu był stary, ale czasami, słysząc nawet najcichsze kroki lub ciche kaszlnięcie, wiedział, że Minh wrócił. Odszedł od stołu, z niedopitą filiżanką herbaty i wyszedł na podwórze. Jego córka była już dorosła; miała 30 lat, nie była już małą dziewczynką. Minh wzięła ojca za rękę i powiedziała: „Zamieszkam z tobą, tato”. Tak, każdy w końcu wraca do domu, tak czy inaczej.
Komentarz (0)