Prognozy wskazują, że światowa gospodarka w 2024 roku będzie niepewna. Trudności i wyzwania wciąż się pojawiają, stanowiąc poważne zagrożenie dla otwartej gospodarki, takiej jak Wietnam.
Rozmyślając o tym, czego doświadczyliśmy w historycznie trudnym roku 2023, adiunkt dr Tran Dinh Thien, były dyrektor Wietnamskiego Instytutu Ekonomicznego, nadal uważa, że Wietnam będzie nadal rozwijał swoją zdolność do adaptacji, aby wykorzystywać cenne szanse i przekształcać wyzwania w szanse na ożywienie gospodarki.
*Rok 2023 nazywany jest rokiem historycznych trudności – po prawie 4 latach zmagań z epidemiami, konfliktami, inflacją, zakłóceniami w łańcuchach dostaw... Historia oznacza również, że to już za nami, że trudności minęły. Czy możemy to zrozumieć, panie?
- Prof. dr Tran Dinh Thien: Uważam, że gospodarka światowa do 2024 roku jest nadal niepewna i niezwykle nieprzewidywalna. Istnieją czynniki, które uległy poprawie, ale pojawiają się również oznaki pogorszenia i anomalii. Jest to ogólny trend nie tylko w tym roku, ale także w średnim terminie. Świat znajduje się w straconej dekadzie, zmagając się z „przeciwnym wiatrem” – jak ocenił Bank Światowy i wiele organizacji gospodarczych. W 2022 roku gospodarka będzie musiała zmierzyć się z trzema przeciwnościami: wysoką inflacją, pogarszającymi się warunkami finansowymi (wysokimi stopami procentowymi) oraz poważnymi problemami chińskiej gospodarki. Do spadku przyczyniła się również wojna rosyjsko-ukraińska. Do 2023 roku, kiedy Chiny zniosły embargo, myśleliśmy, że kraj ten przezwycięży tendencję spadkową i odbuduje się, ale w rzeczywistości tak się nie stało. Dlatego oceniam, że do tej pory te trzy przeciwności nadal istnieją. Nie wspominając o tym, że inflacja i stopy procentowe w USA nadal wykazują oznaki dalszego wzrostu. To jest jeszcze groźniejsze niż obecny kryzys gospodarczy Chin.
Mimo że Wietnam jest gospodarką o dużej otwartości, udało nam się wypracować dobrą dynamikę z kilkoma jasnymi punktami w okresie 2022 r., jego siła gospodarcza nie jest jeszcze duża, więc oznaki pogorszenia się sytuacji gospodarczej na świecie będą miały ogromny wpływ na Wietnam.
Jednak żadna gospodarka nie ma wyłącznie negatywnych skutków. Ponieważ jest to gospodarka otwarta, w burzy pojawiają się również możliwości. Na przykład wahania cen energii mogą być niekorzystne, ale i korzystne dla Wietnamu. Konflikt ukraińsko-rosyjski i zmiany klimatu również silnie wpływają na globalną sytuację żywnościową. W szerszym ujęciu kryzys żywnościowy jest również katastrofą. Jednak w takim kontekście wietnamskie rolnictwo może stać się wsparciem, pomagając światu wyjść z trudności, jednocześnie my również na tym korzystamy; lub też mamy wiele możliwości, gdy zmieniają się światowe przepływy kapitału.
Premier Pham Minh Chinh dokonał inspekcji projektu budowy drogi ekspresowej An Huu-Cao Lanh, etap 1, w prowincji Dong Thap.
TRAN NGOC
*Co pomaga Ci mieć takie przekonanie?
Po pierwsze, Wietnam dysponuje potencjałem, aby natychmiast sprostać praktycznym potrzebom, głównie w rolnictwie. Rolnictwo Wietnamu ma atuty, którymi dysponuje niewiele krajów. Mamy warunki naturalne, położenie geograficzne i potencjał produkcyjny, które są wystarczająco silne, aby konkurować z innymi krajami rolniczymi. Dzięki temu Wietnam nie tylko nie musi zmagać się z „katastrofami” na świecie, ale nadal może zwiększać eksport. To atut, który można promować.
Drugim czynnikiem jest potencjał społeczności biznesowej. Ogólnie rzecz biorąc, wietnamskie firmy są nadal małe. Małe firmy to oczywiście słabość, ale mają tę przewagę, że potrafią szybko reagować. Dobitnie pokazały to ostatnie 4 lata zmagań z bezprecedensowymi kryzysami w historii. To będzie czas, w którym firmy będą musiały w pełni wykorzystać tę przewagę, nie tylko po to, by skorzystać z okazji, ale także by się rozwijać, zdobywać nowe rynki i zdobywać zaufanie na świecie.
Po trzecie, Wietnam jest w dobrej kondycji. Przyciągamy mnóstwo zagranicznych inwestycji. Dlaczego przyjeżdżają do Wietnamu? Nie tylko po to, by sprzedawać, ale dlatego, że mamy atuty, które pomagają im sprostać światowemu zapotrzebowaniu. W trudnej globalnej sytuacji gospodarczej szukają okazji, które również stwarzają szanse dla nas.
Są to niezwykle cenne okazje, nie wspominając już o tym, że jeśli polityka i działania rządu będą tak szybkie i zdecydowane, jak miało to miejsce od początku roku, zdolność gospodarki do wykorzystania szans będzie jeszcze większa.
Docent, dr Tran Dinh Thien, były dyrektor Wietnamskiego Instytutu Ekonomicznego
NGOC THANG
*Czy możesz dokładniej przeanalizować „szybkie” i „silne” czynniki w zarządzaniu polityką, które właśnie zidentyfikowałeś?
– Patrząc wstecz, gospodarka wietnamska w 2022 roku zdziałała cuda, ale jednocześnie pokazała coś niezwykłego. Cudem jest to, że podczas gdy świat doświadcza niskiego wzrostu, Wietnam nadal odnotował wysoki wzrost. Niezwykłe jest to , że wzrost jest wysoki, a inflacja niska. To przeczy podstawowym zasadom ekonomii. Jeśli pieniądz nie będzie pompowany i inflacja nie będzie przez wiele lat, skąd będzie pochodził wzrost?
Od końca ubiegłego roku rząd zaczął dostrzegać problemy w strukturze gospodarczej Wietnamu i zaproponował szereg pilnych rozwiązań. Najważniejszym z nich jest ciągła obniżka stóp procentowych. Nigdy nie byliśmy świadkami czterech kolejnych obniżek stóp procentowych, pomimo ogromnej presji złych długów. Jednocześnie promujemy inwestycje publiczne. Chociaż postęp w wydatkowaniu środków nie był zgodny z oczekiwaniami, drastyczne podejście wyraźnie pokazuje wysiłki na rzecz stworzenia większej liczby kanałów pompowania kapitału do gospodarki. Do tej pory tempo wydatkowania publicznego kapitału inwestycyjnego wzrosło w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, co daje pewność, że od teraz do końca roku to źródło kapitału będzie efektywne.
Na uwagę zasługuje również sposób, w jaki potraktowano historię obligacji korporacyjnych. Początkowe incydenty wywołały „szok” w działalności operacyjnej, co doprowadziło do kilku operacji, które doprowadziły do spowolnienia rynku. Dekret 65 został właśnie wydany i poddany testom, ale gdy okazał się niestabilny, natychmiast wydano Dekret 08, który go zastąpił i znowelizował. Dzięki temu byliśmy świadkami otwartości rządu, który nie bał się korygować błędów i był gotowy do szybkich zmian, aby ratować firmy. Jednocześnie zwrócono się do Ministerstwa Finansów o obniżenie podatków, odroczenie ich płatności i zwrot podatków…
Dyrektywy są wdrażane na wszystkich frontach. Działania polityczne przynoszą wiele przełomowych rezultatów i są motywowane nie tylko korzyściami budżetowymi, ale także nadrzędnym znaczeniem wyciągnięcia gospodarki z niebezpieczeństwa i ożywienia lokalnego regionu. Przejście od świadomości do działania zbudowało zaufanie przedsiębiorstw i gospodarki.
*Oczywiste jest jednak, że sektor biznesowy wciąż zmaga się z wieloma trudnościami…, jak wyjaśni Pan ten paradoks?
– Oczywiście, polityki nie mogą być wdrażane natychmiast po ich wydaniu. Proces wdrażania polityki w Wietnamie jest często bardzo długi, powolny, zawiły, a nawet sprzeczny… Z punktu widzenia kształtowania polityki jest to bardzo dobre, ale prowadzi do opóźnień w praktyce i błędów we wdrażaniu. To jest problem, który należy zdecydowanie rozwiązać. Jeśli pacjenci będą musieli czekać dłużej niż „złota godzina”, nie będą w stanie się zregenerować. Obecnie wiele wietnamskich przedsiębiorstw znajduje się w fazie zbliżania się do „złotej godziny”, zwłaszcza w sektorze nieruchomości. Trudność tkwi nie tylko w kapitale, ale także w rynku. Na pierwszym etapie koncentrujemy się na uwalnianiu kapitału dla przedsiębiorstw, większość działań koncentruje się na nakładach. Podstawową zasadą gospodarki jest jednak „połączenie”. Dobry nakład, ale zły wynik również jest „martwy”. Teraz nikt nie odważy się pożyczać, banki również nie chcą pożyczać, ponieważ nie ma perspektyw na wzrost na rynku. Jeśli nie zwrócimy uwagi na całkowity popyt, nie omówimy łańcucha, w tym obliczeń dla rynku do ostatniego etapu, to z pewnością nastąpi zator.
Obecne podejście Wietnamu, zarówno państwa, jak i przedsiębiorstw, opiera się na śledzeniu bólu i jego znoszeniu, podczas gdy gospodarka funkcjonuje w taki sposób, że umysł nie może pracować, gdy boli stopa. Jest to system połączonych meridianów, którego nie da się zablokować na żadnym etapie. Nie wolno lekceważyć zasady gospodarki rynkowej , która mówi, że wszystkie szlaki przepływu zasobów muszą być otwarte, w tym wejścia i wyjścia. Wyjście również jest zasobem. Jeśli towarów nie da się sprzedać, skąd wezmą się zasoby? To głęboka lekcja dla zarządzania.
Ryż eksportowany z Tan Cang
GIA HAN
-12 projektów składowych autostrady północ-południe, terminalu lotniska Long Thanh, terminalu T3, lotniska Tan Son Nhat..., od początku 2023 roku do chwili obecnej rozpoczęto szereg kluczowych projektów infrastrukturalnych. Czy uważa Pan/Pani, że przyspieszenie inwestycji publicznych może stać się siłą napędową przepływu kapitału, a także stymulować zagregowany popyt w gospodarce w ostatnim kwartale roku, a także w nadchodzących latach?
*Prawdą jest, że programy inwestycji publicznych nigdy nie były tak silne i nie nabrały takiego rozpędu jak obecnie. Premier nadzorował niemal wszystkie projekty, budując ogromne zaufanie, zwłaszcza w regionie zachodnim i południowo-centralnym wybrzeżu, gdzie przebiega autostrada północ-południe. Ludzie są bardzo podekscytowani i pełni nadziei. To bardzo dobry kierunek, otwierający gospodarkę poprzez otwarcie waluty. Wstępne wyniki są całkiem pozytywne. W ciągu ostatnich ośmiu miesięcy wypłata inwestycji publicznych osiągnęła prawie 50%, znacznie więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Wyprodukowano w Vien Thinh Shoe Company Limited (Long Hau Industrial Park, Can Giuoc District, Long An)
JADEITOWA BRZOSKWINIOWA
Pozostało jednak jeszcze 4 miesiące na wypłatę prawie 2/3 pozostałego kapitału, co stanowi ogromną presję. Wciąż wracam do zasady „jasności”. „Jasność” oznacza, że wszystko można rozwiązać. Inwestycja Wietnamu utknęła na etapie finansowania. „Zamrożenie” pieniędzy w skarbcu państwa, w banku, bardzo utrudnia ich wypłatę. Proces zatwierdzania projektów, proces oczyszczania terenu i umowy mieszkaniowe zajmują dużo czasu. Ta część jest pod ogromną presją, ponieważ gdy realizujemy projekty infrastrukturalne jednocześnie w całym kraju, nie rozwiązując innych problemów, zostaną one natychmiast zablokowane. Najpoważniejszym problemem jest obecnie niedobór materiałów budowlanych. Jeśli nie da się negocjować cen, projekty utkną w martwym punkcie. Wielu wykonawców żyje w stanie półżycia.
Musimy zwrócić szczególną uwagę na kwestię synchronizacji. Jeśli coś rozwija się szybko, a coś innego jest powolne jak żółw, jest to niedopuszczalne. Bez synchronizacji blokady spowodują załamanie się walki. Nie myślcie, że „ciało” gospodarcze ponosi tylko straty ekonomiczne. Na wrażliwy sektor gospodarki wpływa wiele innych czynników zewnętrznych, takich jak skomplikowane procedury administracyjne, problemy, opóźnienia, przeprowadzki z jednego miejsca do drugiego… wtedy gospodarka jest „martwa”.
*Pana zdaniem, co będzie siłą napędową ożywienia i rozwoju gospodarki Wietnamu w 2024 roku?
- Mówiąc o motywacji, przede wszystkim musi to być siła dynamiczna. Mówimy, że kapitał jest siłą napędową, inwestycje publiczne są siłą napędową, ale jeśli blokady nie zostaną usunięte, nie zostaną zsynchronizowane i pozostaną „zablokowane”, siła napędowa stanie się również siłą statyczną. Dlatego uważam, że koncepcja „oczyszczenia” stanowi istotę motywacji. Wskazujemy statyczne i zablokowane meridiany, analizujemy je i oczyszczamy – to one są siłami napędowymi. Czysty system meridianów pomoże całemu ciału się poruszać.
Trudności gospodarcze, budżet musi wypompować pieniądze
W trudnych czasach należy przestrzegać zasady antycyklicznych inwestycji budżetowych. Gdy gospodarka jest silna i obfita, bez potrzeby nadmiernego wsparcia budżetowego, państwo może po prostu gromadzić i rezerwować środki, nie musząc inwestować zbyt wiele, ponieważ w tym momencie motywacja przedsiębiorstw do inwestowania jest bardzo silna – wystarczy pozwolić rynkowi działać. Jednak gdy gospodarka rynkowa jest trudna, zasoby zaczynają zwalniać i słabnąć, budżet musi wspierać i pompować pieniądze. Oczywiście budżet musi być kalkulowany w sposób zrównoważony, ale musi być w duchu akceptacji strat i poświęceń, aby stymulować gospodarkę. To istotna korzyść, duch symbiozy i wzajemnego umierania. Próba utrzymania budżetu w krótkim okresie, ale pozostawienie długoterminowych konsekwencji dla funkcjonowania gospodarki. Obecnie znajdujemy się w trudnej sytuacji, a nie w tragedii, więc koszt naprawy nie jest zbyt wysoki. Jeśli nie zareagujemy szybko, im więcej poważnych „pacjentów”, tym droższe będzie „leczenie”.Wspieranie ludzi to także ratowanie firm
Aby rozwiązać problem produkcji, nie należy ograniczać się do analizy kapitału, ale rozważyć również analizę mechanizmu cenowego. Zakładając, że w przypadku branż, które już funkcjonują w rynkowym mechanizmie cenowym, należy omówić stymulowanie popytu zagregowanego. Jest to tak proste, jak stymulowanie konsumpcji poprzez tworzenie funduszy gwarancyjnych kredytów konsumpcyjnych; programy naprawy gospodarczej muszą dodatkowo promować wypłaty, a nawet „pompować” budżet, aby wypłacać gotówkę pracownikom i osobom o niskich dochodach. W tym okresie firmy borykają się z trudnościami, wielu pracowników odchodzi z pracy i traci pracę. Jeśli wesprzemy ich gotówką, aby mogli wydawać pieniądze, nie tylko ich „uratujemy”, ale także „uratujemy” zarówno firmy, jak i całą gospodarkę. Kiedy ludzie odnoszą korzyści, zyskują również firmy. Tylko wtedy gospodarka może się odrodzić. To właśnie nazywa się popytem zagregowanym.
Następnie należy znacznie obniżyć podatki. Jeśli można je obniżyć do 5%, czy to w porządku? A zwroty VAT, dlaczego nie zwrócić ich firmom? To również czas na utworzenie funduszy gwarancyjnych dla banków. Obiecujące firmy będą miały więcej środków na wsparcie swoich projektów, dopóki nie trafią one na rynek. Konieczne jest wspieranie realnych obniżek stóp procentowych dla firm, które dążą do wejścia na rynki przyszłości. Firmy i projekty mające na celu rozwój ekologicznych produktów, wymagające pilnych warunków, aby spełnić międzynarodowe standardy, również muszą zostać „uratowane” za pomocą preferencyjnych pożyczek. Ma to na celu nie tylko pomoc szefom, ale także ratowanie pracowników i pozycji kraju.
Thanhnien.vn






Komentarz (0)