Według doniesień Gyokeres jest bliski osiągnięcia porozumienia z Arsenalem. |
Gwiazda Sportingu Lizbona, która w zeszłym sezonie strzeliła 52 gole we wszystkich rozgrywkach, od początku letniego okna transferowego znajduje się na radarze wielu europejskich gigantów, takich jak Arsenal, Manchester United, Juventus, a nawet Liverpool.
Według najnowszych doniesień L'Equipe , Gyokeres wybrał Arsenal jako swój kolejny cel. Nowy dyrektor sportowy Arsenalu, Andrea Berta, bezpośrednio prowadzi negocjacje, a przedstawiciele Gyokeresa wyrazili chęć przeniesienia się na Emirates Stadium. Jego agent, Hasan Cetinkaya, podobno finalizuje kontrakt z Arsenalem.
Kluczową kwestią pozostają jednak negocjacje między Arsenalem a Sportingiem Lizbona. Prezydent Frederico Varandas niedawno potwierdził w wywiadzie dla gazety O Jogo, że żaden klub nie zaoferował jeszcze Sportingowi ceny za Gyokeresa.
Varandas oskarżył nawet przedstawicieli Gyokeresa o próbę wywierania presji i „szantażowania” Sportingu, aby ten zwolnił go za niższą kwotę niż ta, którą ustalono latem ubiegłego roku, kiedy to obie strony zgodziły się na odejście za 60 milionów euro plus 10 milionów w dodatkach.
Gyokeres jest postrzegany jako rozwiązanie problemu z napastnikami, z którym trener Mikel Arteta zmagał się przez drugą połowę ubiegłego sezonu. Poważna kontuzja więzadeł Gabriela Jesusa, a także problemy z kondycją Kaia Havertza, zmusiły Artetę do rotacji w ataku zawodnikami, którzy nie są typowymi środkowymi napastnikami, takimi jak Mikel Merino, Leandro Trossard i Raheem Sterling.
Jeśli nic się nie zmieni, Arsenal zakończy swoją suszę z numerem 9, który jest numerem jeden w najwyższej klasie rozgrywkowej, z zawodnikiem, który w Portugalii strzelał gole jak maszyna. Viktor Gyokeres może wtedy stać się najważniejszym elementem ich ambicji, by pokonać Man City w przyszłym sezonie.
Źródło: https://znews.vn/viktor-gyokeres-chot-ben-do-moi-post1565272.html










Komentarz (0)