Jak donosi Reuters 22 maja, decyzja ta zapadła po oficjalnym ogłoszeniu przez WHO wybuchu epidemii tego szczepu wirusa, na który nie ma zatwierdzonej szczepionki ani konkretnego leczenia, jako międzynarodowego zagrożenia dla zdrowia publicznego .
„Dostosowujemy ocenę ryzyka choroby do poziomu „bardzo wysokiego” na szczeblu krajowym, „wysokiego” na szczeblu regionalnym i utrzymujemy ją na poziomie „niskim” w skali globalnej” – powiedział reporterom dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus.
Tedros powiedział, że w Kongo odnotowano obecnie 82 potwierdzone przypadki i 7 zgonów, oprócz 177 podejrzewanych zgonów i prawie 750 innych podejrzewanych przypadków. Oczekuje się, że liczby te wzrosną wraz z rozszerzeniem nadzoru epidemiologicznego.
Eksperci zidentyfikowali szczep wirusa Bundibugyo wywołujący tę epidemię jako rzadki, przenoszony poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi zakażonych osób lub zakażonymi przedmiotami. Obecnie nie ma szczepionki ani specyficznego leczenia tego wirusa, a śmiertelność wynosi 25-40%.
Tymczasem sytuacja epidemiologiczna w sąsiedniej Ugandzie jest obecnie „pod kontrolą”, przy czym dwa potwierdzone przypadki to osoby powracające z dotkniętego chorobą regionu Konga, z których jedna zmarła.
„Szybka zaraźliwość tego szczepu wirusa jest bardzo wysoka, ekstremalnie wysoka, co całkowicie zmieniło sposób walki z pandemią” – powiedział Abdirahman Mahamud, dyrektor Systemu Alarmowania i Sytuacji Nadzwyczajnych WHO.

Przedstawiciel WHO stwierdził, że terminowe interwencje wdrożone w Ugandzie, w tym intensywne śledzenie kontaktów i odwołanie dużych zgromadzeń, okazały się niezwykle skuteczne w zatrzymaniu łańcucha transmisji wirusa. Jeśli chodzi o przypadki międzynarodowe, u obywatela USA pracującego w Kongo potwierdzono zakażenie i przewieziono go do Niemiec na specjalistyczne leczenie. Inny obywatel USA, który miał kontakt wysokiego ryzyka z osobą zakażoną, również został przeniesiony do Czech w celu objęcia go nadzorem medycznym.
Aby jak najszybciej znaleźć rozwiązanie, główna dyrektor naukowa WHO, Sylvie Briand, poinformowała, że u osób, które miały kontakt z osobami chorymi na ebolę, można zastosować leczenie przeciwwirusowe o nazwie Obeldesivir, aby zapobiec ryzyku rozwoju choroby.
Obeldesivir to doustny lek przeciwwirusowy stosowany w leczeniu COVID-19, który jest obecnie w fazie testów prowadzonych przez firmę farmaceutyczną Gilead Sciences. „To obiecująca terapia, ale jej stosowanie musi być nadal prowadzone pod niezwykle ścisłymi procedurami kontroli” – podkreślił Briand.
WHO ocenia, że system nadzoru epidemiologicznego wykazuje wstępne oznaki skuteczności w wykrywaniu nowych przypadków. Agencja ma jednak trudności z nadążaniem za epidemią, która rozpoczęła się dwa miesiące temu, ale została oficjalnie ogłoszona dopiero w zeszły weekend. „Ścigamy się z czasem, aby opanować tę epidemię. Ponieważ wirus wciąż się rozprzestrzenia, liczba zachorowań z pewnością będzie rosła przez jakiś czas” – powiedziała Anne Ancia, przedstawicielka WHO w Kongo.
Uważa się, że wirus Ebola przenosi się na ludzi ze swojego naturalnego żywiciela, nietoperza owocożernego. Po okresie inkubacji trwającym od 2 do 21 dni u pacjentów nagle pojawiają się objawy, takie jak gorączka, letarg i bóle mięśni, które szybko przechodzą w wymioty, biegunkę, niewydolność wątroby i nerek. Wirus szybko rozprzestrzenia się w społeczności poprzez bezpośredni kontakt (otarcia skóry, błony śluzowe) z krwią i płynami ustrojowymi osób zakażonych lub poprzez rytuały pogrzebowe obejmujące bezpośredni kontakt ze zwłokami.
22 maja wietnamskie Ministerstwo Zdrowia ostrzegło przed przygotowaniami do wybuchu epidemii eboli, ponieważ rzeczywista liczba przypadków w Kongo i Ugandzie była wyższa niż podawano. Wcześniej agencja zaleciła również, aby nie wpadać w panikę, ale monitorować swój stan zdrowia przez 21 dni po powrocie z dotkniętych obszarów.
Do tej pory w Wietnamie nie odnotowano żadnego przypadku zakażenia wirusem Ebola.
Według Reutersa
Source: https://baohatinh.vn/who-nang-canh-bao-dich-ebola-len-muc-rat-cao-post311130.html











Komentarz (0)