Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Rozwiązuj problemy związane z naruszeniem praw autorskich u źródła.

Dyrektywa nr 38/CD-TTg z dnia 5 maja 2026 r. nakazuje zdecydowane działania przeciwko naruszeniom praw własności intelektualnej. W przypadku praw autorskich w Internecie wymóg ten wykracza poza proste usuwanie kolejnych linków naruszających prawa autorskie lub blokowanie większej liczby stron internetowych; wymaga on dokładnej identyfikacji i zarządzania ekosystemem, na którym się opiera.

Báo Nhân dânBáo Nhân dân15/05/2026

Siły policyjne dokonały nalotu na siedzibę stacji telewizyjnej „Xoi Lac TV”. (Zdjęcie A05)
Siły policyjne dokonały nalotu na siedzibę stacji telewizyjnej „Xoi Lac TV”. (Zdjęcie A05)

Dyrektywa nr 38/CD-TTg z dnia 5 maja 2026 r. nakazuje zdecydowane działania przeciwko naruszeniom praw własności intelektualnej. W odniesieniu do praw autorskich w Internecie, wymóg ten wykracza poza proste usuwanie kolejnych linków naruszających prawa autorskie lub blokowanie większej liczby stron internetowych; wymaga on dokładnej identyfikacji i rozwiązania problemu leżącego u podstaw ekosystemu, a także usunięcia wąskich gardeł w dowodach cyfrowych w postępowaniach administracyjnych, cywilnych i karnych.

Ekosystem stojący za pirackimi stronami internetowymi

Natychmiast po wydaniu Dyrektywy nr 38/CD-TTg, która skupiła się na zdecydowanym wdrażaniu rozwiązań w celu zwalczania, zapobiegania i radzenia sobie z naruszeniami własności intelektualnej, szereg nielegalnych stron internetowych z filmami oraz stron specjalizujących się w dostarczaniu zhakowanych i nielegalnie zlokalizowanych gier, proaktywnie ogłosiło zaprzestanie działalności. Wiele społecznościowych grup tłumaczeniowych (fansubów) również szybko usunęło zarchiwizowane pliki i posty udostępniające linki do pobierania filmów w sieciach społecznościowych i na platformach przechowywania danych w chmurze, co dowodzi natychmiastowego wpływu tych działań na rynek nielegalnych treści cyfrowych.

Jednak wielu ekspertów twierdzi, że za piracką witryną z filmami, nielegalną aplikacją do streamingu treści lub nielicencjonowanym pakietem telewizji internetowej (IPTV) kryje się system nazw domen, serwerów, kont reklamowych, portfeli płatniczych, zespołów obsługi klienta, danych użytkowników i wielu warstw pośredników. Piracka witryna to model operacyjny, a nie tylko link. Dlatego nawet jeśli usuniesz tylko jeden link, operator nadal może utworzyć nowy; jeśli zablokujesz jedną nazwę domeny, może pojawić się kolejna; jeśli zajmiesz się tylko ostatecznym kontem sprzedaży, źródło dystrybucji i przepływ pieniędzy nadal będą istnieć.

Według eksperta ds. cyberbezpieczeństwa Ngo Minh Hieu, dyrektora Organizacji Antyfraudowej i członka Wietnamskiego Narodowego Stowarzyszenia Cyberbezpieczeństwa, strony internetowe naruszające prawa autorskie często nie znikają całkowicie po zablokowaniu. Mogą one zmieniać nazwy domen, używać subdomen, przenosić serwery za granicę, korzystać z sieci dostarczania treści (CDN), serwerów proxy, witryn lustrzanych lub rozpowszechniać linki za pośrednictwem sieci społecznościowych, takich jak Telegram, Facebook i grupy prywatne, aby zwabić użytkowników z powrotem.

Dlatego samo blokowanie pojedynczych domen jest jak „podcinanie gałęzi”, podczas gdy system bazowy nadal działa. Bardziej skutecznym podejściem jest zajęcie się całym ekosystemem – od źródła pirackich treści, infrastruktury technicznej, reklam, płatności, kont odbiorczych, po grupy operacyjne. Problem polega na tym, że wiele komponentów może znajdować się za granicą, korzystając z ukrytych tożsamości, stale zmieniającej się infrastruktury i wykorzystując legalne platformy do ukrywania swoich działań.

Z prawnego punktu widzenia, ustawa o własności intelektualnej przewiduje już prawo do żądania usunięcia lub skasowania treści naruszających prawa w Internecie, a także cywilne i tymczasowe środki nadzwyczajne, takie jak usuwanie, ukrywanie lub blokowanie dostępu do informacji, treści, kont, stron internetowych, aplikacji lub adresów internetowych związanych z naruszeniem. Jednak aby te narzędzia prawne były skuteczne, warunkiem wstępnym pozostaje wystarczająco wiarygodny cyfrowy zbiór dowodów, który może udowodnić naruszenie, czas jego wystąpienia, stronę naruszającą oraz zakres rozpowszechniania.

Obecnie przedmiotem debaty są kwestie czasu, pochodzenia i integralności dowodów cyfrowych w kontekście naruszenia praw autorskich w Internecie. Na przykład, zrzuty ekranu mogą być podejrzane o manipulację, linki mogą zniknąć, pliki mogą zostać zmodyfikowane, nazwy kont mogą zostać zmienione, a serwery mogą zostać przekierowane.

Zapisy komornicze są cenne dla udokumentowania aktualnego stanu rzeczy w danym momencie. Jednak w przypadku pirackich stron internetowych, aplikacji czy telewizji internetowej, zapisy te nie dowodzą automatycznie, kto obsługuje serwer, kto kontroluje nazwę domeny, kto pobiera opłaty, ile przychodów generuje, ilu jest użytkowników ani jak długo system działa. To wąskie gardło w egzekwowaniu praw autorskich w Internecie.

Zdaniem prawnika Le Quang Vinha, dyrektora Bross & Partners Intellectual Property Company, w sprawie dotyczącej praw autorskich w Internecie dobry dowód powinien obejmować zapis operacji, czas nagrania, informacje o prawach, porównanie oryginalnej treści z treścią naruszającą prawa, informacje o nazwie domeny, dane konta, metody płatności, dane reklamowe (jeśli są dostępne) oraz raport wyjaśniający powiązania między tymi śladami.

W sprawach dotyczących praw autorskich online niezwykle ważny jest moment rejestracji danych oraz metody zastosowane w celu zapewnienia, że ​​dane nie zostały zmodyfikowane. Dlatego podpisy cyfrowe, znaczniki czasu i mechanizmy weryfikacji integralności danych mogą pomóc w ustaleniu, kiedy dane istniały, w jaki sposób zostały zarejestrowane i czy zostały zmodyfikowane.

Ekspert Ngo Minh Hieu zauważył również, że z technicznego punktu widzenia gromadzenie dowodów wymaga rejestrowania pełnego adresu witryny (URL), zrzutów ekranu, nagrań wideo procesu dostępu, informacji o nazwie domeny, serwera, konta reklamowego, konta płatniczego i powiązanych danych, jeśli są dostępne.

Co ważniejsze, dane muszą być gromadzone w ramach przejrzystego procesu, z weryfikacją opartą na czasie, co zapewnia ich integralność i minimalizuje ryzyko postrzegania ich jako zmodyfikowanych lub zmanipulowanych. W razie potrzeby podmioty praw autorskich powinny współpracować z właściwymi organami, jednostkami rzeczoznawstwa majątkowego lub komornikami sądowymi w celu zwiększenia ich wartości dowodowej.

Rozwiązania mające na celu usunięcie przyczyny źródłowej

W kontekście naruszenia praw autorskich w Internecie, godnym uwagi przykładem jest wyrok Sądu Ludowego w Hanoi nr 244/2024/HSST z dnia 19 kwietnia 2024 r. w sprawie naruszenia praw autorskich i praw pokrewnych. Operator systemu korzystał z wielu nazw domen, reklamował usługi, udostępniał użytkownikom linki do oglądania na żywo meczów angielskiej Premier League i filmów zagranicznych, sprzedawał pakiety usług po 9 USD miesięcznie, przyjmował płatności za pośrednictwem portfeli elektronicznych, a następnie przelewał je na rachunek bankowy w Wietnamie.

Sąd ustalił, że oskarżony czerpał korzyści w sposób niezgodny z prawem i uznał go winnym naruszenia praw autorskich i praw pokrewnych na podstawie artykułu 225 Kodeksu karnego. Werdykt jasno wskazał na strukturę operacyjną, która obejmowała wiele nazw domen, reklamę, udostępnianie linków, sprzedaż pakietów po 9 dolarów miesięcznie, otrzymywanie płatności za pośrednictwem portfeli elektronicznych i przelewanie pieniędzy na konta bankowe.

Ta sprawa pokazuje, że skuteczne egzekwowanie praw autorskich w Internecie wymaga wyjaśnienia, kto sprzedaje usługę, kto udostępnia linki, kto otrzymuje pieniądze, gdzie trafiają, w jaki sposób wykorzystywany jest system nazw domen oraz w jaki sposób użytkownicy uzyskują dostęp do treści naruszających prawa. Jeśli system naruszający prawa nadal generuje przychody z reklam, portfeli elektronicznych, kont bankowych lub bramek płatniczych, zablokowanie nazwy domeny nie wystarczy, aby zapobiec naruszeniom. Potrzebny jest mechanizm „odcięcia przepływu pieniędzy” do zorganizowanych systemów naruszających prawa.

Aby zająć się przyczyną problemu, konieczne jest wyjaśnienie skoordynowanych obowiązków platform cyfrowych, dostawców usług pośredniczących, agencji reklamowych, dostawców usług płatniczych, dostawców usług przechowywania danych, rejestratorów nazw domen i innych powiązanych podmiotów w zakresie udostępniania danych, kontrolowania powtarzających się przestępstw i zapobiegania dalszemu wykorzystywaniu infrastruktury cyfrowej do działań naruszających prawa.

Zdaniem eksperta Ngo Minh Hieu radzenie sobie z naruszeniami praw autorskich w Internecie wymaga szybkiego mechanizmu koordynacji między właścicielami praw autorskich, agencjami regulacyjnymi, operatorami sieci, platformami cyfrowymi, jednostkami reklamowymi i płatniczymi; wymaga to również stosowania technologii umożliwiających wczesne wykrywanie pirackich stron internetowych, pirackich transmisji na żywo, skopiowanych treści i systemów regeneracji nazw domen.

Zasugerował również, że niektóre typowe przypadki należy traktować surowo, zwłaszcza te dotyczące dużych, zorganizowanych sieci, a media powinny edukować użytkowników na temat potencjalnych zagrożeń związanych z pirackimi treściami, złośliwym oprogramowaniem, złośliwymi reklamami, kradzieżą kont i wyciekiem danych osobowych.

Podkreślając wagę wyboru wzorcowych przypadków z jasnymi modelami generowania przychodów, ekspert ds. prawa własności intelektualnej Truong Anh Tu, prezes kancelarii Truong Anh Tu Law Firm (TAT Law Firm), stwierdził, że zasoby nie powinny być rozproszone na tysiące małych łączy, jeśli duże systemy operacyjne pozostają nienaruszone. Wzorcowe przypadki powinny obejmować te, które zawierają ewidentnie naruszone treści, jasno określonych właścicieli praw, jasny model generowania przychodów lub reklam, wystarczająco solidne dane techniczne oraz potencjał do wywierania efektu odstraszającego na rynku.

Ochrona praw autorskich w internecie nie może polegać jedynie na „wyścigu” w usuwaniu linków; musi polegać na możliwości przekształcenia danych cyfrowych w dowody, dowodów w odpowiedzialność prawną, a każdej sprawy w sygnał odstraszający. W ten sposób Wietnam nie tylko ochroni właścicieli treści, ale także branżę kreatywną, cyfrowe środowisko biznesowe i nieodłączny potencjał gospodarki cyfrowej.

Źródło: https://nhandan.vn/xu-ly-vi-pham-ban-quyen-tu-goc-post962518.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
On się nią opiekuje.

On się nią opiekuje.

Chmury przesuwają się nad górami

Chmury przesuwają się nad górami

Grillowana restauracja miłych wspomnień

Grillowana restauracja miłych wspomnień