Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

„American Fiction” to satyra na hipokryzję.

VnExpressVnExpress09/03/2024

[reklama_1]

Reżyser Cord Jefferson w humorystyczny sposób przedstawia rasizm w amerykańskim przemyśle kreatywnym w swoim nominowanym do Oscara w 2024 roku filmie „American Fiction”.

* W tym artykule znajdują się spoilery filmu

Zwiastun filmu „American Fiction”

Zwiastun filmu „American Fiction”. Film otrzymał sześć nominacji do Oscarów 2024, w tym za najlepszy film, reżyserię, scenariusz adaptowany, aktora pierwszoplanowego, aktora drugoplanowego i muzykę oryginalną. Wideo : MGM Studios

„Myślę, że teraz musimy wsłuchać się w głosy czarnoskórych” – powiedział biały członek jury podczas debaty o to, które dzieło zasługuje na nagrodę literacką za „American Fiction” , debiutancki film Corda Jeffersona. Jak na ironię, ta sama osoba i dwóch innych białych członków jury właśnie odrzucili opinie dwóch czarnoskórych pisarzy w poprzedniej scenie.

W powyższej sekwencji reżyser umiejętnie i humorystycznie satyryzuje kwestie rasowe, jednocześnie krytykując hipokryzję w świecie sztuki. To właśnie ten temat reżyser chce przekazać w całym dziele.

„American Fiction” to adaptacja powieści „Erasure ” (2001) Percivala Everetta. Fabuła koncentruje się na Theloniousie Monku Ellisonie (Jeffrey Wright), profesorze uniwersyteckim i pisarzu, który zmaga się z wydaniem swojej debiutanckiej książki, krytykowanej przez wydawców za nieadekwatne przedstawienie czarnoskórych.

W rozpaczy Monk przyjął inny pseudonim i wysłał swojemu agentowi rękopis o stereotypach literackich w literaturze afroamerykańskiej. Niespodziewanie dzieło stało się bestsellerem, a autorowi zaproponowano adaptację filmową. Tymczasem autor poniósł konsekwencje swoich działań.

Film przedstawia życie pisarza, ukazując konsekwencje komercjalizacji sztuki. W szkole Monk nie cieszy się sympatią kolegów i uczniów, a w domu zmartwienia związane z pieniędzmi i kosztami opieki nad matką, cierpiącą na chorobę Alzheimera, stopniowo wyczerpują jego energię.

Plakat do filmu „American Fiction”. W lutym film zdobył nagrodę BAFTA 2024 w kategorii „Najlepszy scenariusz adaptowany”. Zdobył również nagrody za najlepszy scenariusz i najlepszego aktora (Jeffrey Wright) na Independent Spirit Awards. Zdjęcie: MGM Studios

Plakat do filmu „American Fiction”. W lutym film zdobył nagrodę BAFTA 2024 w kategorii Najlepszy Scenariusz Adaptowany. Zdobył również nagrody za Najlepszy Scenariusz i Najlepszego Aktora (Jeffrey Wright) na Independent Spirit Awards. Zdjęcie: MGM Studios

Kiedy Monk zobaczył, że powieść Sintary Golden (w tej roli Issa Rae) „We's Lives in da Ghetto ” – opowiadająca o czarnoskórych mieszkańcach slumsów – stała się sensacją, poczuł się zobowiązany do naśladowania stylu Goldena w swoim nowym projekcie. W książce Monk przedstawia postać o czarnej skórze, gangstera, który zawsze nosi przy sobie broń. Po tym, jak powieść zyskała popularność, Monk napotkał szereg zabawnych i niezręcznych sytuacji, takich jak konieczność „podszywania się” pod autora Stagga R. Leigha, ponieważ ten skłamał, że jest poszukiwanym zbiegiem.

„The Guardian” pochwalił film za intrygującą umiejętność przekształcania absurdalnych dialogów w niekończące się debaty. Według „Guardiana” , poza grą aktorską, tym, co sprawia, że ​​„American Fiction” jest warte obejrzenia, jest nacisk, jaki reżyser kładzie na dialog, słuchanie historii z różnych perspektyw, nawet tych, które inni uważają za bezsensowne.

Kiedy jurorzy dyskutowali o tym, jak oceniać kandydatów poprzez czytanie, niektórzy sugerowali czytanie strona po stronie, podczas gdy inni argumentowali, że do oceny ogólnej jakości potrzeba zaledwie 100 stron. Jedna z osób stwierdziła: „System punktacji jest absurdalny. Porównywanie prac do nagród nie jest subiektywne, jest absurdalne”. Dyskusja zakończyła się dopiero, gdy Sintara Golden Award zasugerowała, że ​​nagroda literacka jest okazją do wyróżnienia niedocenianych książek, dając autorom szansę na rozwój kariery.

Poza poruszeniem kwestii dyskryminacji rasowej, film satyryzuje amerykański przemysł wydawniczy, ukazując presję, pod jaką znajdują się twórcy w obliczu pragmatycznego stylu życia. Według magazynu Variety , podobnie jak film Spike'a Lee " Bamboozled" , "American Fiction" ujawnia mroczną stronę branży kreatywnej, w której niektórzy czarnoskórzy pragną tworzyć kontrowersyjne dzieła, aby przyciągnąć uwagę białych liderów.

Opowieści Jeffersona świadczą o szacunku dla postaci, przekonując nawet w momentach bez dialogów. W scenie, w której Monk uczestniczy w odczycie Sintary Golden, wpatruje się w Golden, rozważając usłyszane przed chwilą frazesy, zanim jego wzrok zostaje zasłonięty przez białą kobietę.

Magazyn Empire skomentował, że ta prosta scena znalazła oddźwięk u wielu widzów, którzy utożsamili się z lękiem bohatera, który obawiał się zagubienia w świecie. Poprzez głównego bohatera reżyser Jefferson przedstawił, jak ludzie są tłamszeni przez uprzedzenia społeczne i zmuszani do podporządkowania się zasadom.

Pod ogromną presją w pracy Monk Ellison (grany przez Jeffreya Wrighta) odnajduje miłość. Zdjęcie: MGM Studios

Pod ogromną presją w pracy Monk Ellison (grany przez Jeffreya Wrighta) odnajduje miłość. Zdjęcie: MGM Studios

Film zawiera również humorystyczne sceny, ukazujące szczegółowe badania nad życiem pisarzy, takie jak błąd ortograficzny w plakiecie Monka na słabo uczęszczanym festiwalu książki. Albo próba umieszczenia przez Monka swojej debiutanckiej książki na półce „Powieści” w księgarni, która ostatecznie znalazła się pod „Studiami Afroamerykańskimi”. „Te książki nie mają nic wspólnego ze studiami afroamerykańskimi; to po prostu literatura. Najczarniejszą rzeczą na tej książce jest atrament” – wyjaśnia Monk.

Oprócz rozwiązywania problemów poruszanych w powieści, reżyser wplata w fabułę fragmenty z życia rodziny Monków, zagłębiając się w kryzys głównego bohatera. W tym momencie tempo filmu spada w porównaniu z początkowymi scenami, dając jednocześnie Jeffreyowi Wrightowi więcej miejsca na pokazanie swoich umiejętności aktorskich.

Od tego momentu Monk nie jest już typowo zrzędliwą i drażliwą postacią, lecz staje się wrażliwa, ponieważ musi utrzymać pozycję filaru rodziny. Wright i Tracee Ellis Ross (w roli Lisy, siostry Monk) wnoszą naturalną chemię poprzez swoje dialogi. W scenie, w której Lisa nagle umiera, Wright ukazuje smutek oczami i gestami.

Tymczasem Sterling K. Brown gra Cliffa, brata Monka. Cliff rozwodzi się z żoną po tym, jak przyłapuje go na romansie z innym mężczyzną. Od tego czasu bohater regularnie sięga po narkotyki i wiedzie wystawne życie. Po wielu trudnościach Cliff czuje, że nie potrafi żyć w zgodzie z samym sobą, próbując stłumić swoje prawdziwe „ja”, aby zyskać akceptację społeczną.

Aktor Sterling K. Brown w filmie „American Fiction”. Zdjęcie: MGM Studios

Aktor Sterling K. Brown w filmie „American Fiction”. Zdjęcie: MGM Studios

Reżyser podkreśla również konflikt między Monkiem a jego młodszym bratem, przedstawiając Cliffa jako geja, zamkniętego w surowej rodzinie, podczas gdy Monk jest postrzegany jako kopia ich zmarłego ojca, obojętnego i nigdy nie zadającego sobie trudu, by kogokolwiek zapytać o samopoczucie. Peyton Robinson z magazynu „Roger Ebert” uważa, że ​​Brown daje pełen pasji występ w roli buntowniczego młodszego brata Monka.

W wywiadzie dla Esquire reżyser Cord Jefferson powiedział: „Chciałem pokazać, że kariera nie może się zatrzymać, gdy życie osobiste przeżywa kryzys i odwrotnie. Wszystko może wydarzyć się jednocześnie i trzeba się z tym pogodzić”.

Cynamon



Link źródłowy

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wiosna Narodu

Wiosna Narodu

Pielgrzymka

Pielgrzymka

Wystawa Narodowa

Wystawa Narodowa