Biorąc pod uwagę obecny skład, szanse reprezentacji Afryki Zachodniej na awans są bardzo nikłe.
Pomimo niepewności przed Mistrzostwami Świata w 2026 roku, „Trzy Lwy” odniosły przekonujące zwycięstwo 4:2 nad Chorwacją w meczu otwarcia. Pod wodzą trenera Thomasa Tuchela, Anglia grała wyjątkowo dobrze, intensywnie i bardzo skutecznie naciskając. Nie zdominowali posiadania piłki, ale oddali dwa razy więcej strzałów niż ich bałkańscy przeciwnicy.
Ten ofensywny styl gry pozostawia duże luki w obronie. To również dlatego angielska drużyna często traci gole przeciwnikom z ostrymi kontratakami, takim jak Japonia czy Senegal. Jednak atak Ghany zaliczył frustrujący występ przeciwko Panamie w pierwszym meczu. Dlatego „Czarnym Gwiazdom” będzie bardzo trudno wykorzystać tę słabość angielskiej drużyny.

Anglia nie będzie miała większych problemów z obroną Ghany, która straciła bramki w 6 z 7 ostatnich meczów. (Zdjęcie: FIFA)
W grupie L Chorwacja jest potencjalnym kandydatem do drugiego miejsca po porażce z Anglią w pierwszym meczu. Zmierzywszy się z Panamą w drugim meczu (o 6:00 rano, 24 czerwca), drużyna trenera Zlatko Dalicia musi zdobyć punkty, aby utrzymać nadzieję na awans. Reprezentanci Ameryki Środkowej pod wodzą trenera Thomasa Christiansena robią postępy, ale ich zdolność strzelecka jest dość ograniczona, zwłaszcza przeciwko wyżej notowanym przeciwnikom.
Reprezentacja Bałkanów nie jest już w szczytowej formie, jak w dwóch poprzednich turniejach. Jednak doświadczenie Luki Modricia czy Ivana Perisicia może pomóc Chorwacji przynajmniej w przejściu fazy grupowej.
Tego samego dnia o godzinie 9 rano Kolumbia, lider Grupy K, będzie miała jedną nogę w 1/8 finału, jeśli pokona Demokratyczną Republikę Konga.
Pomimo zaciętego remisu 1:1 z Portugalią, Kolumbia wygrała wszystkie trzy ostatnie mecze Mistrzostw Świata z przeciwnikami z Afryki.
Źródło: https://nld.com.vn/anh-huong-den-ve-som-196260622210738294.htm







