Zainwestowany przez Arsenal za 133 miliony dolarów Declan Rice zdobył bramkę w siódmej minucie doliczonego czasu gry, zapewniając drużynie zwycięstwo 4-3 na wyjeździe z beniaminkiem Luton Town w 15. kolejce Premier League.
Mecz miał tylko sześć minut doliczonego czasu, a Arsenal zdobył decydującego gola, gdy zegar wskazywał 22. sekundę siódmej minuty. Oleksandr Zinchenko podał do kapitana Martina Odegaarda, który dośrodkował lewą nogą w pole karne, a Rice doskoczył i skierował piłkę głową po przekątnej do siatki. Bramkarz Thomas Kaminski rzucił się z całej siły, ale nie zdołał złapać piłki.
To był ostatni gol Arsenalu w Premier League od sezonu 2006-2007. Bramka ta przerwała również serię 10 meczów bez zwycięstwa na wyjeździe z Luton we wszystkich rozgrywkach, trwającą od 1984 roku. Po golu Rice'a wszyscy zawodnicy Arsenalu, zarówno wyjściowy, jak i rezerwowi, pobiegli w narożnik boiska, aby wspólnie świętować zwycięstwo.
Delcan Rice (po prawej) jest wniebowzięty po strzeleniu zwycięskiego gola w meczu Arsenalu z Luton Town, wygranym 4:3 na Kenilworth Road w 15. kolejce Premier League 5 grudnia. Zdjęcie: AFP
Rice jest trzecim piłkarzem Arsenalu, który strzelił dwa decydujące gole w doliczonym czasie gry w jednym sezonie Premier League, po Ianie Wrighcie w sezonach 1993-1994 i 1995-1996 oraz Nicklasie Bendtnerze w sezonie 2009-2010. W wygranym 3:1 meczu z Manchesterem United w czwartej rundzie na początku września, angielski pomocnik strzelił również bramkę na 2:1 w szóstej minucie doliczonego czasu gry.
Od czasu dołączenia do Arsenalu za kwotę 133 milionów dolarów Rice strzelił jeszcze jednego ważnego gola – strzałem z ponad 35 metrów pomógł Arsenalowi zremisować 2:2 z Chelsea.
Ostatni gol Rice'a pomógł Arsenalowi umocnić pozycję lidera tabeli, zdobywając 36 punktów, co tymczasowo zwiększyło przewagę nad Liverpoolem i Man City odpowiednio do pięciu i sześciu punktów. Dziś Liverpool zmierzy się z Sheffield United, a obrońcy tytułu, Man City, zmierzą się z Aston Villą.
Przed 15. kolejką Arsenal był uważany za zdecydowanego faworyta, wygrywając pięć ostatnich meczów we wszystkich rozgrywkach i utrzymując pozycję lidera Premier League. Tymczasem Luton Town wygrał tylko jeden z ośmiu ostatnich meczów i zajmował 17. miejsce, zaledwie dwa punkty nad strefą spadkową.
Luton Town ma tę przewagę, że gra na Kenilworth Road – gdzie zdobyło pięć punktów w sześciu meczach w tym sezonie. Podopieczni Roba Edwardsa zremisowali wcześniej na tym stadionie z pretendentem do tytułu, Liverpoolem, 1:1.
Martinelli strzelił pierwszego gola dla Arsenalu na Kenilworth Road. Zdjęcie: Reuters
Ostatni raz obie drużyny spotkały się w 1991 roku, również w najwyższej klasie rozgrywkowej angielskiej piłki nożnej, kiedy Luton Town pokonało Arsenal 1:0 na Kenilworth Road. W tamtym czasie Arsenal miał wielu utalentowanych zawodników, takich jak David Seaman, Tony Adams, Nigel Winterburn, Lee Dixon, Paul Merson i Ian Wright.
5 grudnia na Kenilworth Road Arsenal przeważał w posiadaniu piłki, uzyskując skuteczność 67%, oddając 23 strzały, z czego dziewięć celnych (w porównaniu do odpowiednio sześciu i czterech strzałów gospodarzy). Mimo to mecz był trudny, co dokładnie przewidział przed meczem menedżer Mikel Arteta.
W 20. minucie Gabriel Jesus szybko podał piłkę do Bukayo Saki na prawym skrzydle, gdy obrona Luton Town wciąż była niepewna. Angielski pomocnik zdryblował w pole karne, a następnie podał piłkę do Gabriela Martinelliego, który uderzył z woleja po przekątnej do siatki, przełamując impas. Jednak zaledwie pięć minut później środkowy obrońca Gabriel Osho wyrównał strzałem głową w górny róg bramki.
W 45. minucie, również po akcji na prawym skrzydle, Saka podał prostopadłe podanie do Bena White'a, który następnie dośrodkował w dalszy róg bramki, a Gabriel Jesus strzelił głową do pustej bramki. Luton Town potrzebowało jednak zaledwie czterech minut po przerwie, aby wyrównać. Po rzucie wolnym na prawym skrzydle dla gospodarzy, David Raya niefortunnie wybiegł z boiska, pozwalając Elijah Adebayo wysoko wyskoczyć i skierować piłkę głową do pustej bramki.
Raya (w niebieskim) popełnił błąd, wybiegając z bramki, co pozwoliło Adebayo na zdobycie wyrównującego gola, ustalając wynik na 2:2 dla Luton. Zdjęcie: Reuters
Raya zareagowała powoli, pozwalając Barkleyowi zdobyć bramkę i dając Luton prowadzenie 3:2. Zdjęcie: Reuters
Niecałe dziesięć minut później hiszpański bramkarz popełnił kolejny błąd, nurkując zbyt wolno, mimo że strzał Rossa Barkleya poszybował dokładnie tam, gdzie się ustawił. W 60. minucie Gabriel Jesus ponownie dał o sobie znać, sprytnie przytrzymując piłkę i podając do Kaia Havertza, który strzelił jednym dotknięciem obok Thomasa Kaminskiego. Goście wywierali nieustanną presję przez ostatnie pół godziny i zostali nagrodzeni decydującym uderzeniem głową Rice'a.
W następnej rundzie Arsenal znów zmierzy się z Aston Villą 9 grudnia.
Skład wyjściowy :
Luton : Kaminski, Mengi, Osho, Bell, Kabore, Mpanzu (Clark 88), Barkley, Doughty (Giles 88), Brown (Chong 61), Townsend (Ogbene 62), Adebayo (Morris 61).
Arsenal : Raya, Kiwior (Zinchenko 64), Gabriel, Saliba, Ben White, Rice, Havertz, Odegaard, Saka, Martinelli (Trossard 64), Jesus.
Hong Duy
Link źródłowy







Komentarz (0)