Podkreśla to również nową rzeczywistość w Europie: Premier League nie tylko składa się z kilku silnych klubów, ale tworzy wspólną siłę, która przewyższa resztę europejskiej piłki nożnej.
Jednostronny mecz finałowy.
Przed meczem w Stambule (Turcja) Freiburg był uważany za jedną z najpiękniejszych historii sezonu. Reprezentant Bundesligi po raz pierwszy w 121-letniej historii dotarł do finału rozgrywek europejskich, prezentując dobrze znany wizerunek niemieckiej piłki nożnej: dobrze zorganizowanej, zdyscyplinowanej i pełnej energii.

Zwycięstwo Aston Villi 3-0 nad SC Freiburg
Finał ujawnił jednak ogromną lukę. Przez pierwsze 20 minut Freiburg potrafił stworzyć wyrównaną grę. Jednak gdy tylko Aston Villa przyspieszyła, niemiecka drużyna nie była w stanie się oprzeć.
Bramka otwierająca mecz Youriego Tielemansa padła po perfekcyjnie wykonanym stałym fragmencie gry. Przed przerwą Emiliano Buendia strzelił piękną bramkę, która zdruzgotała morale Freiburga. A kiedy Morgan Rogers podwyższył na 3:0 na początku drugiej połowy, mecz był już praktycznie rozstrzygnięty.
Warto zauważyć, że zwycięstwo Aston Villi nie było wynikiem szczęścia ani strategii kontrataku, w której słabsi rywale grali na złamanie karku. Wygrali dzięki jakości składu, szybkości gry, umiejętności kontrolowania tempa i różnicom klas indywidualnych.
Właśnie to tworzy Premier League. Premier League jest teraz silna pod względem głębi składu. Jeśli spojrzeć wstecz na historię europejskiej piłki nożnej, dominacja często była kojarzona z kilkoma superklubami, takimi jak Real Madryt, FC Barcelona czy Bayern Monachium.
Ale angielska piłka nożna różni się dziś pod jednym kluczowym względem: siła nie jest już skoncentrowana w rękach kilku czołowych drużyn. Drużyna taka jak Aston Villa – która przez wiele lat plasowała się w środku tabeli Premier League – potrafi teraz przekonująco wygrać Ligę Europy. To już nie jest ulotne zjawisko.
W tym sezonie angielska piłka nożna ma swoich reprezentantów we wszystkich trzech najważniejszych finałach UEFA. To pokazuje, że Premier League tworzy środowisko rywalizacji, w którym nawet kluby spoza tradycyjnej „Wielkiej Szóstki” są wystarczająco silne, by walczyć o europejskie tytuły.
To właśnie niepokoi resztę Europy.
Produkt Aston Villi
Sukces Aston Villi nie był dziełem cudu. Rozpoczęli sezon od czterech meczów bez zwycięstwa i strzelili pierwszego gola dopiero pod koniec września. Mimo to zakończyli sezon z tytułem mistrza Europy, miejscem w pierwszej czwórce Premier League i awansem do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie.

Sukces Aston Villi nie był cudem.
Odzwierciedla to wyjątkowość angielskiej piłki nożnej. W Premier League drużyna z 5. lub 6. miejsca wciąż regularnie musi rozgrywać mecze o takiej samej intensywności jak w Lidze Mistrzów. Co tydzień mierzy się z drużynami z zawodnikami wysokiej klasy, o dużej szybkości i ogromnej presji.
Z biegiem czasu to środowisko wykształciło drużyny o wyjątkowej zdolności adaptacji w rozgrywkach europejskich. Freiburg to dobry zespół w Bundeslidze. Nie byli jednak przyzwyczajeni do tempa, jakie narzuciła Aston Villa w finale. Po stracie dwóch bramek pod koniec pierwszej połowy, niemiecka drużyna niemal całkowicie się załamała, zarówno psychicznie, jak i pod względem gry.
Wiele osób uważa, że dominacja Premier League wynika wyłącznie z pieniędzy. To prawda, ale to nie wszystko. Gdyby same pieniądze wystarczały do osiągnięcia sukcesu, Paris Saint-Germain już dawno zdominowałby Ligę Mistrzów.
Tym, co wyróżnia Premier League, jest umiejętność jednoczesnego łączenia trzech elementów: siły finansowej, szerokiej gamy wysokiej klasy zawodników i zaciętej wewnętrznej konkurencji.
Pomaga to zagwarantować, że nawet drużyny bez bogatej historii będą miały skład wystarczająco głęboki, aby osiągać dobre wyniki w wielu rozgrywkach.
Aston Villa jest tego najlepszym przykładem. Potrafią wystawić takich zawodników jak Tielemans, Buendia, Rogers czy McGinn w finale Ligi Europy i jednocześnie utrzymać bardzo wysokie tempo przez całe 90 minut.
Oczywiście nie można pominąć roli trenera Unaia Emery'ego. Hiszpański menedżer umocnił swoją pozycję „króla Ligi Europy” zdobywając piąty tytuł w tym turnieju: trzy z Sevillą, jeden z Villarrealem, a teraz z Aston Villą.

Freiburg to dobry zespół w Bundeslidze. Ale nie są przyzwyczajeni do tempa, jakie Aston Villa narzuciła w finale.
Ale nawet menedżer Emery jest częścią obecnej siły Premier League. Wcześniej menedżer pokroju Emery'ego zazwyczaj prowadził zespoły tylko z elitarnej grupy europejskich klubów. Teraz Aston Villa również ma potencjał, by pozyskać takiego stratega i zbudować skład, który odpowiada jego filozofii.
To właśnie jest ogromna różnica między Premier League a resztą. Zwycięstwo Aston Villi w Lidze Europy nie było po prostu bajkową historią o klubie z bogatą historią, który po długim oczekiwaniu powrócił na szczyt. Odzwierciedlało znacznie szerszą rzeczywistość: Premier League przekształciła swoją przewagę finansową w kolektywną siłę całej ligi.
Nawet Aston Villa jest wystarczająco silna, aby zdominować finał europejskich rozgrywek, co jasno pokazuje, że Premier League nie jest już ligą, w której dominuje zaledwie kilka wielkich klubów, w przeciwieństwie do La Ligi, którą często kojarzymy z Realem Madryt i FC Barcelona, czy Bundesligi i Ligue 1, w których dominują Bayern Monachium i Paris Saint-Germain.
Źródło: https://nld.com.vn/aston-villa-va-suc-manh-dang-so-cua-premier-league-196260521113455335.htm








Komentarz (0)