![]() |
Zjawisko czerwonego nieba w Caracas (Wenezuela) wieczorem 30 czerwca. Zdjęcie: India Today. |
Zjawisko czerwonego nieba wystąpiło w czasie, gdy Wenezuela wciąż dochodziła do siebie po silnym trzęsieniu ziemi.
Według Al Jazeery , mieszkańcy stolicy Wenezueli, Caracas, byli zdumieni, widząc, jak niebo przybiera czerwono-pomarańczowy kolor wieczorem 30 czerwca. Pojawienie się czerwonych chmur na niższych wysokościach uczyniło to zjawisko jeszcze bardziej tajemniczym.
Filmy uwieczniające to zjawisko szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych, wywołując liczne spekulacje na temat jego przyczyn. To niezwykłe wydarzenie miało miejsce w Wenezueli, która w nocy 24 czerwca nawiedziła dwa silne trzęsienia ziemi w krótkim odstępie czasu, zabijając prawie 2000 osób. Dlatego też wiele osób wiązało czerwone niebo z różnymi interpretacjami.
Jednak zjawisko czerwonego nieba ma naukowe wytłumaczenie. Połączenie rozpraszania Rayleigha i pyłu nawiewanego znad Sahary stworzyło oszałamiający spektakl na niebie nad Caracas.
Światło słoneczne, które moglibyśmy uważać za czysto białe, w rzeczywistości jest połączeniem wielu kolorów w widmie, z których każdy ma inną długość fali. Niebieski i fioletowy mają krótsze fale, a czerwony i pomarańczowy – dłuższe.
Kiedy światło słoneczne wpada do atmosfery ziemskiej, zderza się z drobnymi cząsteczkami gazu, głównie azotu i tlenu. Te cząsteczki rozpraszają światło niebieskie znacznie silniej niż światło czerwone. To właśnie dlatego niebo w ciągu dnia jest niebieskie – niebieskie światło rozprasza się we wszystkich kierunkach.
Zjawisko to zostało opisane przez fizyka Lorda Rayleigha w XIX wieku i obecnie znane jest jako rozpraszanie Rayleigha.
![]() |
Zdjęcia czerwonego nieba szybko rozprzestrzeniły się w wenezuelskich mediach społecznościowych. Zdjęcie: India Today. |
O świcie i zmierzchu słońce znajduje się nisko nad horyzontem, więc światło musi pokonać dłuższą drogę przez atmosferę, zanim dotrze do oka obserwatora. Znaczna część niebieskiego światła ulega rozproszeniu po drodze, pozostawiając do dyspozycji obserwatora jedynie fale o dłuższych falach, takie jak czerwona i pomarańczowa.
Dodatkowo pył z Sahary przemieszczający się nad Oceanem Atlantyckim zwiększa rozpraszanie światła, co sprawia, że odcienie czerwieni i pomarańczu na niebie nad Caracas stają się intensywniejsze.
Zjawisko to nazywa się „candilazo” – terminem używanym w Wenezueli i na Karaibach do opisania zachodów słońca o ognistoczerwonym kolorze. Nazwa pochodzi od słowa „candil”, oznaczającego tradycyjną lampę oliwną o ciepłym, czerwono-żółtym świetle.
O tej porze roku pył znad Sahary jeszcze bardziej uwydatnia zjawisko czerwieni nieba. Każdego lata wiatr unosi nad Oceanem Atlantyckim drobne cząsteczki pyłu mineralnego z Afryki. Cząsteczki te dodatkowo rozpraszają światło, redukując ilość niebieskiego światła i sprawiając, że czerwony kolor staje się bardziej zauważalny, tworząc dramatyczny widok na niebie nad Caracas, który właśnie się wydarzył.
Kurz i cząstki stałe unoszące się w powietrzu po zawaleniu się budynków w Wenezueli również przyczyniają się do zwiększenia ilości cząstek stałych unoszących się w powietrzu, co z kolei sprawia, że niebo przybiera głębszy, bardziej jaskrawo czerwony odcień.
Według gazety India Today zjawisko czerwonego nieba w Caracas jest po prostu wynikiem praw fizyki w atmosferze. Jednak fakt, że nastąpiło to w tak nietypowym czasie, gdy Wenezuela wciąż podnosiła się po trzęsieniu ziemi, zaskoczył wiele osób.
Chmura pyłu znad Sahary nadal się przemieszcza i prawdopodobnie wkrótce wkroczy na terytorium USA. Po drodze przeleciała nad Wenezuelą, tworząc zjawisko, które wywołało wiele dyskusji.
Source: https://znews.vn/bau-troi-venezuela-do-quach-giua-tham-kich-dong-dat-post1665283.html












